zdjęcia tym razem nie moje, tylko z internetów, są bazą poszukiwań odpowiedniego pejzażu na szkło w kuchni zamiast kafli.
Wczoraj w teatrze, herbatka z Miśką, która właśnie wróciła z Toskanii, Florencji.
temperatura tam, nie schodziła poniżej 33 stopni, miejscówka na wsi w kamiennym domu z basenem pod Florencją owszem przecudowna ale już sama Florencja jej nie zachwyciła, tak jak Rzym, uprzejmie dodała. W porównaniu z Rzymem. dobrze, że to dodała, uśmiechnęła mnie. Ale rozmawiamy kilka godzin więc dowiaduję się wielu praktycznych rzeczy. wypad do florencji planuje od lat... teraz już wiem, że plany muszą wybiegać pół roku nazad )) żeby rezerwacja miejsc kluczowych do zwiedzania była możliwa. inaczej, to nie ma sensu. kolejki kilometrowe, żeby zobaczyć Dawida.
Już to przegadaliśmy z Naczelnikiem. florencja zdarzy nam sie w towarzystwie na kilka dni, nie będzie to drugi Edynburg.
planuję zrobić bursztynowa rybę z ceramiki i wiem, jak to brzmi ale bursztyn będzie przyklejany lub mocowany w inny sposób do już wypalonej ryby. Naczelnik Wczoraj zaordynował Sezon na bursztyn. kolejne spore sztuki trafiły do domu. postanowiłam wykorzystywać ten bursztyn. nareszcie.
Nowa kolekcja solara, jest bardzo bardzo w moim typie. zielenie są orzeźwiające i czernie. jak zwykle dla mnie. poza tym dziś przepakowuje garderobę, na jesienne klimaty definitywnie. wyciągam wełniane swetry i miękkie szale, bluzy, kolorowe kurtki. kolorowe rajtki, rękawiczki. Zaglądam do szafy z płaszczami wełnianymi, gdyż znów bardzo w modzie. a ceny to hohoho wietrzę szuflady z czapkami irekawiczkami. pakuje letnie klapki do kartonów a wywlekam jesienno-zimowe.
Wieczory nadal ciepłe. zerkamy na prognozy i chyba właśnie się skończyły i ciepłe dni też.
Dziś cały dzień chodzę w gumiakach. bo leje. naprzemiennie świeci słońce i wieje. W teatrze próba i rozmowy oraz zaglądanie do szaf. Po powrocie do domu przesadzania ogrodowe. bo okienko pogodowe trwa kilka godzin. Naczelnik wkopał 4 hortensje.
Czy jest jakieś prawo Marfiego, że jak zaplanuję spacer z psem, to pada, leje, grzeje, ukrop, burza, mgła, huragan...??? ktoś?, cos?
PS (DODATEK NIEDZIELNY) w dniu 15 października, kiedy to pogonimy bolszewika!!!
dziś w niedzielę wszystko mnie łupie. po tych przesadzaniach wczorajszych. do ciemnej nocy czyli 18.45. wszystkie donice opróżnione, kwiaty i zioła wkopane w grunt. lub przesadzone do zimowania w oborze. została tylko jedna duża trawa. to później...
zaraz pójdziemy rwać pigwy do sąsiadkioli, i dziś też planujemy robić soki z jabłek. pasteryzować na zimę.






Istnieje takie prawo i nazywa się złośliwość losu:)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię bursztyn, mam kilka sztuk bizuterii z dużych kamni, natomiast kolekcja Solara nie jest dla mnie, nie moje kolory, czerń owszem, ale czasy spowijania sie w nią od stóp do głów już minęły w moim przypadku.
Zdjęłam włosy do szpitala i owszem, widać, że odpoczęły przez te pół roku w warkoczykach, wyglądam chwilowo niewyjsciowo:)))
ja się nadal spowijam w czerń. w solarze wybieram klasykę, czarne swetry, kardigany, marynarki, spódnice uwielbiam. kiedyś sukienki, które mam do dziś. płaszcze i kurtki. ciuchy solarowe mam dekadami...
Usuńjak to zdjęłaś włosy???
A jak wyjdę po to kupie sobie torebkę Mięty, uwielbiam ten styl.
OdpowiedzUsuńzaraz sprawdzę te mietę
Usuńsprawdziłam, nie dla mnie, bo skórzane. oraz ceny za duże formaty dramatyczne. Desi nieco tańszy i lubię ich stylówę a i solar ma skóre eko w ostateczności. Ja wybieram materiałowe torby.
UsuńDwie torby z Desi mi się rozpadły, nigdy więcej. Może dlatego, że ja mam zawsze maksimum dwie torby i noszę praktycznie non stop.
UsuńMateriałowe siatki to mam na zakupy;)))
Materialowe siatki na zakypy oeszem ale sa tez mega torby z materialu z lnu z brezentu że sztos sa malowane sa robione na drutach szydelkowane paczlorkowe sznurkowe nooo możliwości w pip Kobieto i sa zajebiste i nie tylko siatki na zakupy 😛😛 Ja lubie maliwac sama. Na gotowych albo szyje z lnu grubego. Toreb mam tysiac hehe z Desi aktualnie posiadam plecak. I sie trzyma i jest cudowny. Wielofunkcyjny.
UsuńSzydełkowanie to se sama robię 🙂
UsuńNo proszę. Bursztynowa rybka:)
OdpowiedzUsuńSerio płaszcze wracają?
U mnie pewnie nie, tutaj ludzie nie bardzo są na bieżąco z modą
o tak, wracają wełniane płaszcze - klasyka, dwurzędówki. Cudownie. ja uwielbiam.
UsuńW ramach przearanżowania garderoby kupiłam kilka metrów czarnej flaneli na wielką, obfitą, długaśną jesienno-zimową spódnicę. Będę szyć. Solar dla mnie za drogi. Wolę lumpeksy i produkcję własną :-)
OdpowiedzUsuńKalino i u mnie podstawa to produkcja wlasna lupmeksy plus marki krore lubię. Taki misz masz.
Usuń