Stambuł poniedziałek, dzień wylotu...i wielu drobnych refleksji
piątek, 19 czerwca 2026
Dzień barbera.
czwartek, 6 czerwca 2024
Z wizytą u Tyszkiewiczów. Pałąga.
Tylko cztery dni a do zobaczenia tyle, że padamy od nadmiernej eksploatacji, ale taka już nasza karma, że inaczej się nie da... miało być lajtowo i przede wszystkim byczenie się na rajskich plażach ale nie było.
Każda wyprawa ma jakiś laitmoliw : nasz sąsiad jest bardzo podobny do Richarda Gere, uderzająco. Sytuacji miał i nadal ma co niemiara. Rozdawał autografy, prosił o dyskrecję na rybach w Szwecji... Spacerujemy więc po drewnianym molo w Połądze a tu pewna kobieta, niemłoda już, nagle Krzyczy, no podnosi larum, jakby się paliło, kilka razy :
Luzieee to przecież Richardus Girus, ludzieee Riczardus Girus :-D
Zmiotło nas ze śmiechu a Richard jej pomachał dostojnie i poszliśmy dalej.
*
Palanga, Pałąga, kurort kiedyś bardzo uczęszczany przez Polaków, porównywany do Zakopanego, zwany Zakopanem bałtyckim, zawędrowało tu dużo artystów, a nawet jeden wieszcz Mickiewicz, pisali wiersze, książki i malowali...w pięknych okolicznościach przyrody i urokliwych pensjonatach.
Na pierwszy rzut, po śniadaniu i zupełnie lajtowo, gdyż do Pałągi żadna to wielka wyprawa, zaledwie 20 km do Kłajpedy, pojechaliśmy odwiedzić Tyszkiewiczów w ich pałacu
Pałac jest pięknie utrzymany, podobnie ogrody
- W latach 1895–1897 na sztucznym wzgórzu został wzniesiony piętrowy pałac Feliksa Tyszkiewicza z kaplicą krytą kopułą po lewej stronie[5], ogrodem botanicznym i parkiem o powierzchni 72 ha. Założenie ogrodowe powstało według projektu Édouarda André. Park (obecnie 86 ha) ma charakter regularno-krajobrazowy.
Trochę historii w postkartkach.
i po polsku napisanej, to ważne, bo w tym opisie nigdzie nie ma info, że to polska familia...o ukraińskim rodowodzie. :-)
Tyszkiewicze kupili Połągę w XIX wieku i byli jej właścicielami do 1940 roku. Zrobili z miasta znane uzdrowisko i byli fundatorami wielu atrakcji, na przykład zbudowali molo, kościół, dom zdrojowy, szkołę. No i przywędrowała tu cała masa znanych Polaków: Witkiewicz, Wyczółkowski, Rydlowie czy Rejmont z "Chłopami...
[Zdjęcia deptaku, mola z internetu.]
Zespół XIX wiecznej drewnianej zabudowy nadmorskiego uzdrowiska zachował się do czasów współczesnych. i jest co podziwiać. Długi deptak przypominający zakopiańskie Krupówki, z jednej strony zakończony namiotami z jedzeniem, sztuką ciuchami... a z drugiej drewnianym molo. Siedziałyśmy tam na ławeczkach, które ustawiono amfiladowo w stronę morza a ich przedłużeniem jest molo i patrzyłyśmy na morze i morze turystów.
Niestety, to porównanie do Zakopanego bardzo dziś aktualne i bardzo się utrwaliło, obecnie to największy i najbardziej znany kurort litewski a więc turystów wpip i obok pięknej drewnianej zabudowy króluje kicz i chińszczyzna. a knajpy przy deptaku też różne. i trzeba uważać, żeby się nie naciąć na swojską z litewskim jadłem, która się okazuje pozostałością po podłej komunie, że niesmacznie, tłusto, nieświeżo z kiblem pamiętającym niewątpliwie Tyszkiewiczów.
Po przyjemnym spacerze Wróciliśmy do Kłajpedy.
Wróciliśmy do Kłajpedy w deszczu i poszliśmy się pakować i odpocząć a potem na wieczorną kolację do knajpki położonej przy placu teatralnym.
Dokładnie w tym miejscu na balkonie teatru przemawiał Adolf H. gdy nastąpiło przejęcie miasta przez nazistów.
I nadszedł koniec podróży a ostatnia kolacja na bogato, bo z deserem, wyglądała tak :
zaczęłam wiadomo od chłodnika
chłopaki zjedli mięsiwa
niedziela, 2 czerwca 2024
Ja sałdat.
Łotwa. Lipawa. Zwiedzamy bunkry I system obronny. Dotykam ruskiego czołgu, który ustrzelili Ukraińcy. Wiszą ukraińskie flagi. Oprowadza mistrz dowcipu i ciętej riposty. Tłumaczy zajmująco. Ciekawie. ale po rosyjsku, kto nie rozumie...to ma problem :-)
Pogoda nas rozpieszcza. Słońce, ciepło i letnia bryza. A burze nas omijają. Litwa nas rozpieszcza i dobrze karmi.
No i pojechaliśmy na Łotwę.
Zwiedzaliśmy sobie szczegółowo miasto Lipawa. Jej starówkę, plaże i części mniej urocze dotychczas zamknięte. Wszędzie słychać rosyjski. Na targu, w sklepie. W knajpach. Ruskie odcięli część miasta od świata i przede wszystkim port był dostępny tylko dla ruskiej armii...
Dziś piękne szerokie plaże, bardzo długa ostroga? Betonowe molo z betonowymi umocnieniami są dla mieszkańców i turystów. Ludzie się opalają, jeżdżą na rowerach, biegają i piknikują lub poszukują bursztynu, bo plaże są naprawdę wyjątkowe, przestronne, duże i urozmaicone z wydmami, bez wydm, z lasami, wyjściami na plażę prosto ze środka osiedla... na przykład.
*
Jechaliśmy długo z Litwy i przeglądałam blogi ale już nie mam czasu i siły komentować.
W aucie padam na pysk.
I na koniec dania w "Głodnym wilku" w Kłajpedzie, niestety głównie mięsne
A tu moje rybne, jedyne, które mogłam zjeść...ewentualnie
mniam.
























































