no i go tak postraszę ))))))) na kwiatki i inne drzewa owocowe to działa - jak nie będziesz miała piczek, piczko jedna !!! to cię wytnę... a w następnym roku masa brzoskwiń i tak do dziś )))))
nie wytrzymał upału ..mój aż piecze ,a naprawdę niedługo na nim piszę .....muszę chyba kupić ten wentylator w podstawce ...bo może być lipa i u mnie .....kawa z miętą ???? czyli normalnie i z liściem tak ? czy jakiś rytuał parzeniowy masz ?
ano mam ))) osobno parzę miętę, którą rozgniatam z cukrem trzcinowym w czajniczku następnie zalewam niewielką ilością wody zaparzam na ogniu, żeby jak najwięcej wyciągnąć treści, a potem mieszam z filiżanką kawy z ekspresu i mlekiem ciepłym ))) pychota
Jak mi oszalał, to go wypier... :D
OdpowiedzUsuńno i go tak postraszę ))))))) na kwiatki i inne drzewa owocowe to działa
Usuń- jak nie będziesz miała piczek, piczko jedna !!! to cię wytnę...
a w następnym roku masa brzoskwiń i tak do dziś )))))
mój szaleje, ale jakoś mi go szkoda wypier.... ale kto wie?.... :)))))))
OdpowiedzUsuńa mój jest służbowy )))))
Usuńnie wytrzymał upału ..mój aż piecze ,a naprawdę niedługo na nim piszę .....muszę chyba kupić ten wentylator w podstawce ...bo może być lipa i u mnie .....kawa z miętą ???? czyli normalnie i z liściem tak ? czy jakiś rytuał parzeniowy masz ?
OdpowiedzUsuńano mam )))
OdpowiedzUsuńosobno parzę miętę, którą rozgniatam z cukrem trzcinowym w czajniczku następnie zalewam niewielką ilością wody zaparzam na ogniu, żeby jak najwięcej wyciągnąć treści, a potem mieszam z filiżanką kawy z ekspresu i mlekiem ciepłym )))
pychota