i zrobiło się Nagle tak duszno, prawie jak w placówce ostatnio, że dzień piątkowy poszedł na zmarnowanie. znaczy żadne prace ogrodowe nie wystąpiły.
Wstałam zbyt wcześnie i zajęłam się pisaniem posta. Wrzuciłam pranie pościeli, gdyż nareszcie aura sprzyja. a potem pojechałam z kotem do weta, wróciłam, zjadłam i ...padłam. że zaspałam na imprezę🙈
Tak się mieliło w powietrzu i wisiało i dusiło, że normalnie, jak na złość.
Tańce były i owszem, także się poczułam trochę, jak w przedbiegach dnia przesilenia :-) i tylko tańczyć nie miałam siły za długo, bo duchota. Wino białe się lało i Jedzenie było obfite i przedobre, także zostaliśmy obdarowani na odchodne ciastami i nie tylko, na wynos.
Wprawdzie nie było śledzia (no jednak był śledz po naszemu) i truskawek (oo też były w cieście) :
W Szwecji zabawa zaraz się zacznie od tańców wokół słupa majowego, a potem odbędzie się impreza u znajomych, gdzie zajadać się będziemy śledziem, łososiem, quiche, młodymi ziemniakami i truskawkami, popijając wszystko piwem i sznapsem. Będzie też dużo śpiewu przy stole, zanim pogadamy (i potańczymy!) do białego rana.
Och byłam i widziałam i tańczyłam i jadłam torty truskawkowe i śledzie i pozwolę sobie znów wrzucić zdjęcia
Sztokholm 2025
gdybym tylko mogła jeździłabym co roku. serio. dawno tak dobrze się nie bawiłam tańcząc wokół słupa.
Czytam już właściwie tylko "Mary miasta, Białys. bo "Uwikłaną z akcją w Stambule, gdzie zero Stambułu)) skończyłam. Dwa dni w szkole i po książce. Tak to ostatnio wygląda a w przyszłym ostatnim, niepotrzebnym tygodniu, to już nie wiem ile przeczytam...może dokończę te "Wykluczoną i "Wyrobisko. choć Wyrobisko cienkie. szkoda czasu.
Przyszły tydzień się szykuje też ciekawy bardzo, bo w środku tygodnia jedziemy na alko imprezę z dziewczętami do innej wsi :-)) a w czwartek mam spektakl. a w piątek to już chyba nigdzie się nie wybieram...to znaczy wybieram do sklepu rowerowego po elektryka.
Na imprezie wczorajszej postanowiliśmy założyć Pracowniczy Klub Rowerowy. brzmi poważnie c,nie:-))
a potem zajmę się domem, ogrodem. teatrem. nie no nudy nie będzie, będzie fajnie:-)
*
W 2023 byliśmy pierwszy raz na Nocy Kupały, w sąsiedniej gminie nad jeziorem, przez kolejne lata nie jeździliśmy, bo byliśmy wyjechani, dziś się znów wybieramy.
2023 r. Noc Kupały nad jeziorem Obłęże. druga w nocy a ja nadymiona ale szczęśliwa.
*
Tak sobie troszkę zaglądnę totutotam. niechcący. i albo sprowokowana postem albo komentarzem. i zadziwia mnie doprawdy strzelanie focha coniektórych blogerek, że cytując skoro mnie nie czytacie i nie komentujecie a nawet napadacie...nie jestem dla was interesująca, a przecież jestem i pisarstwo moje jest premium, to zamknę bloga, wam na złość 🤣🤣🤣a macie.
i dla przykładu taki koncept : Zmieniłam status bloga na prywatny. Nie ma zaangażowania? To nie będzie treści premium. Nie jestem bezmyślną maszynką, tylko twórcą, który się ceni. Fajnie było dla Was pisać.
to był cytat.
I🙈 ja chyba coś mgliście pamiętam że kiedyś, ongiś, onegdaj byłam raz u tej pani i mi wystarczyło.
ale żeby aż tak się cenić, no to trzeba mieć nieliche kompleksy 😂😂
**
A tymczasem wiszę pod śliwą...
Wietrze kołdry, poduchy.























































