(źródło - internet)
nareszcie znalazłam zastosowanie praktyczne dla swoich czasopism REWELACJA!!!
setki teatrów, scen, werand, cas, wysokich obcasów...
Jeszcze się cykl w punkcie poboru wiedzy nie zaczął
a ja mam już wszystkie łikendy wrześniowe zajęte,
dwa festiwale, festyn kulturalny, wyjazd po samochód i do mamy Janiny
oraz cośtamjeszcze...zaczyna się.
Zawsze na początku lekkie poddenerwowanie, oczekiwanie a nawet tęsknota, było!
teraz przeciwnie, jakoś tak bez sensacji i spinki, jakby mi dynda i powiewa.
Punkty ciężkości się inaczej rozłożyły.
Sprawy ważne absorbują, sprawy przyjemne i przeżywające fascynują,
a sprawy małoważne dyndająipowiewają. I tyle.
zaczęłam zarabiać na własnej sztuce. i to jest ekscytujące i barrrdzo obiecujące.
pierwsze puffy)))))
wystarczyło położyć poduszki na już zrobione stojaki dla czasopism
i ewentualnie wykorzystać pasek parciany.
Lubie jak tyle sie dzieje, i wszystko idzie zgodnie z planem..czlowiek czuje, ze zyje:-)
OdpowiedzUsuńPufy genialne!
no byle nie za duzo))) no puffy mnie też urzekły, bo to i przyjemne i funkcjonalne
Usuńjesooooo jak ja Ci dziękuję za pomysł z pufami :)))) Adam ma sterty pism o budownictwie, zawalony cały dom (trochę przesadziłam, ale tylko trochę). Wreszcie będzie z nich konkretny pożytek :))))
OdpowiedzUsuńfajny dill mnie też przypadł do gustu)))))
Usuńno znałam owego pomysła, ale nie zbieram czasopism....twoje pufy sa niebo lepsiejsze
OdpowiedzUsuńReńka nic dziwnego, że znałaś ))) toż my te same blogi dizajnerskie trzepiemy)))
Usuńa za dobre słowo dziękuję))))
Zarabiać na własnej sztuce? to jest szczyt.... marzeń:)
OdpowiedzUsuńciężko się przekonać))) ale warto spróbować)))
Usuńpodstawa to dobry pomysł, a potem już leci;-)
OdpowiedzUsuńfakt)) dobry jak dobry, kwestia szczęścia, bo nigdy nie wiadomo co sie ludziskom spodoba))
Usuńsię spodobało;-)
Usuń