PS
Drogi pamiętniczku,
chciałabym wyjaśnić, w razie czego, że pisząc w poprzednim poście o tym, że ŻARTUJĘ miałam na myśli Tylko i wyłącznie projekt naukowy, bo Anżeja jestem pewna. że sztuczny :-))
[a jak ktoś ma wątpliwość, to niech przeczyta komentarz Moniki pod poprzednim postem.]
No tak się wyspałam, że nie wiem co z dobrym samopoczuciem zrobić. 😊
ból głowy się uspakaja. pilnuję tabletek. odzyskałam jasność myślenia...wiosna się mości. na razie jest dobrze. spieprzy się gdy przyjdą zmiany w aurze. Cały czas jestem w oderwaniu od świata pomimo wiadomości z Dubaju. czy Cypru. ja bym nie pojechała na wakacje w strony zagrożone wojną...no ale są ludzie i turyści (w stylu kowalski się dystynuje na Dubaj ;-) podobno prestiż. 🙈 a także co mi tam wojna, ja mam wycieczkę wykupioną do Izraela...no i teraz klops. ale powinno się tych ludzi ratować bezapelacyjnie. w końcu każdy z nas ma prawo do popełniania błędów. i nieznajomości geografii. geopolityki i stron rządowych.
*
"Ministrantów polecam, bardzo. Tylko z pozoru zabawny...Netfix. jakby co.
Oglądamy też Fińczyka, który recenzuje jachty, na wystawie w Duseldorfie, bo się szykują na kolejną wyprawę arktyczną i szukają nowego jachtu. w tle gadająca Nova :-) czyli pies przywieziony w poprzedniej wyprawy. cudna.
Misza kończy swoją perygrynację po rosji, na Kołymę. Sachalin. trzy miesiące w tym dzikim kraju i można zwariować. Samo jego podróżowanie nie jest takie pasjonujące ale to co mówią rosjanie i to co z nich wyłazi przy okazji a czego byłam pewna, to jest masakra. i nie daje nadziei, Niestety. Z jednaj strony ciebie ugości a w tym samym czasie na ciebie doniesie bezpiece. widząc że możesz dostać 15 lat...
ruskie to stan umysłu. homo sowieticus wiecznie żywy. jest taki zestaw narodów, który nie daje nadziei na ucywilizowanie. głupota zapisana w genach. i okrucieństwo. i gen samozagłady, samozadowolenia, oraz przekonanie o własnej wielkości.
Byłam wychowywana w pogardzie do ruskich. nawet gdy znałam już historię na tyle, żeby mieć świadomość potęgi swego czasu tego kraju. dziś ...nie ma żadnej potęgi. dziś rosja a zwłaszcza rosjanie są żałośni, pokraczni, to bezguście cywilizacji, zacofanie i bieda. a ich armie można porównywać do dzikich hord wschodu. które kradną, gwałcą, palą i pierwszy raz pralkę na oczy widzą.
Nieżyjąca już mama mojej koleżanki, widziała te bolszewicką swołocz w Wilnie ? bodajże, gdy w nocnikach na głowie chadzali, i koszulach nocnych, myśląc, że to cylinder i suknia balowa. i nic się nie zmieniło. od carskich czasów. niewielki procent "arytstokracji partyjnej, oligarchów bryluje na europejskich dworach ... reszta wiadomo w nocnikach na głowie łazi.
Ja podobnie, a nawet bardziej, w tej niechęci do Rosji ( chociaż bezposrednio moim nie dokuczyli , bo Niemcy zrobili to dotkliwiej)- nigdy np! No moi w ogole- ze na wschód od Konina Azja się zaczyna🤪 nie jadlam w domu pierogów- bo to jedzenie biedoty ze wschodu🤨( odkrylam w barze mlecznym!), ale Annę Kareninę, Wojnę i pokój, Letników- uwielbiam.Tak, jak i Achmatową i Cwietajewą.O, Rimskij- Korsakow jeszcze! Niech glowa nie boli!😍
OdpowiedzUsuńUtknęli też ci z tranzytu. Kilkanaście w sumie osób. A przed czym ich ratować?
OdpowiedzUsuńMinistrantów nie ma na Netflixie.
Co do ruskich to pełna zgoda, tyle że oni nie mieli szans wyzbyć się tych wszystkich cech, przez całe wieki manipulowani i ogłupiani, okradzani. Nieliczni tylko potrafili, ale większość z nich pewnie zwiała na zachód, a reszta nie ma siły przebicia w tym zniewolonym i zastraszonym narodzie.
Mój dziadek namiętnie czytał Gazetę Poznańską, jak byłam mała. Zapytany kiedyś przeze mnie dlaczego czyta gazetę, w której łączą się proletariusze wszystkich krajów odpowiedział ‚posunięcia wroga trzeba znać’. No to ja mu wtedy, że przecież naszym wrogiem zawsze byli Niemcy. Wtedy zamknął gazetę, powiedział, że rusek zawsze będzie fałszywy, sprzeda cię za pół flaszki samogonu i opowiedział mi o Katyniu i jak zginął jego brat. Miałam wtedy z 10 lat, ale już nigdy nie powiedziałam na nich ‚druzja’.
OdpowiedzUsuń