Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eggum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eggum. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 sierpnia 2025

Dzien piąty Lofoty i Wikingowie.

 Wtorek.

Cisza, spokój odsłonięcie od wiatru i żywej duszy...tylko owce. Które zrobiły nam wieczór:))

Naczelnik puszczał dronda, kręcił i robił zdjęcia wieczorem i je śmiertelnie wystraszył. Choć one mi wyglądały na takie co to nie jedno już widziały, w tym drondy.

Wyszło słońce i grzało niemiłosiernie, dwa razy w ciągu dnia się przebierałam. 

I normalnie ruszyliśmy najpierw na plażę z górskimi olbrzymami i kotłami, starą fortecą, czyli Eggum.








Łazęgowaliśmy sobie.

Dron leciał za autem. 








W zasadzie wszystko objeździliśmy...a zaczęliśmy od dupy strony czyli od północy, czyli zjeżdzaliśmy w dół...

A potem obraliśmy kierunek muzeum Wikingów. Odnaleziono tu osadę jakiejś wikingowej szychy, i największą halle Ever. Nie ma w całej Skandynawii tak wielkiej, długiej. No i zwiedzaliśmy to muzeum interaktywne, ze wszech miar ciekawe i godne polecenia..




Po osadzie i wielkiej halli zostało miejsce z wbitymi fundamentami a na potrzeby muzeum wybudowano obok nową halle. Dzięki temu wszystkiego można było dotknąć i żywo uczestniczyć w życiu Wikingów. karmiąc wszystkie zmysły.

















Posłuchać opowieści przewodnika.

Łoże śmiertelne 







Ryby suszone mogły wytrzymać i 15 lat...




I wreszcie tron Jarla


Można było się przebrać, powalczyć, pojeździć konno, rzucać toporkami, strzelac z łuku, zjeść bardzo dobrą zupę, Wypić miód pitny w delikatnym szkle, poczuć sie Jarlem i wojownikiem. Tkać. Grać w gry. Potem szliśmy kilometry popływać wikingską łodzią...

I tak Wikingowie zdominowali nam dzień. 



A potem znów ruszyliśmy w objazd wysp.







Długo nie mogliśmy znaleźć żadnej dobrej miejscówki, do spania. Za to zobaczyliśmy kolejny śliczny porcik.




I zapadła decyzja o campingu nad oceanem. Tuz przy pięknej piaszczystej plaży. I to był niestety zły strzał. Gdyż wlaśnie przyszły silne wiatry, które omiatały Lofoty. 

Natomiast już druga plaża tak wielka i piaszczysta tego dnia.






Dojazd do campingu też niczego sobie.




cdn.