po moim trupie rozpalę w piecu w sierpniu. i w ogóle. poczekam do września. dla zasady.
*
Wczoraj było słonecznie i ciepło. o dziwo. a ja ubrałam się niestosownie. więc się przegrzałam. niedowiary. normalnie... nie do wiary. może dlatego, że klima się zepsuła w Jacku.
[nocami jednak nadal jesień się zaczyna.
koty marzną na tarasie, gdy zostaną przypadkiem.]
Starzeje się...niewątpliwie, gdyż się nie wściekłam się, jak zobaczyłam, że mam raz na ósmą do placówki. kiedyś to chocho a nawet hoho awantury robiłam. no ale teraz nie ma po co. Teraz, to ja się budzę o 6, gdy tylko pomyślę o pracy. tak się cieszę, że spać nie mogę. moje serce tego nie wytrzymie. normalnie. uch.
[znów śmiało mogę napisać, że nie mam czasu taczek załadować 😅 Życie w realu jest tak zajmujące. i wyczerpujące i w dodatku nie interesuje się ruskimi i całą resztą zjebanych polityków, bo po co mi to, nie mam czasu robię sztukę.]
Wczoraj, to tak, najpierw mechanik, potem rada szkoleniowa i znów mechanik, oba strzały z mechanikiem samochodowym zakończone fiaskiem. znaczy klima w Dżaku nadal nie działa. Dziś znów mechanik, placówka ale potem jeszcze teatr. ...
[szkolenie mnie nudzi przeraźliwie. widzę, że pani się stara. więc jestem miła aleee nie lubię, gdy czas zmarnowany. nie lubię się nudzić.]
I niespodziewanie wystąpiła hossa dla nauczycielstwa. otóż w robocie może ono przebierać, jak w ulęgałkach :-) i stawiać warunki :
albo po mojemu, bo jak nie, to idę na rozmowę o pracę w następnych dwóch placówkach.
No ludziee, gdzie te czasy, że się nauczanie po znajomości załatwiało. teraz podobno przychodzą różne friki. dwie lewe rence, i dziwne panie nawiedzone z pomalowanymi na bordowo ustami. które wszystkie rozumy pozjadały. przychodzą cwaniaki, co to w żadnej placówce nie mają pełnego etatu i w każdej trzeba się do nich dostosować...
tymczasem Dzwonili do mnie z dwóch placówek 🤣
*
Powoli Porządkuje sobie ten rok wyjazdowo. blog i zdjęcia oraz filmy. Naczelnik obiecał, że zajmie się filmem z wyprawy Północnej. oby szybko.
Teraz układam wyjazd pierwszy Wyspy Kanaryjskie - La Palma. Wspomnienia i zapachy wracają.
potem posprzątam w Sztokholmie; nie za wiele porządków mi tam zostało.
no i wyprawa życia : Szwecja, Norwegia, Lofoty a na koniec Albania, Macedonia.
Po prawej stronie bloga każdy rok będzie uporządkowany....
na razie porządkuje i powoli zamieszczać będę aktualny. ale koniecznie muszę odbębnić cofke.
i owszem przykro mi, że natenczas wystąpi przerwa, aż 4miesięczna. 😨 i z tego powodu ta depresja. chyba trzeba będzie po drodze coś zaradzić.
*
skończyliśmy gaja ricziego. i się nie wyspałam. w uchu kolejny tom Psów Pana, czyli Burzycielka twierdz.
Odcięcie dobrze mi robi.
apdejcik,
otóż po prawej już przeniosłam pod Egipt Wyspy Zielonego Przylądka, którymi zaczynaliśmy poprzedni rok.
Z tym ładowaniem taczek to uważaj. Nie mogą być za bardzo naładowane, bo potem zawał gotowy!!! .A jak znowu za mało, to też beznadzieja i pustka jakaś !!! Nikt nie mówił, że będzie lekko,!!!
OdpowiedzUsuńno wiem ale ja inaczej nie umiem. chyba że tabsy na wyluzowanie, uspokojenie zacznę brać...nie no nie jest aż tak przeładowane, oraz potrafię już umiejętnie rozładować. a to najważniejsze. i dbam o siebie w dużym zakresie. i psychicznie i fizycznie.
UsuńWszystko dokola dziala na mnie dolujaco, ta jesien, pogoda do niczego, bo wlasnie pada, moj stan zdrowia, kolejna czekajaca mnie operacja i cale to moje zasrane zycie.
OdpowiedzUsuńmiałam tak zawsze, gdy szlam do medycyny pracy, na badania kontrolne, które coś wykazały...byłam zła, wściekła, że mi to życie rozwala. i pracę :-) komplikuje i wyjazdy...
Usuńteraz wiem, że to część mojego życia i to bardzo ważna, więc z lekarzami, badaniami, kolejkami, profilaktyką nie dyskutuję. biorę to jak wszystko za pysk i ogarniam. trudno, lepiej już nie będzie.
Trzymaj sie kochana, jeszcze będzie normalnie.
Odcięcie jest najlepsze na świecie. Widać to po tym, jak bardzo mnie nie ma na blogu i w rejonach, które podnoszą ciśnienie. Nie oglądam wiadomości i zajmuję się własną d… Matko, jakie to fascynujące jest. Oraz po części też robię sztukę😉
OdpowiedzUsuńPS. Że też jeszcze do mnie z żadnej placówki nie dzwonili. Już kiedyś próbowali🤣
do placówki żadnej to Ty nie wrócisz i chyba to wiedzą :-DD
Usuńto prawda, nie ma ciebie nigdzie. szkoda.
Jestem na Ig😉
UsuńNo i widzisz: są plany, jest radość i można żyć:))
OdpowiedzUsuńano jakoś trzeba żyć, i to z uśmiechem na ustach, żeby nie zgorzknieć.
UsuńCieszę się, że jest ciepełko, łatwiej mi jest funkcjonować z tym stanem podgorączkowym nie obawiać się o przeziębienie… ale jestem już tym zmęczona.
OdpowiedzUsuńI informacje mnie przygnębiają- nie z mediów, choć są pokłosiem decyzji batyra,. Od ludzi. Nie chce się w to wgłębiać, ale gdy jest się tak blisko, często nie tylko obok…
mieliśmy w teatrze małą Saszę, ktora przyjechła tu z mamą zaraz na początku wojny... i nie ma już Saszy...wyjechała z mamą do Austrii. Sama je namawiałam widząc co tu się dzieje. Obie płakałyśmy.
UsuńByle do świąt BN, potem już dniu coraz dłuższe
OdpowiedzUsuńJesuuu, Rybeńka, zwolnij, bo zaraz się okaże, że te książki co mam odłożone do czytania na emeryturze, to już jutro będę musiała zacząć 😮😂😂
Usuń:-))) achacha nie no tak się nie bawię. cztery miechy nie w kij dmuchał.
UsuńJesień się zaczyna, dla mnie lepiej, bo remont w upały to masakra.
OdpowiedzUsuńPo remoncie w domu będzie remont uzębienia za majątek, więc wyjazdów jeszcze nie planuję...
no remont w okresie letnim to taki swojski polski krajobraz jest. Ale faktycznie szkoda lata na remonty.
Usuńjesooo znów mi się przypomniało, że kanałowe czeka ...
Umiem na szkoleniach wyglądać na zainteresowaną. 🤣
OdpowiedzUsuńoooo alino ja także umiem hehe ale dobrze ze mam duże okulary słoneczne.
UsuńO kurcze jakie plany wyjazdowe 😄. Też bym gdzieś daleko poleciała. Może Nowa Zelandia. Genialna relacja. Ja w ogóle mam w dupie politykę. Od dawna nie interesuje mnie to gówno i zafajdani politycy. Trzeba mieć wyrąbane na to wszystko żeby nie zwariować. Dziś był piekarnik totalny. Ledwo się do klatki doczłapałam z ciężkimi zakupami. Nie cierpię. Niedługo znów będziemy narzekać na marną pogodę. Gadają że ma padać. Pozdrawiam i zapraszam do siebie na kolejną część.
OdpowiedzUsuńplany rosną, apetyt rośnie ale nie wiem czy dolecę :-)))
Usuńwiem, ze siedem godzin wytrzymam w samolocie na prochach . a chciałabym dalej polecieć.
Zdecydowanie wole ciepło niż deszcz, wilgoć i zimnice.
a jeśli mówimy o Egipcie, Wyspach Zielonego Przylądka wspomnianych i tak dalej, to ja tam już byłam a relacje są po prawej stronie bloga,
UsuńA kiedy Ty niby masz czas na depresje jak tak wiele sie dzieje na raz u Ciebie? Tylko sie pytam.
OdpowiedzUsuńw międzyczasie :-)
Usuńa to trzeba mieć czas na depresję ??
Oczywiscie. Trzeba ja powoli cereblowac, troche leczyc. A jak minie to nalezy popasc w nastepna. Mowia, ze depresja potrzebuje czasu. :)))
Usuń