Nawiedzony dom na wzgórzu oglądam a właściwie kończę...w łkiend się zdecydowałam jako formę RELASU (obuchacha)
że się lubię bać wiadomo nie od dziś a jeszcze po rekomendacji wstępnej Barbarelli,
to już klamka zapadłą się stała. No więc zobaczyłam prawie i podoba mi się pomysł, nie nowy przecież ale umiejętnie pokręcony i podkręcony...trochę stawia włosy na dupie i karku,
zwłaszcza gdy nocą ciemną się ogląda i wieje, leje, pohukuje oraz coś się tłucze po ogrodzie
a drzewa walą w szyby, to efekt końcowy murowany.
Ogólnie jednak dupy nie urywa .
W ogóle się uodporniłam, ostatnio nic mi dupy nie urwało... w tych upiornych klimatach.
Bo 7 uczuć Koterskiego owszem w moich klimatach, teatralnych wręcz, takie spektakle oparte
na rytmie i wyliczankach robię od ponad dwudziestu lat. .. a tu proszę koterski zrobił film.
Horrorem szkolnym powiało mi po karku. Bardziej powiało, niż nawiedzonym domem, nawet.
że też my jesteśmy normalni po tym wszystkim. Nie wierzę. po takim drylu i Nilu(kurwa) a może właśnie dlatego jestem wiecznym buntownikiem i żyję inaczej INACZEJ, odwrotnie niepobożemu,
pod prąd? oraz upiorna konstatacja, że się w programach nauczania za wiele nie zmieniło.
[Utrwaliłam sobie i upewniłam się, że nie testy, nie daty, nie konkursy ale umiejętności, myślenie logiczne, samodzielne i wyciąganie wniosków, korzystanie ze źródeł...to jest sens nauczania.]
Tymczasem minął ostatni październikowy łikend
i dom nieco bardziej ogarnięty. ale jeszcze nie i nie i nie jeszcze jeszcze...
brakuje nam mądrego śmietnika i pojemnika sortującego na odpady. półki i oświetlenia w kuchni, brakuje nam szyby nadal...i drzwi. parowego odkurzacza nam brakuje. w kwestii mebli też nie mam
pewności ...
Poza tym smutno mi też z powodu mojej przyjaciółki. Bardzo.
i to jest taki moment w życiu, że trzeba wziąć odpowiedzialność nie tylko za siebie.
Tak, przy Nilu też zaklęłam 'biedni kurwa my'.
OdpowiedzUsuńdowiedziałam się, ze już się człowiek nie musi uczyć odnóg nilu na pamięć ))))) przynajmniej w piątej klasie podstawówki)))))))))))))))))))))))))))))))
Usuńo co cho z tym nilem, bom nie w temacie ?
OdpowiedzUsuńDom nawiedzony obejrzałam, fajny, ale dupy nie urywa.
A z przyjaciółką ? też nie wiem, o co chodzi, ale jak przykro, to mi też, bo Tobie jest .Oraz listopad, którego nienawidzę już się ze mną wita, ech, byle do wiosny !
Obejrzyj '7 uczuć' Koterskiego. Pan od geografii i jego ulubiony Nil są w nim gwiazdami.
UsuńDzięki, Dreamu :*
Usuńno i wszystko jasne )))
UsuńSonic przyjaciółka...rozpacz. nie mogę o tym pisać ale jestem rozpadnięta na kawałki jako i ona. i nie przestaję o tym myśleć. listopada nienawidzę.
Nienawidze listopada, mam dola glebokosci marianskiego i najchetniej bym umarla, bo sens zycia zatracilam.
OdpowiedzUsuńja tylko lubię jeden listopadowy dzień
Usuń29 listopada urodziła się Najmłodsza :)
reszta dni, może nie istnieć :)))
Dół Mariański - to samo zdiagnozowałam u siebie w weekend. Dzisiaj trochę lepiej. Chyba na jakiś kamień wlazłam na dnie ;-)
UsuńKiedy Najmlodsza osiagnie pewien wiek, znienawidzi listopad do konca zycia.
Usuńnic dziwnego, że dziadowanie wymyślili z tej aury i rozpaczy z nią związanej nasi przodkowie. nie mówię o rozmiarach boję się, żeby nie zapeszyć...
UsuńNie oglądam, to się nie wypowiem. Ale w sprawie listopada tak - dla mnie fajne jest w nim jednak wzmożenie książkowe, bo październik-listopad to tak zwana trzecia fala wydawnicza u mnie - najpierw ze dwie książki w lutym marcu, potem kilka maj-czerwiec (przesuwają się nieraz na lipiec, no a potem właśnie trzecia. A za tym idą wieczory autorskie, rozmowy i ekscytacje przeróżne. To się mnie zawsze ciepło kojarzy :)
OdpowiedzUsuńSobotni w Krasnogrudzie na przykład. Podejrzewam tylko, że nadużyłam czystego tlenu :)
Aniu znalazłaś bardzo dobre wyjście na listopadowe dłuuuugie wieczory upiorne.
Usuńa Sejn zazdroszczę, bo lubie to miejsce.
Nie znam wiec nie mam nic do powiedzenia. Ale ja ostatnio ogladam tutejszy serial Death Files. Jest to serial oparty na faktach, na 100% podrasowany, bo ja tez straszak niezly i wystarczy, ze po ciemku Wspanialy zakumka ja mam juz pelne gacie:)) Ale zeby tak plakac na zawolanie ze strachu to nie, raczej dre morde i uciekam:)
OdpowiedzUsuńAle ten serial prowadzi emerytowany detektyw z Nowego Yorku i kobieta, ktora jest medium, czyli gada z nieboszczykami. Polega to na tym, ze ludzie z roznych terenow US dzwonia do nich o pomoc bo podejrzewaja, ze ich dom jest nawiedzony, dzieja sie tam rozne rzeczy.
Laza duchy (mniej lub bardziej widoczne) te duchy wplywaja na stan zdrowia mieszkancow, na ich psychike i relacje, no takie tam cuda-wianki.
Zanim kobieta-medium przybedzie na lokalizacje to osoba wspolpracujaca musi przygotowac dom, czyli ukryc, zaslonic wszelkie elementy mogace wplywac na jej spostrzezenia.
Dom na czas jej wizyty opuszczaja mieszkancy, ona zupelnie nie wie kim sa mieszkancy. Chodzi sobie po tej pustej chalupie i spotyka kolejne duchy i stara sie odgadnac kim one sa, z jakich czasow pochodza i czego chca od mieszkancow.
W tym czasie detektyw prowadzi badanie historyczne posesji, w czasie tego badania czesto wychodzi na jaw, ze ktos tam popelnil samobojstwo, ktos inny morderstwo itp.
Bywa, ze dom jest zbudowany na terenie gdzie odbywaly sie ostre walki w czasach wojny secesyjnej, lub o niepodleglosc, albo jeszcze lepiej odbyla sie tam masowa zaglada Indian.
Dopiero jak detektyw zbierze swoje informacje, wszystko co kobieta-medium mowi w czasie obchodu jest zarejestrowane przez kamerzyste. Najciekawsze przypadki duchow sa uwiecznione portretem zrobionym na podstawie opisu kobiety-medium.
Teraz dopiero dochodzi do spotkania z mieszkancami i tez po raz pierwszy detektyw i kobieta-medium porownuja swoje doswiadczenia i dokumenty. W sumie jest to o tyle ciekawe, ze np. portret z opisu pokrywa sie ze zdjeciem osoby, ktora kiedys tam zyla. Pokrywaja sie okolicznosci w jakich ktos tam zmarl, pokrywaja sie wydarzenia, ktore ona poznala na podstawie spotkan z duchami a on (detektyw) z archiwum rejonowego.
Ciekawe jest tez, ze kobieta-medium potrafi opisac jakie doswiadczenia maja poszczegolni mieszkancy domu, jakie problemy zdrowotne itp.
No i oczywiscie na koniec jest oboje staraja sie przekonac mieszkancow domu czy powinni sie przeprowadzic w inne miejsce czy tez "oczyscic" dom i pozostac gdzie sa.
Oczyszczanie moze polegac na poswieceniu domu, egzorcyzmach, lub nawet sprowadzeniu indianskich medykow... wszystko w zaleznosci od tego z co nalezy pokonac.
Jest to w sumie nie tyle straszne ile ze wzgledu na historie Ameryki fascynujace:)))
I ja takie cuda ogladam przed snem :P
borze sosnowy, umarlabym ze strachu... !!!
Usuńi ja bym umarła i w ogóle nie chce mi się wierzyć w takie cuda wianki...
UsuńStar telewizja kłamie )))))))))))))))))))))))))i masz rację jako historia to fascynujące.
Dlatego ogladam, ze to sa fascynujace historie:)))
UsuńLepsze to niz polityka, ktora ogladalam po 5 godzin dziennie jeszcze kilka lat temu:)))
i ja oglądałam ale już mi zbrzydło i za bardzo mnie wkurwia ...pac nie daje ale i Twoje fascynujące historie by mi spać nie dawały )))))))
UsuńNie wiem o co chodzi, ale wspieram :* posyłam dobre myśli
OdpowiedzUsuńnie mogę o tym pisać publicznie i nie chcę...dławi mnie poczucie żalu i tragedii.
UsuńRozumiem, uściski posyłam.
UsuńJak znajdziesz gdzieś taki mądry śmietnik, to daj znać.
OdpowiedzUsuńa wiesz, ze nalazłam taki trójdzielny z możliwością sortowania ale kasa taka, że wymiękłam...choc jeszcze nie dałam za wygraną. zalinkuję ci potem namiary ))
Usuń