Uwielbiam zakładki do książek, ze Stambułu przywiozłam kilka.
te wystające nogi dostałam w prezencie:-)
Pociągnęłyście moje drogie temat adaptacji filmowych lepszych lub równie dobrych co oryginał literacki i padły przykłady filmów dla mnie ogromnie ważnych, które uwielbiam, w tym arcydzieła literackie i filmowe:
Przeminęło z wiatrem, Tańczący w wilkami, Zielona mila, Smażone zielone pomidory, Pożegnanie z Afryką,
no i zamyśliłam się nad tematem i po drodze przychodziły mi kolejne... i jest ich całkiem sporo. zacznę od podwórka tutejszego, więc Trylogia Sienkiewicza, która dla mnie jest przykładem, jak z gówna (eksjuzemła)można jednak bat ukręcić a nawet film, który jest rewelacyjny. Wszystkie trzy. bajdełej.
Ziemia obiecana.
Chłopi. zwłaszcza ostatni.
Lalka. czekam na kolejne.
Rękopis znaleziony w Saragossie, Uwielbiam.
[ i właśnie sobie wyjęłam z księgozbioru kolejną książkę do stosiku pod łóżkiem, do której z radością wrócę czyli biografię autora Rękopisu ... Jana Potockiego, François Rosset, Dominique Triaire w tłumaczeniu Anny Wasilewskiej. I to ona też przełożyła przygody Alfonsa, wersja z 1810 (2025). ostatnie wydanie. bo jak widomo Potocki napisał go po francusku. Jak mnie takie typy kręcą, no. zdarza się, że autor bywa ciekawszy od swoich książek ;-) lub bywa wilkołakiem.]
No i filmy, dzięki którym już nie trzeba czytać książek :-) lub zachęcają do przeczytania.
Kultowe : Forrest Gump, Lśnienie, Podziemny krąg, Ojciec chrzestny, Czas apokalipsy, Lot nad kukułczym gniazdem, Dziecko Rosemary, Wybór Zofii,
Mechaniczna pomarańcza, Piękny umysł, Co gryzie Gilberta Grape,a, Milczenie owiec, Skazani na Shawshank, Trainspotting,
Na zachodzie bez zmian, Chłopiec w pasiastej piżamie, Wszystko za życie, Wielki Gatsby.
jeszcze dodam Godziny, którymi się karmię całe życie, Kroniki portowe,
Harry Potter,
Władca pierścienia...
[stosik pod łóżkiem składa się z książek przeczytanych, zaczętych, nieprzeczytanych, porzuconych i tych do których lubię zaglądać... miejsca nie ma już na szafkach nocnych, to zakupiłam stołeczek a rośnie, bo nie mam już miejsca w biblioteczkach]...
Leje.
Leje
LEJE. na prawdę. zaczęło na poważnie wczorajszym popołudniem.
a dodatkowo frustracje pogłębia syrena. będą dziś tak wyć cały dzień. bo dostałam alert cbd to wiem.
Oboje z Naczelnikiem padliśmy wczoraj w tym deszczu na kilka godzin, ja w sypialni się tylko na chwilkę położyłam z czytadłem, a Naczelnik na dole też tylko na chwilkę sobie zrobił przerwę w oglądaniu...i obudziliśmy się ok 19ej. i szlag trafił plany.
Skończyliśmy Siostry... :-((
tyle powiem.
a potem byłam tak wytrącona z przytomności umysłowej, że zasypałam czereśnie... bułką tartą...dziś pokazuje Naczelnikowi, że coś kupił ten cukier dziwny...to mi wyjaśnił na czym polega dziwność tego "cukru. Teraz będzie miał używanie. na wszelkich imprezach.
corpus delicti.macie jakieś wtopy podobnego rodzaju ?































