W zasadzie trzeba sobie robić na różowo, bo jest coraz bardziej chujowo.
Nie otwieram już żadnych wiadomości z kraju tutejszego i ze świata. Naczelnik natomiast nabył jakąś fobie: w nocy, przed samym snem sprawdza, czy kaczora chuj nie strzelił przypadkiem, ale jeszcze się nie zdarzyło, niestety. Coś porobiło mi się ze spaniem ostatnio. a w zasadzie, gdy tylko wróciłam do pracy. Mianowicie śpię na raty. od czwartku.
Na przykład wczoraj: po całym pracowitym dniu, gdy wracam po ciemku, zasypiam snem sprawiedliwej, po pół godziny leżakowania na kanapie pod kocykiem, bo tylko do tego się nadaję. Potem nie śpię od 1-ej, już w łóżku, czytam do drugiej, trzeciej... zależy. [Wczoraj Jakoś tak padłam przy czytaniu "przygód" Wallandera - Morderca bez twarzy]. Naczelnik słuchał ulubionej audycji w radiu Nowy Świat. Był to dla mnie dzień spędzony bez atrakcji netfliksowych zaraz po przeczytaniu przerażającej relacji z granicy białoruskiej(Przelało mi się z tą Białorusią: Okularnik Bondy też stamtąd) odechciało mi się wszystkiego, kryminałów, depresyjnych filmów. Nowości serialowych. Zapragnęłam zasnąć i nigdy się nie obudzić w tym parszywym świecie. A dziś wstałam o 7ej ???czyli po czterech godzinach snu. I pewnie w ciągu dnia padnę na kilka godzin, żeby w nocy czytać do rana i ...
Dziwne. I kiedy to się skończy??? chciałam zacząć serial Sprzątaczka, jak wszyscy, i właśnie zrobię to zaraz. Naczelnik za chwilę wychodzi latać z wężem po polu. już kochanka dzwoniła zaskoczona, że o ósmej rano w sobotę jeszcze śpi. no ja chyba jej muszę zwrócić uwagę, że Naczelnik śpi ze mną, nie ze świniami, jak niektórzy wieśniacy.
Taka sytuację obserwuję od kilku lat, że sekwencyjnie występuje nadzieja w narodzie, dziennikarstwie, u polityków, że ktoś udupi pisdzielców. A to niepełnosprawni, a to kobiety ze Strajku kobiet, a to lekarze, nauczyciele(nie, no żartowałam) a teraz zwolennicy Unii i Tusk na białym koniu ??? Tymczasem udupić pis może tylko sam pis. ale może się wcześniej zdarzyć po drodze:poleksitowanie zwane pisekzitem. Upadek gospodarki, megaspadek wartości złotówki, co występuje w krajach sterowanych ręcznie a w kraju tutejszym już przerabialiśmy za komuny. I dlatego nie opuszcza mnie zdziwienie, że wyznawcy pisdzielców, czyli mohery przykościelne w wieku jarka, NIE PAMIĘTAJĄ. no ale co ja się dziwię, toż to już demencja. ich bóg ma swój plan.
ps
kot Maniek właśnie rozpoczął terapię hormonalną, w związku z nadczynnością tarczycy. Uwala mu ona serce. Już jakiś czas temu zauważyłam, że stracił głos, skrzeczy i ogólnie coś jest nie tak. USG wykazało pogrubienie ścian mięśnia sercowego. A podwójne badania krwi wykazały nadczynność tarczycy. Teraz już do końca życia, będziemy mu musieli podawać lekarstwo. Życie po raz niewiemktóry zatacza koło w naszym obejściu. Gdy tylko jedno z naszych zwierząt zaczyna się starzeć ...
Ze spaniem też mam ostatnio słabo, więc się posiłkuję ziołówkami. Jak nie wezmę budzę się co godzinę. SKS chyba, albo ciągle jeszcze bokiem wychodzi mi Amsterdam. O polityce nic nie powiem, bo ręce na głupotę ludzką opadły mi już dawno. Serio ludzie są zachwyceni ceną paliwa i tym, co się w kraju tamtejszym odpierdala?
OdpowiedzUsuńMam dwa psy, ‚trochę’ pod opieką, labradora z adhd i border colie przytulankę i cykora- jak im się coś stanie, to będzie mi bardzo przykro, a to przecież nie moje psy.
A co bierzesz Dreamu? Na ten sen. Myślałam o olejku pod język.
UsuńJakieś tabsy z valerianą, ale coraz bardziej skłaniam się ku 5% cbd
UsuńBrałam olejek pod język, 30%-najsilniejszy, pioruńsko drogi i właściwie żadnej różnicy...Ja już tracę nadzieję, ale jadę jutro na Plac Wolności. Nie myślałam, że znowu tam będę stała...jak przed laty, gdy milicja lała farbą z działka , żeby z daleka było widać, kto wróg, gdy udało się zwiać...
UsuńBasiu ściskam ciebie mocno i życzę dziś na placu siły. A olejek zaraz zamówię, musze spróbować, bo nie mam wyjścia. SCISKAM.
UsuńDreamu, wpierniczyło mi komentarz że zwierzęta w domu to duzo miłości ale przede wszystkim odpowiedzialności )))
UsuńWiem, w domu rodzinnym były psy, ostatni, wyżeł tak nam zapadł w pamięć, że do dzisiaj nie zdecydowaliśmy się na zwierzę. Chwilowo korzystam z możliwości wyprzytulania psów służbowych. Jak usiądziemy na d.., będą zwierzęta.
Usuńa u nas: mamy zwierzęta i usiedliśmy na dupie.
UsuńTeatralna, identycznie, tylko co innego czytam! Po przyjściu z pracy padam. Śpię godzinę-dwie. Potem wieczorem normalnie zasypiam, ale budzę się czarną nocą i czytam w łóżku. Znajoma mówi: nie śpij w dzień. Ale ona nie pracuje w szkole, więc nie rozumie, że po siedmiu lekcjach człowiek nie żyje...
OdpowiedzUsuńranyboskie do czego nas to doprowadzi...??? Z tym spaniem zawsze miałam pod górkę. olłejs. Wyjazdy były koszmarem, bo nie mogłam spać w obcych miejscach, z obcymi ludzmi, na obcym łóżku, za głośno,ZAGŁÓSNO wygoniło mnie z miasta na wieś... ZAWSZE źle znosiłam niewyspanie, a dziś z racji wieku i nabycia zyciowej mądrości ;-) wolę zrezygnowac z imprezy, niż się ie wyspać. Dziś już ie nadrobię, nie zregeneruje tak szybko. SEN jest dla mnie najlepszym lekarstwem na wszystko. Dziś spać mogę wszędzie !!! na siedząco, na stojąco...zresztą zawsze mogłam hehe
UsuńI jeszcze Kalino sobie wyobraź, że dwa razy w tygodniu jadę po tych 6 godzinach w szkole do do teatru, tam dygam kolejne 5 i dopiero nocą ciemną po 11 godzinach wracam do domu. A jeszcze w czwartki po 11 godzinaach w pracy jechałam na jogę relax, bo przeciez po takim tygodniu i dniu !!! to tylko relax i masaż. No ia tak mam do końca roku szkolnego życie ustawione. Do tego dojdą masaże.
UsuńTeż mogę spać w dzień wszędzie. Na parkingu przy autostradzie, na fotelu u znajomych - wystarczy że na sekundę przymknę oczy i już mnie nie ma. Czuję, że za późno chodzę spać - chcę to zmienić. 22 i gasić światło. A potem o 21.30 przypomina mi się, że gdzieś miałam kartkówki, zaczynam ich nerwowo poszukiwać, robi się 23.30 i wczesne spanie odeszło w siną dal.
UsuńImprezy wydają mi się teraz koszmarem! Zbyt leniwa się zrobiłam...
Usuńja tam nadal lubię imprezować ale potem muszę się wyspać i odpocząć...no i nie w takiej gęstości jak kiedyś. No i kaca znoszę już fatalnie dlatego imprezowanie rzadziej. Karkówki robię bardzo rzadko, baaardzo
Usuń