Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karnak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karnak. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 lutego 2026

Jezus Horus Teby. w procesji z Karnaku do Luksoru.


i pomknęliśmy tym autokarem do Karnaku. Wczesnym popołudniem. Temperatura i światło były wyjątkowo udane. turystów w sam raz. ciekawe, że ostatnim razem myślałam, iż zimą zwiedzających jest dużo więcej, otóż nieprawda. Zaskoczenie. wtedy temperatury były wyjątkowo miażdżące. i dlatego było ich mniej niż zwykle.

A tak to wszystko wyglądało w czasach świetności, procesje, które wyruszały ze świątyni luksorskiej do świątyni Amona w Karnaku, (raczej odwrotnie)) najpierw spławiano Nilem a potem słynną Aleją Sfinksów (albo odwrotnie))


złote barki obrzędowe z posągami bóstw, które widać na wizualizacji znajdują się w Karnaku



Święto Opet to kluczowa uroczystość religijna w starożytnym Egipcie (Nowe Państwo), podczas której posągi triady tebańskiej (Amona, Mut i Chonsu) podróżowały w procesji z Karnaku do świątyni w Luksorze. Procesja, odbywająca się corocznie w okresie wylewów Nilu, służyła odnowieniu boskiej siły faraona i potwierdzeniu jego boskiego pochodzenia.

Egiptolog Marina Escolano-Poveda podkreśliła znaczenie reliefu w Czerwonej Kaplicy Hatszepsut dla ukazania uroczystego charakteru święta: „Reliefy z wielkim wysiłkiem oddają majestatyczny charakter widowiska: wielu kapłanów podtrzymuje barki i posągi, podczas gdy tłum wznosi radosny wrzask grzechotek sistrum. Barki bogów doprowadzono do molo w Świątyni Luksorskiej i niesiono na ramionach kapłanów do świętego miejsca. Na zewnętrznych dziedzińcach odprawiano szereg ceremonii, po czym barki przenoszono do sanktuarium wewnętrznego, w towarzystwie wyłącznie wysokich rangą kapłanów i faraona. Po zakończeniu ceremonii barki wracały w dół rzeki do Karnaku”.

(w poprzednim poście umieściłam zdjęcia świątyni z dziś)


całe życie tłumaczę moim uczniom, że starożytny Rzym, Grecja czy Egipt właśnie to eksplozja koloru, do dziś pozostały nędzne resztki a i tak robią wrażenie.


  • dla porównania jeszcze raz stan na dziś
  • Wreszcie i My docieramy do Karnaku, przechodzimy przez kontrolę, smutny pan w szarym gajerku z lufą karabinu maszynowego wystającą spod marynary ciągle nam towarzyszy. 
  • [- Naczelniku, czy Ty nie masz wrażenia, że ten facet za nami łazi ?? pytam, gdy trzeci raz mi się pałęta pod nogami. i dzięki charakterystycznemu pypciowi przestaje zlewać z tłem.
  • - Owszem, a nawet z nami jeździ autokarem, odpowiada Naczelnik. kurtynka]
  • Kompleks świątynny Karnak jest największym zespołem sakralnym w Egipcie i na świecie, oddalony zaledwie kilka kilometrów od Luksoru. Karnak był centrum kultu boga Amona i składa się z wielu świątyń, kaplic i gigantycznej sali z potężnymi kolumnami. Niedawno odnawianymi co było dużym i głośnym przedsięwzięciem Egipcjan (Kolosy Memnona restaurowano przez 20 lat)



tylko tu ta Aleja Baranów, znaczy sfinksów z głowami baranów zamiast faraonów.





  • Po przekroczeniu jednej z bram wejściowych nogi ugina z wrażenia Wielka Sala Kolumnowa (hypostylowa). Zajmując powierzchnię na tyle dużą, że zmieściłaby się w niej cała paryska katedra Notre Dame, Wielka Sala Hypostylowa jest w stanie zadziwić nawet najbardziej znudzonego obserwatora.
  • Położona w świątyni Amona-Ra, monumentalna budowla o powierzchni ok 5000m kwadr. sala o wymiarach ok.102 X 53, której strop opierał się na 134 kolumnach rozmieszczonych w 14 rzędach. o wysokości 21- 23 m. kolumny pokryte są reliefami, pismem, z kapitelami w kształcie otwartych i zamkniętych kwiatów lotosu. choć oczywiście może być i papirus. różnie podają. i może być palma... a ja się słabo orientuję w kolumnadzie egipskiej, która wydaje się być bardziej skomplikowana od greckiej.
  • Doczytałam to : Nawę główną podtrzymuje dwanaście ogromnych kolumn o wysokości 21 metrów (70 stóp). Mówi się, że wierzchołki ich otwartych kapiteli w kształcie kwiatów papirusu o średnicy 5,4 metra (18 stóp) mogłyby utrzymać 100 mężczyzn.
  • Kolumny te podtrzymują system architrawów i ogromnych okien z masywnymi kamiennymi kratami, osiągających łączną wysokość około 20 metrów (70 stóp), podobną do wysokości średniowiecznej katedry. Flankujące nawę główną 122 kolumny o wysokości 12 metrów (40 stóp) z kapitelami z papirusu o zamkniętych pąkach.

  • oczywiście kolumnada podtrzymuje belkowanie, ogromnego sufitu, tak tylko przypominam dla porządku :-)
  • kolumny było budowane w specyficzny sposób, otóż nakładano na siebie kręgi jeden na drugi a potem obrabiano. widać poniżej na tej skrajnie prawej.
  • tu są uchwycone kapitele z lotosem/papirusem rozkwitłym i w pąku.




  • tu się jakiś Wróblewski podpisał, z datą 1850. pod wizerunkiem Horusa, czyli sokoła.
  •  Raczej nie archeolog ale podróżnik ? a na pewno polski wandal. choć w XIX wieku robiono takie rzeczy w Egipcie, że cyce opadają. Robili to podróżnicy, legioniści, armia, ze wszystkich krajów ale najwięcej francuzi, i anglicy. masowo wywożono mumie, w dobrym tonie było przywieść sobie z wycieczki mumie i odwijać po fajfokloku w Londynie...a także palono mumiami w amerykańskich lokomotywach...napoleońska armia ćwiczyła celność na Sfinksie i urąbała mu twarz...
  • Pamiętajcie, że każdy bez wyjątku był w Egipcie mumifikowany przez tysiące lat a naród to liczny był też od zawsze. 
  • Zresztą oni mumifikowali wszystko co się ruszało. co i rusz się odkrywa nowe nekropolie, kotów, byków..

  • pod samym sufitem widać hieroglify odswierzone w intensywnych kolorach.

    Baranice.
  • głowa barana, ciało lwa a broda z faraona :-))


  • w tym miejscu się odpala taniec wokół skarabeusza siedem w jedną, siedem w drugą stronę dla szczęścia ale my nie mieliśmy czasu a naszym szczęściem było zwiedzanie.




    detale w postaci posagów, figur, figurek, hieroglifów powalają







    Część zdjęć zamieściłam w poprzednim postach, bo byłby to post nie do udźwignięcia wizualnie. Wracaliśmy po 16ej. miasto jest zamykane o 17 z tego co pamiętam. Jeszcze pod autokarem Naczelnik się targował o czapeczkę :-) bosze jaki ja mam polew, gdy on to robi. 
  • A gdyby ktoś chciał wiedzieć, jak oni te kolosy, kolumnady i świątynie wznosili, to widać na poniższym zdjęciu, że budowali rampy, które następnie rozbierano. jak rusztowania. także nie kosmici jednak ...


  • post był pisany kawałkami, co widać. no trudno.

piątek, 30 stycznia 2026

W Dolinie królów, królestwie zmarłych.

 Jazda autokarem do Luksoru jest bardzo długa i męcząca w praktyce. Teoretycznie mapy Google pokazują czas i trasę znacznie krótszą. Niestety nie wszystkimi drogami pozwalają turystom pomykać przez pustynie. Dodatkowa godzina schodzi na kontrolę w mieście Safadża i potem wsiada do autokaru pan smutny w szarym garniturze z karabinem maszynowym za pazuchą, tylko lufa wystaje nieśmiało...także bezpiecznie. Teoretycznie. Bardzo dużo policji wszędzie. Tym razem zaczęliśmy od zwiedzania Miasta umarłych po zachodniej stronie Nilu a dokładnie Doliny Królów. Została mi do zobaczenia Dolina Królowych. Czy ja tu jeszcze raz chcę przylecieć?

Ależ ooczywiście i bezapelacyjnie. Za każdym razem wchodzę do innych grobowców. I wreszcie Zobaczyłam samego Tutanchmona. 



Dolina jest szeroka i dojazd z parkingu i pierwszej kontroli zapewniają meleksami. Teraz mogłabym dygać na piechotę ale ostatnim razem przy 60 stopniach byłam im wdzięczna za te meleksy. Zwłaszcza z rozklejonym sandałem...








Duża  diorama pokazuje wszystkie odnalezione grobowce i co najważniejsze na drugim zdjęciu pokazane są korytarze i komory w których umieszczano sarkofagi i mumie oraz cenne rzeczy.  Czyli zaglądamy pod spód, w skały. W które się wgryzano przez dekady przygotowując miejsce życia wiecznego. 


Żeby jeszcze bardziej zobrazować, to samo zdjecie umieściłam dogórynogami i teraz tylko sobie dorysujcie piramidę i wszystko jasne.


Po kolei zamieszczam zdjecia komór grobowych poszczególnych faraonów, których odwiedziłam. Nie ma w nich mumi. Ani artefaktów czyli cennych przedmiotów, którymi otaczali się faraonowie. Nie wiem w których grobowcach mogą być jeszcze ciała towarzyszy śmierci...przez jakiś czas zabijano tych, którzy mieli towarzyszyć faraonowi, potem zaprzestano tego procederu. Ale w zamian komory i korytarze grobowe wypełniły się wizerunkami.
na ścianach korytarzy i komór wszędzie Hieroglify. Nie żadne rysunki. Cytaty z księgi zmarłych, wizerunki faraonów i bogów. Skarabeusze, małpy...I puste komory w których były sarkofagi. I skarby. 
Grobowce mimo pilnowania przez straż, która strzegła wejścia do DOLIN i pomimo TRZYMANIA informacji w sekrecie, okradane były od samego początku...

Czasem sarkofagi zostają. Niektóre grobowce są dość płytkie, niektóre dość głębokie.





Wielki sarkofag kamienny do którego wkładano mumie w kolejnym sarkofagu kształtem przypominającym ciało. I maski pośmiertnie.


Komory wypełnione artefaktami...były, to co jeszcze w nich pozostało, pomimo rabowania, jest w muzeum kairskim. 




Widok na DOLINE i widać wejścia do grobowców. Każde jest oznaczone, wszystkie w kolejności odkrywania przez archeologów.

Niektóre bardziej okazałe, gdy faraon rządził długo. My wybraliśmy tym razem głównie RAMZESÓW 





KV6 to starożytny grobowiec faraona Ramzesa IX z XX dynastii, otwarty od starożytności. Znany jest z licznych (46) graffiti pozostawionych przez antycznych turystów oraz dobrze zachowanych, choć częściowo nieukończonych dekoracji ścian, przedstawiających sceny z Księgi Jaskiń i Amduat. 
Oto kluczowe informacje na temat grobowca KV6:
Właściciel: Ramzes IX (XX Dynastia, Nowe Państwo).
Struktura: Długi na ponad 100 metrów grobowiec składa się z wejścia, trzech korytarzy (z niszami bocznymi), komory szybowej i sali kolumnowej, kończąc się komorą grobową.
Stan: W chwili śmierci faraona ukończona była zaledwie połowa grobowca.
Odkrycie Mumii: Oryginalna mumia nie została znaleziona w KV6; odnaleziono ją później w skrytce DB320 w Deir el-Bahari.
Zwiedzanie: Grobowiec jest dostępny dla turystów, oferując wgląd w sztukę schyłkowego okresu Nowego Państwa. 
Grobowiec charakteryzuje się schodkowym zejściem i malowidłami o żywych barwach, mimo że niektóre fragmenty pozostały w fazie szkicu. 


We wschodniej i zachodniej części Doliny znajduje się łącznie 64 grobowce, plus, dodatkowo, 20 nieukończonych wykopów i szybów oznaczanych literami.
















Do historii Tutanchamona Jeszcze wrócę w następnym poście ale byłam szczerze wzruszona. To jedyna odwinięta mumia, którą można oglądać w dolnie.













I na koniec znów nuszki, tym razem nie moje, tylko Tutka 
No i ja uważam, że moja z defektem wygląda jednak lepiej. 

Cdn