środa, 10 listopada 2021

Posty powiązane - bo mną telepnęło.

 a więc usiłuje wypoczywać. 

zdecydowanie ciężko. wręcz beznadziejnie ciężko.

Wstałam w dobrym nastroju i nagle usłyszałam w radiu Nowy Świat sprawozdanie z wczorajszych obrad sejma. I wylało mi się i postu, który napisałam dziś jako pierwszy -  nie zamieściłam ale też nie usunęłam. Następnie zabił mnie kontrolny telefon do Matkijadwini. Kiedy powiedziałam szczerze, o swoich uczuciach w związku z ostatnimi wydarzeniami Matkajadwiga wylała na mnie całe to propagandowe gówno. i jest mi zwyczajnie przykro. I jestem przerażona, bo jak tu usiąść do kolacji wigilijnej z tym dodatkowym nakryciem? tak po ludzku pytam, co się stało z człowieczeństwem w kraju tutejszym? nikt nie chce uchodźców, ale też normalny człowiek nie powinien patrzeć z obojętnością na umieranie innego człowieka w lesie. i nie ważne za ile tysięcy ma kurtkę w której umiera, lub jest szturchany bronią z ostrą amunicją. W normalnym kraju dopuszcza się organizacje humanitarne, rozwiązuje się takie sprawy w cywilizowany sposób a nie potrząsa szabelką i doprowadza do konfrontacji.  Tymczasem odezwał się UNICEF o traktowaniu dzieci na granicy: UNICEF Polska: Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej jest nieakceptowalna i nieludzka 

a Matkajadwiga autorytatywnie twierdzi, że nie ma tam dzieci. Bo nie pokazali w telewizji. a nawet gdyby jej pokazać takie zdjęcia, to by wyparła, nie uwierzyła, uznała za propagandę i manipulowanie. no i w efekcie to nie po naszej stronie te dzieci są, tylko po stronie białoruskiej...

Za to, wie na pewno, że chodzą w kurtkach za cztery tysiące??? ci uchodźcy i  Nie uciekają od żadnej wojny, bo wojen nie ma. Nie ma wojny w Syrii, nie ma prześladowań w Iraku(prześladowań chrześcijan na przykład). 

i jestem załatwiona.

bo co mogę zrobić? nie mam już dalej siły być głucha i ślepa na to co mówi moja własna matka i nie pomagają mi tłumaczenia, że to obecny rząd odpowiada za wypuszczenie demonów. Stawiam granice. Nie dyskutuję. Ograniczam spotkania i rozmowy telefoniczne. A czy to na tym ma polegać już zawsze ? za chwilę nie będzie żadnego tematu, za wyjątkiem kwiatków. A przecież dzieje się. ŹLE.

Teraz idę poleżeć na pranamacie i spróbować medytacji. zgodnie z planem.

 

12 komentarzy:

  1. Pomijajac, co te squrwysyny zrobily z calym krajem, to przerazajace jest, co zrobili z ludzmi, jak bardzo ich zmienili, jak zmienili ich mentalnosc. Kosciol zamiast milosierdzie krzewi nienawisc i nietolerancje i niektorzy wierni temu ulegaja, wierza bezrefleksyjnie i przekazuja te "wartosci" dalej, nie majac najmniejszych wyrzutow sumienia i w przekonaniu, ze to nic zlego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozpieprzyli rodziny, wieloletnie przyjaźnie na śmierć i życie...obudzili demony i polski cham teraz jest ważny i doceniony.

      Usuń
  2. Numer z kurtką na fejsie jest tak podły, że dech zapiera. Stoczyłam walkę z ćwokiem i ćwoczką i najpierw elegancką z mojej strony, ale w końcu musiałam po chamsku dać odpał.
    Matkę bym sobie odstawiła z dyskusjami. Oszczędź się, skoro widzisz, że nie dociera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem skąd ta kurtka? napisz proszę. no zawsze mam nadzieje, że się dalej nie posunie, że może przeszło, bo to co się dzieje, to jest już masakra przecież ale się posuwa...bezrefleksyjnie łyka te gównianą propagandę i kościołowe pierdolety...

      Usuń
    2. Pokazali na fejsie kurtkę na babce jakąś markową za 400 tysiaki i zaraz obok w podobnej kurtce imigranta na granicy. No i się zaczęło, że oni nie biedni skoro ich stać i polał się straszliwy hejt na imigrantów. A kurtka ewidentnie podrabiana. No, ale ludzie chcieliby, by ci "inni" przyszli tu w łachmanach.

      Usuń
  3. W podobnym tonie rozmawiała ze mną przyjaciółka, i przstałyśmy rozmawiać. Powiedziała mi, ze mam się nie odzywać, bo nie mieszkam w Polsce i uchodźcy nie będą moimi sąsiadami.

    Mimo że chwilę wcześniej napisałam, jej że uchodźcy są moimi sąsiadami i jest spoko, jakby grochem o ścianę.

    Więc morda w kubeł i siedzę cicho.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No oczywiście, że strach przed obcym. pis i kościół umiejętnie to rozgrywa bazując na prostaczkach. w trakcie rozmowy powiedziałam jej, żeby się jednak nie czuła bezpiecznie, bo to państwo z papieru toaletowego, granica dziurawa, armia to jakaś kpina ruski nas zadepczą w razie co, no i zero sojuszników, bo do wszystkich nas pisdzielce ustawiły dupą. Współczuję sytuacji z koleżanką ale może i lepiej Margo?

      Usuń
    2. Pewnie lepiej, przez lata nie pisnęła słowa, że tak mocno nienawidzi Tuska, uchodźców, Niemców itd, a moze nie potrafiłam słuchać.

      Usuń
    3. a może sie maskowała? albo posiadała resztki wstydu? a teraz, to wiesz nie ma wstydu ani obciachu pieprzyc takie androny i obnażać się z nienawiścią. Teraz każdy może nienawidzić oficjalnie.

      Usuń
  4. Jak ja się cieszę,że ani w rodzinie ani wśród najbliższych znajomych nie mam wyznawców obecnej podłej władzy. Bardzo Ci współczuję,że Matka Jadwiga jest takim bezrefleksyjnym wyznawcą PIS.Matki się nie wybiera. Jedyna obcja,nie rozmawiać na tematy polityczne.Spokoju życzę
    Ela D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wśród przyjaciół i znajomych spoko...z matką pół życia mam na pieńku. a to jest dobicie pointy deską. nie rozmawiam ale wiesz Elu, już tylko o chorobach i kwiatkach...możemy rozmawiać.

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....