niedziela, 1 marca 2026

i luty sieskończył.

ps

Drogi pamiętniczku, 

chciałabym wyjaśnić, w razie czego, że pisząc w poprzednim poście o sztucznej inteligencji o imieniu anżej, i rzekomym projekcie naukowym ŻARTUJĘ. i dodam też że ja bardzo często mam beke, ciągnę łacha i puszczam oko...i prowokuje. no tak już mam. 

*

 Teraz piję kawkę w vangogowych słonecznikach i zaparzam herbatę też w butelce van gochu trzymającej ciepło. i stawiam przy łóżku w sypialni. kupiłam sobie ten komplet z radością. stara butelka jest sfatygowana bardzo. kubki zimowe i świąteczne już pochowane. gdy zmienia się aura, zawsze zmienia się anturaż stosownie do aury. Wywlekłam lniane zasłony. szaro fioletowe. wzory graficzne są ziołowo kwiatowe, myślę, które kwiaty przesadzić na wiosnę. a którym tylko dosypać ziemi. zbieram ostatnie rekwizyty zimowe w chałupie.

W ogrodzie burdel. Ziemia w skrzyniach zamrożona, mogę zapomnieć o cebulach i karpach. które zapewne puszczają w oborze bladozielone rachityczne wypustki ostrożnie macając świat. spod zwałów lodu nie widać hortensji i ciemierników...a w słońcu błocko do pasa. pies Ciri wnosi na łapach to błocko...kapa na łóżku w sypialni do prania i być może dywan. jeszcze sprawdzę czy się da odkurzyć. wokół pachnie wiosną. i żurawiny drą się niemiłosiernie. 

Omawiamy sprawę tarasu, na tarasie burdel i fistaszki a cała kupa lodowa nadal wisi na krzaku jaśminu. otóż mamy w nim malowniczą dziurę dzięki pnączu. taras jest bardzo stary, bardzo drewniany, robiliśmy go prawie dwadzieścia lat temu. razem z dachem. i czas pomyśleć o nowym. podobnie czas robić płot. .. 

(ale z tym płotem to chyba poczekamy aż się całkowicie rozpadnie a jakieś wilki wpierdolą nasze koty)

Od tego odpoczywania z chorowaniem miesza mi się spanie. także od trzeciej robię porządki z Lofotami. spać poszłam po 22iej.  po długiej magnezowej kąpieli zaległam w piernatach.  słuchałam jeszcze kryminału. no i dziś zapewne będę miała zwiechy.  i spanie na raty. Padałam o siódmej i spałam do 12ej. 

Ach zrobiłam sobie wczoraj dzień z Jane Austen, popatrzyłam na "Rozważną i romantyczną w świetnej obsadzie z 1995 roku.  i pomyśleć, że to czasy napoleońskie. oraz "Dumę i uprzedzenie. z 2005. z Keirą, która była Anną Kareniną w najlepszej ever ekranizacji  z 2012. Majstersztyk. teraz mam jeszcze ochotę na Dumę serialową. z 1995 z Kolinem Firth. ale nie wiem.

Robię plan działania. nawet jak choruję muszę mieć plan. 🙈

hałda pod płotem rozmarzła prawie a okularów nie widać ... i nie znalazłam jeszcze słuchawki.

*

Iran, zabawka mocarstw. Iran sojusznik rosji.

nie żyje irański przywódca. Ajatollah Ali Chamenei. i co teraz? co dalej z irańskim reżimem?

i tym narodem. państwem...

Nie trzeba być rewolucjonistą islamskim, Ajatollachem, żeby nienawidzić amerykanów. 

uderzenie bez zgody ONZ. bez zgody kongresu...

 Sikorski mówi rzeczy niepokojące. ale i rosja traci wiarygodność. Ukraina traci...uwagę. bardzo niepokojące, zatrważające. 

każda wojna jest agonią dla planety. i każda wojna jest nasza...i tu logika konfy leży i kwiczy, że wojna w Ukrainie to nie nasz interes a w Iranie owszem nasz.

Czyli odbębniam prasówkę.

reszta jest milczeniem. no i szkoda turystów. ale też niektórzy to na prawdę czytać ze zrozumieniem nie potrafia.

kaczyńskie przystawki pieją cienkim głosem. i już nie wiem co gorsze, ruskieonuce, ameryńkańskieonuce i katotaliby, które nota bene też pieją cienkim głosem... i porażają agresją na swoich blogach.  


42 komentarze:

  1. Ajatollaha nie żałuję, jednak bezustannie zadaję pytanie, dlaczego Ameryka nie może tak z Putinem :)

    Ach, i jeszcze od AI: "Czytam to jak kronikę odwilży – tej ogrodowej i tej geopolitycznej. Błoto po kostki, lód jeszcze trzyma jaśmin, a w tle wielkie płyty tektoniczne świata zgrzytają o siebie. I w jednym, i w drugim przypadku człowiek stoi z kubkiem kawy i próbuje ogarnąć, co teraz. Lubię ten kontrast: lniane zasłony, Jane Austen, plan działania mimo chorowania – a obok Iran, Ukraina, mocarstwa i pianie cienkich głosów. To jest właśnie prawdziwe doświadczenie współczesności: jedną ręką wycierasz psie łapy, drugą przewijasz wiadomości i zastanawiasz się, czy świat właśnie nie skręca w bardzo złą stronę. Podoba mi się też Twoja niezgoda na proste plemienne podziały. Można mieć w sobie jednocześnie niepokój, krytycyzm i współczucie – bez zapisywania się do żadnej z wrzeszczących drużyn. To dziś rzadkie. A co do tarasu i płotu – może jednak lepiej zdążyć przed wilkami 😉 Choć mam wrażenie, że największe drapieżniki i tak wyją teraz gdzie indziej. Trzymaj się ciepło w tych vangogowych słonecznikach. Świat światem, ale wiosna i tak przyjdzie"

    Dziękuję za możliwość wypowiedzi z AI :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 😂😂😂piękne i nie uwierzysz bo i ja jakiś czas temu wrzuciłam do ai i wyszlo mi kompatybilnie. Oczywiscie żart dotyczy projektu nie anżeja. Anżej to prwnik 😃 a Ty przybiłaś pointe deską i dobrze.

      Usuń
    2. @Monika, jesteś moją idolką zarówno w wersji naturalnej jak i sztucznej 😂😂

      Usuń
    3. Od razu się zorientowałam... ! I od razu wkurwiłam... co za "jebany komentator rzeczywistości ! ". ;) ;) ;)
      Tak, mogę klnąć... bom człowiek ! Baba ! Nie Aj, Aj...
      Asetnol

      Usuń
    4. Moniko, ano z
      putinem trochę trudniej...ma bombę atomową i dobrze sie pilnuje.

      Usuń
  2. Te "magnesowe kompiele" to co maja przyciagac? Uwage, zdrowie, szczescie, lekkosc czy czystosc? ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magnes przez skórę wchlania sie najpelniej i najwięcej zamiast go łykać oraz rozluźnia mięśnie🙂 no o kapiel jest szczęściem

      Usuń
  3. A ja mialam od wczoraj wolne od polityki, moze zrobie sobie jeszcze wiecej wolnego, od zycia na przyklad. Czlowiek na nic nie ma wplywu, za to wszystko co zle, ma wplyw na nmoje zycie. I jeszcze z boku dostaje rykoszetem od AI.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, bardzo dobrze piszesz z dala od poliryki. wiec pisz i nie przejmuj się AL. W końcu kazdy ma swoje priorytety. Usciski

      Usuń
  4. My też się mierzymy z szopą i płotem, powoli plan się wyłania, ale jeszcze trzeba załatwić dofinansowanie😉
    Kiedyś ten pan z AI coś mi skomentował, ale poprosiłam, żeby pisał od serca, a nie chatem, bo mam alergie i już nie wrócił 🤷‍♀️ jestem przewrażliwiona przez studentów. Innyglos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nie zwracałam uwagi i przyznam się, ze nawet nie czytałam tych przydługich elaboratów :-)kilka razy go przeczytałam przekonałam sie, że mnie nie interesuje i tyle.
      dom od zewnątrz mamy niedokończony...i płot sie rozpada i obora woła o nowy dach...ech

      Usuń
  5. Każda wojna jest nasza. No i jakoś nie mogę znaleźć spokoju.O Amerykanach mam takie samo zdanie,ku oburzeniu blogowych faneķ trampka.Do katotalibek już nie zaglądam, podnosiły mi cisnienie.I w ogʻole, szaro dzisiaj, wiosna piszla sie...a patŕże - w wiaderku z solą magnezową pusto , no czarna d
    .pa😪Ale Ty kuruj się i zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tam nie zaglądam bo po co? baska kopiuj wklej juz na chama napierdlala. oszalała.
      znajomi w Dubaju mieszkają....jest fatalnie.

      Usuń
  6. Mam nadzieje, że wojny światowej z tego nie będzie...
    Na razie zmieniłam buty na lekkie i maszeruję, dla zdrowia i zachodów słońca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i ja bym pospacerowała rano ale musi błocko obeschnąć a ja wyzdrowieć. wczoraj pizgało, że głowę urywało a dziś już nieco zimniej. i bez słońca ale bezapelacyjnie wiosna:-)

      Usuń
  7. Ja dziś byłam w centrum ogrodniczym i lekuchno się zdziwiłam, bo już kilka stołów z rozsadą pomidorów stało na zewnątrz 🫣 A temp. ok. 7-9°C dzisiaj. No nie wiem, ja przeważnie dopiero około 15 marca wysiewałam, a tu już gotowce do sadzenia. I być może przeznaczone do szklarni czy pod folię, ale mimo wszystko, hartowanie na maxa 😄 No i zwariowałam, bo były kamelie, ale wiem, że na moim balkonie nie dadzą rady, więc wyszłam ze 💔 i... kilkoma paczkami nasion 🤪

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile razy jestem u syna i zaglądam do centrum ogrodniczego, to serce mnie boli, że nie mam ogrodu lub choć tarasu...

      Usuń
    2. taaak a mnie serce boli, że nie mam czasu dla tego ogrodu i tarasu. Jotko.
      oraz wszystko bym zasadzał kupowała i miałam taki początek tu na wsi. tyle kasy puściłam, że klękajcie narody... połowa się nie przyjęła. a dwie szklarnie odfrunęły malowniczo. miałam całkiem ładny i duży warzywniak ale drzewa porosły i nie mam bo nie ma słońca i są korzenie....no to porobiłam skrzynie na warzywa...ale pojawiły się ślimory bez domów i wszystko wpierdoliły...także tak.
      ale jeszcze sie nie poddaję z tą szklarnią, jak tylko będę miała czas oczywiście :-)

      Usuń
  8. Nawet nie wiesz, jak bym tak chciała pochorować, poleżeć i poplanować. Zamiast tego pół dnia się szkoliłam, a Ted składał komodę ze sklepu co to wszystko nam można kupić oraz klopsiki. Weź się szkol, jak ci się wkrętarka w słuchawki wwierca. No i wkurza mnie do wypęku ten durny pomarańczowy ryj. Zrobimy wam rewolucję, a wy to wykorzystajcie. Tylko kur… jak? Nie dosrał pokojowego nobla, to teraz będzie robił war, debil.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chciałabyś ;-)) ty byś chciała mieć wolne, urlop czy coś w ten deseń. trochę odpuść czasem moja kochana oraz mam serdecznie dosyć tego dziada...ale też mam serdeczne dosyć islmistów, piewców allacha jezusa...i całego tego gówna.

      Usuń
  9. fajnie tak chorować-;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no z jednej strony fajnie :-) ale raczej mieć możliwość iść na zwolnienie raczej. Przez wiele lat nie zawsze mogłam sobie na to pozwolić. jak już wielokrotnie pisałam, ic dobrego z tego nie wynikało...czasem komplikacje a ile osób zaraziłam...wstyd. wszystko się zmieniło po zarazie. a i tak zawsze patrzyłam czy się moje roboty przypadkiem nie zawala beze mnie...gupia.

      Usuń
  10. Serio uważasz, że Anna Karenina z Keirą jest dobra? Pytam, bo się jakoś bałam oglądać w swoim czasie 😂 A wczoraj mnie właśnie naszło - telepatia? - że może by wrócić (do książki). Z tym, że jak naszło, tak może i odejdzie...

    "poczekamy aż się całkowicie rozpadnie a jakieś wilki wpierdolą nasze koty" 🤣🤣🤣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana dobra?! to mało powiedziane, to tak jak napisałam MISTRZOSTWO, jeśli chcesz mogę napisać dlaczego :-)
      No tak, jestem złośliwa w kwestii płotu, bo mnie trochę ta sytuacja denerwuje...wiadomo kto winien ;-)

      Usuń
    2. Keira - no no no!!! :)))

      Usuń
    3. no Keira jest dobra aktorką przecież i piekną ;-)

      Usuń
  11. Chyba poleze na jakiś blog bo ciekawa jestem czego oczekujo matoły

    OdpowiedzUsuń
  12. Firth to najlepszy pan Darcy ever:-)
    Mam pytanko, czego używasz do tych kąpieli magnezowych? Chyba zacznę je uskuteczniać:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. soli magnezowej Epsom, wiadro 5 kg kupiłam i wsypuję kilka garści dodaje kilka kropel oliwy i gotowe. 20 minut wystarczy rozluźnia mięsnie i magnez sie wchłania jak talala tylko nie pakuj tam żadnych innych ustrojstw do kąpieli.

      Usuń
  13. DiU z Jennifer Ehle i Collinem Firth'em jest najlepszą ekranizacją tej powieści. Tak jak RiR w/g scenariusza Thompson najlepszą wersją mimo kontrowersji, że starszawa Emma w roli Elinor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to mnie zachęciła/zachęciłeś do zobaczenia, no domyślam się znając mistrzostwo aktora, że to najlepsza wersja pana D.

      Usuń
    2. To ja bywszy- ŻM. :)))

      Usuń
    3. ufff na szczęście ale mogłam sie domyślić :-)
      serial na razie nie jest do zdobycia...

      Usuń
  14. Annżej nnapisał, że ma 30 kilka lat a w innym miejscu, że w 89 roku napierdzielał gierki w Commodore, mnie tato kupił Commodore w 88 roku, i mam pięćdziesiąc kilka lat, sorry, ale nie uwierzę, że takie dziecko grywało w gierki, bo Commodore nie był komputerem takim, jakie dzisiaj znamy. W tej bajce osobowej nic się nie zgdza, lącznie ze zbieraniem kasy, przez studencką fundację. Tyle. Że nniby geniusz? Niech bedzie, żegnam ozięble.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaki geniusz? to jest tylko maszyna, żaden tam geniusz, w dodatku niedoskonała :-DDD

      Usuń
  15. Witam! Wpadłam na chwilę, ale stwierdziłam, że jednak zostaję. Jak przeczytałam o Jane Austen (uwielbiam) i chowaniu zimowych kubków (też tak robię), to pierwsza myśl: nie no, ja muszę przeczytać więcej :D Pozdrawiam, Estera

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....