od dwóch tygodni nie bywam nigdzie poza oborą ... ogrodem i chałupą
mam niepomalowane paznokcie,
nieutrefiony łeb,
przemieszczam się w upierdolonych dresowych gaciach i bluzach,
na twarzy sote
i dobrze mi ale oczywiście do czasu. już prześwietlam szafę, już paczę co wynieść
a co przynieść, co schować na lepsze czasy a co się aktualizuje nieoczekiwanie.
Dni takie bezsłoneczne, ciepłe lubię przeznaczyć na porządki, sprzątanie,
babranie się we wnętrznościach.
Zmartwychwstanie Lisy Gerrard i Brendana Perry'ego
z greckiego ANASTASIS
słucham.
płytę dostałam w prezencie od Dużego i to najpiękniejszy prezent.
Jeśli do tej pory malowałam koty, to teraz po zanurzeniu się w Lisie
mogę tylko madonny.
Byłam pierwszą osobą, która w tym mieście, głośno na cały plac przedratuszowy
puszczała Dead Can Dance publicznie
podczas spektaklu plenerowego panopticum, zdaje się.
kiedyś
prototyp zawiech nad trzema oknami
Tymczasem nadal kombinuję z chałupą,
wymyśliłam ozdobniki nadokienne z kotami, widoczne na zdjęciu.
Ten wykon jest tylko projektem, oddanym już zresztą w dobre ręce, jak tylko zdejmę)))
.
.
.
a teraz już tylko ZMARTWYCHWSTANIE i madonny...
Jak prezent- to jakas uroczystosc..wiec na zas zycze wszystkiego naj naj! Koty Twe kocham, sa takie po- WAZNE!
OdpowiedzUsuńjak to bardzo przyjemnie taki komplement z ust fachowca usłyszeć
OdpowiedzUsuńza te moje amtatorszczyznowate wykony)))
oraz za życzenia dziękuję pieknie
koty wiadomo, nie będę się powtarzać :))))
OdpowiedzUsuńA muzyka bardzo mi sie podoba, zwłaszcza pod względem akustyki.
piękna ...moja ukochana i najlepszy głos kobiecy w branży
Usuńna imprezę czytam sie załapałam , najpierw Naj Ci wszystkiego ....się fajnie wpisały Ci powiem , bo koty tak mają ,że lubią tam gdzie inni nie mogą;)...i sie nie przejmuj wyglądaniem czy nie, ja juz dawno olałam , i nie mam OBORY ....ale wyglądam jakbym miała ;)
OdpowiedzUsuń))))) dziękuję, choć impreza za dwa dni ;-))
Usuńobora to moje ulubione miejsce)))) ostatnio
Muzyka cudna, co mnie nie dziwi nic a nic:)Zawiechy też i też nie dziwota:)I tylko te twoje zapuszczenie.... myślałam, ze tylko ja tak mam.Znowu mnie wczoraj goście w dresach przydybali i bez makijażu. Zresztą, nie dziwota, bo przybyli nocną porą i wzięli mnie z zaskoczenia. Dobrze, że przynajmniej o paznokcie jeszcze dbam.:) Ostatni bastion zadbania...hehe
OdpowiedzUsuńpaznokcie to u mnie tragedia, gdy maluję, ogroduje i sprzatam(((
OdpowiedzUsuńto znaczy nie mam ich!
oj tam, się raz w czas człowiek zapuścić nie może? ;-))
se darujmy normalnie wakacje i luuuuuzzz
ale musowo się czasem zapuścić.. ubabrać, i w ogóle.. lajtowo wtedy jest..;-)
OdpowiedzUsuńjasne ... trzeba jak katalończycy - maniana!! )))))
OdpowiedzUsuńhasta maniana, asta lavista, i w ogóle si sinior, lalalaal
Usuńz ptrzewagą na tralalalala
Usuń