Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarne wesele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarne wesele. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 kwietnia 2024

Klukowo czyli koń w butach.

 W niedzielę mieliśmy prześmieszną sytuację w ogrodzie. 

Nasz sąsiad oprowadzał klientów, po swoim obejściu, i byłam świadkiem OKRZYKÓW zachwytu nad ogrodem Oliogrodniczki(akurat paliłyśmy fajki, oglądałam jej zakupy ogrodowe i zabierałam malutkie sadzonki groszku pachnącego, i bardzo nas ta grupa ludzi sympatycznych rozśmieszyła), oprowadzał po galerii z meblami i sztuką i szedł do stodoły, gdzie ma meble gotowe, i do roboty w tak zwanym stanie naturalnym. Przechodzi wtedy koło naszej chałupy, bo to wis a wis, koło naszej psiny biegającej po ulicy, bo Naczelnik kosił przed płotem a psina bawiła się z Lesią, małą jamniczką sąsiada. W drzwiach od swojej chałupy wychynął Sasiadrysio, pogadać i pokazać palcem Naczelnikowi, że krzywokosi(achacha uwielbiam to)))

 I Oni tacy zachwyceni, urodą wioseczki, zadbaniem, i domami i meblami i ogrodami, sadami kwitnącymi a nawet kurami, napatoczyli się akurat, gdy przekomarzałam się z Lucynką na drzewie i nagle wśród tych ochów i achów padło pytanie: a z czego wy Ludzie żyjecie w tej sielance, w tej pięknej wioseczce, domach, ogrodach, co wy robicie? 

No zatkało nas i Naczelnik potem żałował, że zamiast pracy zdalnej, prowadzenia firmy, herbaciarni, teatru w mieście, księgarni w Ustce ;-) nie odpowiedział: Ano pani zbieramy runo w lesie i miód od dzikich pszczół, uprawiamy warzywa, sprzedajemy na targach, uprawiamy rolę(my mamy klasyczną oborę)hodujemy owce i łowimy bursztyn na sprzedaż  i jakoś trwamy ... udaje się nam przeżyć.

Tak, ja wiem, że ludzie z Łodzi, nie rozumieją, jak ta sielanka jest blisko miasta. morza. portu w Ustce i Orzechowa i Jarosławca. Przyjechali do doliny charlotty zoo oglądać,  i fokarium i się takiej uroczej wioseczki jednej, drugiej, trzeciej na drodze nie spodziewali.

a tymczasem Piękna jest kraina w kratę.

 i tereny urzekają i budownictwo i koloryt Słowińców, których już tu dawno nie ma, ani jednego... jeszcze do niedawna przyjeżdżali i przyjeżdżali  "Nasi Niemcy", do swoich domów, pokazywać dzieciom, wnukom, gdzie ojcowizna była. bo przecież mało ich tu zostało na Pomorzu. Wysiedlili, sami uciekli, jak Słowińcy z Kluk, co można poczytać we wzruszających listach wiszących w skansenie w Klukach, a wioski się zapadły w bagnach...

Już niedługo kopanie torfu w Klukach. Na majówkę zawsze się impreza odbywa.

czyli Czarne Wesele. 

[tak, mamy kompletnie szurniętych przyjaciół i robimy sobie witkacowskie zdjęcia ale nie zamieszczę, jeszcze nie...]

Kopanie torfu w skansenie w Klukach czyli Czarne Wesele, odbywa się w żyjącym otwartym muzeum, pokazującym obyczaje i warunki w jakich żyli tu Słowińcy. 

Warto zajrzeć. to piękne okolice.

A tu wspomnienia z oprowadzania przyjaciół w wersji foto

Ale najpierw plażing
jarmark Gryfitów
wnętrza domów chat szachulcowych w Klukach



Stare baby wysiadujo
W drodze do Kluk








i na koniec kopanie torfu i był też koń w butach, serio, żeby się nie zapadał w tym podmokłym terenie.

A teraz majówka w Klukach z innymi przyjaciołmi i my już inni i lepsze zdjęcia


zawsze są występy regionalnych zespołów i swoje prace prezentują regionalni artyści

w rybackich sieciach


pan na naszych oczach kopał torf, układał z niego takie cegły, potem się je suszy i jest opał na zimę...



koń w butach, a mówiłam :-)
i sztuka ludowa, 

a ta baba z jabłkami stoi u nas w chałupie oczywiście


my sbabom



I już.