Stara pralka stoi wyciągnięta ze swojej dziury i odłączona na środku łazienki. Teraz trzeba ją wyczyścić i oddać w dobre ręce czyli do azylu dla dzikich zwierząt. Nowa pralka stoi na środku kuchni i ...wymaga kombinacji, żeby ją wstawić w miejsce starej. Z tego tytułu trzeba będzie rozmontować bidet lub zamówić dźwig...Naczelnik nie przewidział, że przepchnięcie Większej pralki między bidetem a ceglaną ścianą jest niemożliwe. Brakuje coś około 5 cm. No ale duży i dziesięciokilogramowy bęben oraz pranie parowe robią motywację, żeby jednak zdemolować łazienkę.
Postanowiłam przekraczać wszystkie granice, postanowiłam się zweryfikować i ustawić w sytuacji, MAM JEDNO ŻYCIE i pierdolę ten cały polski burdel z miejskim burdelem do kompletu. Nagle okazało się że znani mi ongiś ludzie są bezczelnymi padalcami. A kupy psie walą jak oszalałe na osiedlu. Zmąciło to mój spokój. ale nie na zawsze.
Zatem trzymam kciuki, zeby paralkę dało się raz raz wymienić, i za jedno piękne zycie, zeby było miło. Rob swoje :*
OdpowiedzUsuńsobota - nadal stoi w kuchni ...
Usuńale może dziś się uda. Miło Margo to raczej za szybko nie będzie...
Gdy remontowaliśmy łazienkę, zmniejszyliśmy szerokość drzwi. Oznaczało to, że ewentualne usunięcie wanny będzie oznaczało konieczność zburzenia ściany (wanna znajdowała się w łazience już przed remontem).
OdpowiedzUsuńPo wielu latach musieliśmy usunąć wannę. I naprawdę nie wiem, jak to się stało, ale wyszła przez wąziutkie drzwi. Albo wanna się skurczyła, albo drzwi rozciągnęły. :-)
Jeszcze mozna bylo wanne pociac na mniejsze kawalki :)
Usuńachacha z pewnością się zmniejszyła... a nasza pralka już stoi na miejscu, chłopaki użyli pasów do mebli i udało się bez ruszania bidetu. uffff bo miałam stresa. także dobrze jest.
UsuńTaaa... znamy takie numery, zlosliwosc rzeczy martwych :)))
OdpowiedzUsuńJa bym nowa postawila w komorce w ogrodku, za kare!
Moglaby sluzyc jak domek dla kota, po odkreceniu drzwiczek oczywiscie! A do lazienki kupilabym druga nowa, wezsza:)))
A tak powaznie, to wspolczuje, bo albo bidet trza odkrecac, albo w ceglanej sciance kuc...
Wiesz kochana Naczelnik wszystko przewidział, pomierzył ale ten akurat aspekt mu umknął ..hehe. Ale dobra poszłooooo bez odkręcania bidetu. jest na miejscu teraz tylko ogarnąć starą, znaczy ja przetrzeć i odwieść do zwierzaków. NARESZCIE będę prała duże kapy, kołdry bez dramatu. w pralce.
UsuńNie będę Cię wkurzać tematem rozorania łazienki. Ale dostałam wczoraj taki tekst Bruce Lee: ‚jeżeli stracisz pieniądze, nic nie tracisz. Jeżeli stracisz zdrowie coś tracisz. Jeżeli tracisz spokój- tracisz wszystko’. W obu sytuacjach, pralki i padalców, nie trać spokoju❤️
OdpowiedzUsuństaram się )))
UsuńZazdroszczę Ci wanny 😉 a ja odkąd się wprowadziłam do nowego mieszkania to cały czas mam stres z pralka, bo jak mi się zepsuje to albo kibelek demontuje albo szafkę z umywalka….tak, że tak tego….
OdpowiedzUsuńnooo i mamy efekty naszego hurraoptymizmu, że jakoś to będzie ...
Usuń