czwartek, 16 sierpnia 2012

66

zapuściłam się,
od dwóch tygodni nie bywam nigdzie poza oborą ... ogrodem i chałupą
mam niepomalowane paznokcie,
nieutrefiony łeb,
przemieszczam się w upierdolonych dresowych gaciach i bluzach,
 na twarzy sote

i dobrze mi ale oczywiście do czasu. już prześwietlam szafę, już paczę co wynieść
a co przynieść, co schować na lepsze czasy a co się aktualizuje nieoczekiwanie.
Dni takie bezsłoneczne, ciepłe lubię przeznaczyć na porządki, sprzątanie,
 babranie się we wnętrznościach.

Zmartwychwstanie Lisy Gerrard i Brendana Perry'ego
z greckiego ANASTASIS 
słucham.

płytę dostałam w prezencie od Dużego i to najpiękniejszy prezent. 
Jeśli do tej pory malowałam koty, to teraz po zanurzeniu się w  Lisie
mogę tylko madonny.

Byłam pierwszą osobą, która w tym mieście, głośno na cały plac przedratuszowy
 puszczała Dead Can Dance publicznie
podczas spektaklu plenerowego panopticum, zdaje się.
kiedyś

 prototyp zawiech nad trzema oknami


Tymczasem nadal kombinuję z chałupą,
wymyśliłam ozdobniki nadokienne z kotami, widoczne na zdjęciu.
Ten wykon jest tylko projektem, oddanym już zresztą w dobre ręce, jak tylko zdejmę)))
 .
.
.
a teraz już tylko ZMARTWYCHWSTANIE i madonny...



12 komentarzy:

  1. Jak prezent- to jakas uroczystosc..wiec na zas zycze wszystkiego naj naj! Koty Twe kocham, sa takie po- WAZNE!

    OdpowiedzUsuń
  2. jak to bardzo przyjemnie taki komplement z ust fachowca usłyszeć
    za te moje amtatorszczyznowate wykony)))
    oraz za życzenia dziękuję pieknie

    OdpowiedzUsuń
  3. koty wiadomo, nie będę się powtarzać :))))
    A muzyka bardzo mi sie podoba, zwłaszcza pod względem akustyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękna ...moja ukochana i najlepszy głos kobiecy w branży

      Usuń
  4. na imprezę czytam sie załapałam , najpierw Naj Ci wszystkiego ....się fajnie wpisały Ci powiem , bo koty tak mają ,że lubią tam gdzie inni nie mogą;)...i sie nie przejmuj wyglądaniem czy nie, ja juz dawno olałam , i nie mam OBORY ....ale wyglądam jakbym miała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ))))) dziękuję, choć impreza za dwa dni ;-))
      obora to moje ulubione miejsce)))) ostatnio

      Usuń
  5. Muzyka cudna, co mnie nie dziwi nic a nic:)Zawiechy też i też nie dziwota:)I tylko te twoje zapuszczenie.... myślałam, ze tylko ja tak mam.Znowu mnie wczoraj goście w dresach przydybali i bez makijażu. Zresztą, nie dziwota, bo przybyli nocną porą i wzięli mnie z zaskoczenia. Dobrze, że przynajmniej o paznokcie jeszcze dbam.:) Ostatni bastion zadbania...hehe

    OdpowiedzUsuń
  6. paznokcie to u mnie tragedia, gdy maluję, ogroduje i sprzatam(((
    to znaczy nie mam ich!
    oj tam, się raz w czas człowiek zapuścić nie może? ;-))
    se darujmy normalnie wakacje i luuuuuzzz

    OdpowiedzUsuń
  7. ale musowo się czasem zapuścić.. ubabrać, i w ogóle.. lajtowo wtedy jest..;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. jasne ... trzeba jak katalończycy - maniana!! )))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hasta maniana, asta lavista, i w ogóle si sinior, lalalaal

      Usuń
    2. z ptrzewagą na tralalalala

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....