Apdejcik for Aśka: Tara do prania😃
no to przewaliłam całą górkę i słuchawki niet. mogła się zaplatać w moje włosy(jak dziś) i spaść wszędzie. a to już chyba nie do odnalezienia. Trudno pozostanę z jedną. widocznie istnieją jednak małe wchuj złośliwe krasnoludki, które wpierdalają nam jedną skarpetkę w pralce, i diablim ogonem przykrywają okulary i słuchawki. trzeba to brać na klatę i nie histeryzować.🧐
i tak miałam zakupić sobie nowe słuchawki, całkowicie odcinające mnie od dźwięków świata. placówki i ... Naczelnika.
Nie oglądam i nie przeglądam wiadomości, choć przecież mam czas. Skupiam się na sobie, nareszcie się nauczyłam, że jeśli nie mam wpływu, to nie będę poświęcała zdrowia na przerabianie tematu.
apropo,s zdrowia:
Chyba już jestem całkiem zdrowa, bo rozgrzebałam cały dom...
a dziś muszę dokończyć dzieło, bo jutro do fabryki i teatru... a łikend spędzę poza domem. kulturalnie świętując.
ale też regenerowałam się, kąpielowałam magnezowo, maseczkowałam na twarzy...i przespałam pół poniedziałku, po kolejnym kanałowym, padłam o 16 a wstałam o 21. i potem się zastanawiam, kiwając na kanapie nieprzytomna, sierota, co dalej? i czy iść spać czy jednak coś zobaczyć.
Zobaczyliśmy ostatniego Makłowicza w Wietnamie. tyle mogłam ogarnąć intelektualnie i kabaret tak niezobowiązująco. skumulowało się w ten poniedziłaek: druga wizyta u dentysty, dwa kanały, ból zęba, ból głowy...
[taki jeden wolny tydzień powinnam mieć raz w miesiącu]
Nasza parowa maszyna się sprawdza że hej. wymiotła złogi w kaloryferach, ścianę tarasowych okien i drzwi, także teraz pięknie widać pozimowy rozpierdol w ogrodzie. w związku z tym nie wiem czy konieczny jest robot do mycia okien. ??? chyba jeszcze nie. jak zostanę zgrzybiałą staruszką, bez siły...to kupię. no ale i tak go pożyczę od koleżanki, żeby sprawdzić.
[jeszcze łazienkę górną trzeba pomęczyć tą naszą parownicą. może jednak planowany remont prysznica niekonieczny jest? Ale mnie się już chce zmian w tej łazience 🙄]
Dziś słońce i w oczach zwały topnieją a mój sąsiad wczoraj pakował śnieg na taczkę i zawoził do szklarni w celu nawodnienia. piach się pcha do Wszędzie. tony piachu. dzień w dzień odkurzanie.
[poszłam do mojego ulubionego sklepu z włoskimi ciuchami, lnianymi po czarne szerokie spodnie od Wandy...i co? wyszłam Też z Czarnym sztruksowym cienkim płaszczykiem wiosenno-letnim i szarą cudowną lnianą sukienką. to wszystko w nagrodę i akonto nadchodzącej trzynastki w placówce]
Obrabiam i Wklejam wyprawę Szwecja, Norwegia, Laponia, Lofoty, już prawie, prawie, jeszcze końcówka. i zostaje Albania, Macedonia, Berlin...🙈
Nie no muszę się jednak bardziej skupiać na pisaniu w trakcie wyjazdu, trudno. bo potem to czasu nima.
*
z aktualności serialowych i innych wzrokowych, to pyknęliśmy wczoraj serial "Rycerz siedmiu królestw, no bardzo na niego czekałam. i zachciało mi się znów "Gry o tron.
A także do nocy oglądaliśmy Rejs statkiem dookoła świata, naszej fajnej pary szkocko-polskiej. na Queen Mary 2 linia Cuncard
Marzenie moje, żeby popłynąć Transatlantykiem w taki rejs. do Kandy, USA do Nowej Zelandii...po Karaibach.
Transatlantykiem właśnie, nie gigantem wycieczkowcem pływającym miastem, których serdecznie nienawidzę.
niech się spełni.
dziś pobranie krwi srana. odbiór okularów, przede mną niestety przyzwyczajanie się, bo wszystko krzywe...teraz już w domu, tartaletka śliwkowa od Grycana i dobra kawa.
i w planach, to słowo na "p
co to się Aśka nabija już bez krępacji 😜
ps
zima zrujnowała mi hortensje.. :-((
*
Tym razem Apdejt dla Małgosi w papilotach: parownica.




























































