dzień pierwszy.
Napierdalanka przyszła po północy i wtedy do sypialni przyczłapała Erna,
która boi się burzy i wszelkich intensywniejszych odgłosów.
Ulewa położyła nam wszystkie wysokie kwiaty, umyła ławkę drewnianą
(i rozkleiła zapewne do końca, bo nie ma jej kto naprawić jakoś)
podlała wysuszone grządki..i nie wiem, co jeszcze,
bo nie przyglądałam się z bliska.
jeszcze...
powiało rześkim chłodem.
mam nadzieję, że na krótko.
W chałupie nic nie zrobione, okna nie umyte, ciuchy nie posegregowane
trochę ogarnięte pod wiatą, w garażu burdel jak zwykle
a temat remontu leży odłogiem.
nie szkodzi ... SIĘ POSPRZĄTA
segregacją się zajmę jutro
wpierdalając jak leci wszystko do kartonów i wywiozę w cholerę,
okna sobie umyję, pod wiatą posprzątam dokładnie, bez łachy
w końcu od czego mam urlop.
tylko garaż to chlew/ stajnia augiasza...i się brzydzę dotykać.
więc poproszę jakiegoś rolnika, żeby zapakował ten chlew i wywiózł w cholerę.
nie, nie jestem wkurwiona, wcale.
afcalee
i do tego Matkajadwiga się dokłada
To super, że takie rzeczy Cię nie wkurwiają :D:D:D:D
OdpowiedzUsuńno właśnie bardzo super ...szkoda nerwów na gupoty !!!!
OdpowiedzUsuńUsiądź, odetchnij, po ch... Ci stres na urlopie?
OdpowiedzUsuńno macie racje dziewczynki )))) od tej pory mam wyjebane ))))
OdpowiedzUsuń