wtorek, 17 lutego 2026

Irlandzkie seriale: How to Get to Heaven from Belfast. i zimno przeklęte.

 O  "How to Get to Heaven from Belfast. postanowiłam zagadnąć. bo obsada świetna, a postaci nietuzinkowe. moje ulubione trzy baby po prostu można jeść łychami. a jak się ubierają, zwłaszcza dwie z nich, no palce lizać. 

Jakieś to lat temu zachwycałam się "Dziewczynami z Derry. zresztą tu grają też :-) a jedna robi u Bridżertonów karierę. lubię irlandzkie podejście do spraw poważnych, poczucie humoru. dystans. no i lubię o przyjaciółkach historie. lubię i czarny humor barrrdzo:

pomylenie IRA z ISIS mnie normalnie zmiotło z planszy🤣🤣🤣 

ale ALE Aleee(oraz proszę nie bić 🫣)

"PODRÓŻ z Belfastu do nieba" na Netfliksu, 

ten serial właśnie mnie w kilku momentach zaciągnął do sztucznej inteligencji po info i statystyki...nooo i owszem w kraju tutejszym szkolnictwo takie sobie jest, ciągłe zmiany i ciągłe reformy ale przynajmniej Świeckie. wolne od tych naleciałości wyznaniowych. każdych. w zasadzie. Ja nie muszę szczególnie uważać na słowa, bo mogę niechcący nadepnąć na odcisk ato chrystusowym, ato allchowym ato judawyznawcom... w każdym razie wszelkiej maści wyznawcom. a wiadomo, jak łatwo nadepnąć można, prawda? 

[w polszcze na głębokiej prowincji nauczycielka zdjęła zabawkę w kształcie krzyża ze ściany i był dym, ale przywrócono ją do pracy i społeczeństwo światłe jej broniło zawzięcie. no w Irlandii by ją ukamienowali chyba. No ja rozumiem, że zamysł jest taki, iż w teorii kłaniamy się szanujemy wszystkie wątki mityczne. ale praktyka potem może nas nieźle zaskoczyć]

Natomiast w Irlandii owszem w ogromnej większości szkolnictwo jest wyznaniowe (do 85 procent podstawówek w rękach kościoła/łów wyznań 😮) ??? a w tym wyznaniowym prym wiedzie oczywiście katolickie. paduam byłam. Zszokowana. No tak się wytrząsam nad własnym szkolnictwem, że zapomniałam, iż są kraje, gdzie jest zdecydowanie gorzej...światopoglądowo przejebane w zasadzie. Czy jest tu ktoś, kto ma dziecko w normalnej znaczy cywilnej, niewyznaniowej szkole w Irlandii ?? 

[ i niech nikt z Irlandii teraz nie śmie mi już tu urągać tutejszemu systemowi oświaty. z tą jedną bidną lekcją religii i rekolekcjami, które zbliżają się nieubłaganie i znów jest dym w placówce...😅 bo go wyśmieję]

Bo serial owszem mnie rozwalił i rozbawił ale był momentami wchuj zastanawiająco-prowokujący. akcja szkolna działa się w 2003 roku. nawet nie w ubiegłym wieku. ludzieee co za kraj? pełen niespodzianek, bo z jednaj strony zakonnice im szlachtowały dzieci, to się doczekali legalnej aborcji i legalnych związków jednopłciowych, a z drugiej strony TE SAME zakonnice im NADAL edukację prowadzą ??? ktoś mi to wytłumaczy ?😂

Wybrzmienie zwłaszcza ostatniego odcinka też jest ...raczej straszne, bo we wszystko jest zamieszany Bóg, we wszystkie okropne rzeczy oraz wyśmiewany jednak. jak cały ten tradycyjny system. no scenariusz i reżyseria Brawa na stojąco 👏

No i już mniej arogancko z mojej strony, 🫣

otóż sygnałów, nawiązań do współczesnej kultury, jest w nim cała masa i to świetnych. do tradycji i do historii. z ogromnym dystansem. 

Polecam gorąco.  

i łączę się z Wami w bólu kobiety i kobietkowie. pany i panienki. koleżanki i koleżankowie po fachu w Irlandii.

I co ja TAKA ZŁOŚLIWA jestem od rana? i wkurwiam towarzystwo, i jestem krytyczna.

Ano, bo kolejny dzień wstaję a tu zimno jak cholera. i już nie wiem co na siebie włożyć. oraz mam już dosyć pięciu warstw, które na siebie nakładam... Najlepiej bym się zakopała w piernatach, kocach z czystej owczej merynosowej wełny i nie wychodziła z domu. nie prowadziła auta. nie dreptała między autami na parkingach grożących wypierdolem z przykrywką, połamaniem kręgosłupa albo chociaż nogi...

nie nosiła czap i szali, które powodują, że moje długie włosy żyją własnym życiem i świecą od wyładowań elektr. Poza tym to na spacer iść nie mogę, lepiej jeździć niż chodzić w takich warunkach, po wsi. Z drugiej strony: gdzie tu jeździć ? na jakieś zakupy? toż strach. nie wiadomo czy będzie gdzie zaparkować? taka trauma mi po tym styczniowym ataku pierwszym została, jednak. oraz weź się teraz rozbieraj z tych warstw w przymierzalni... tylko wkurwa można dostać i porażenia prądem.

Wczoraj wiatr się odkręcił i zimno znów zawitało do chałupy, nos mi marznie i prawie odpada na kanapie ...serio. niech się ta przeklęta zima się wreszcie skończy. no. 

i jeszcze spać nie mogę akurat gdy właśnie wybieram się tyrać osiem godzin w placówce.

ps

no dobra, plan jest taki, ze w następny łikend wszystkie zeszłoroczne wyjazdy zalinkuję i wreszcie posumuję rok 2025.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

nie musisz Czytaczu ale możesz ....