czwartek, 12 lutego 2026

o opowiadaniu historii. i o pączkowaniu.

Na winiecie zdjęcie, które zrobił mi Naczelnik w Egipcie. bardzo symboliczne, bo to ja we świecie z pyłem starożytnej historii unoszącym się wokół, na plaży pod napisem: Happy live,  o Wschodzie słońca i patrzę na wschód słońca ... piękne.

[O wschodzie a nie zachodzie słońca, to bardzo ważne, Egipcjanie porównywali cykl życia do jednego dnia...o zachodzie i dzień i życie chyli się ku końcowi. i miasto umarłych było dlatego po zachodniej stronie Nilu]

*

 Bardzo rzadko już wykładam historię i nawet historie sztuki, na zajęciach przede wszystkim Działamy. Oczywiście, że zawsze prowadzę lekcje, wprowadzam różne techniki, opowiadam o kolorach, filmie, teatrze. Rzutnik jest włączony bezprzerwy, bo albo coś pokazuję albo leci muzyka. Gwar i harmider panują zazwyczaj w mojej pracowni ale Wczoraj była Cisza ....i wczoraj po egipskich peregrynacjach mi podziękowali... za lekcje :-) 

Zazwyczaj tak się dzieje, gdy opowiadam historie. bo ja lubię opowiadać historie. i umiem. 

To było bardzo miłe. nie dość, że słuchali z zapartym tchem, to jeszcze docenili. jak to czasy się zmieniają 😂🤭oczywiście przeważnie na gorsze🫣 ... ale jedno się nie zmienia: studenty a nawet dzieci Zawsze docenią pasje i to, że człowiek ich traktuje poważnie oraz daje od siebie dużo. Bardzo też są ciekawi pasjonata, podróży i lubią historie. ja to nawet myślę bezczelnie, że wszyscy lubimy historie. tylko zależy, kto ją opowiada :-)) i jeśli ktoś oświadcza, że nie lubi to znaczy, że nie trafił na mnie 😅

i tego mi będzie brakowało.

**

ale potem jestem wyczerpana. wracam do teatru, i leżę wygodnie na kanapie i czytam biograficzną powieść o van Goszu ;-) ogarniam tylko listę obecności i myślę o kilku sprawach. idą ustalenia. rozmowy. Zasięgam informacji o głębokim czytaniu. Myślę, że uprawiam wszystkie formy czytania. 

W domu oglądamy trzy pierwsze odcinki "Ołowianych dzieci. historię znam. było wiele takich historii,  nie rusza mnie tak bardzo ale lubię dobrze zrobione miniseriale. no i obsada królewska. może być kolejna pozycja, która zrobi furorę na świecie.

a dziś planuję nadal trzymać kciuki za Roxy i możliwe, że zjem jednego pączka. nie wiem czy zdołam kupić do teatru i domu?? wszędzie będą kolejki. ale w drodze mijam fabrykę pączka z takimi wykonami paczkowymi, że klapki spadają. więc niewykluczone, iż postoję. w kolejce.


6 komentarzy:

  1. Miałam zacząć oglądać serial wczoraj, ale skończyło się na oglądaniu łyżwiarstwa figurowego par tanecznych, konkurs już medalowy, a potem już poszłam w kimono bo była 23 i byłam już zmęczona. Może dziś uda mi się zacząć po obejrzeniu oczywiście QF w Doha.
    Dziękuję za kciuki ❤️

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie posłuchałabym twojej opowieści z tymi zdjęciami, może nagraj film?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie spotkałam dobrego nauczyciela historii i zawsze wydawała mi się okropnie nudna. Rozkminianie twierdzenia Fermata było dużo ciekawsze;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żadna siła nie zmusi mnie do zjedzenia pączka tylko dlatego, że jest jakiś głupi zwyczaj ludowy. Ale tym, którzy lubią, to owszem - miłej konsumpcji i na zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jednego paczka zjadlam rano, drugi czeka jako deser po obiedzie i choc daleko im do polskich paczkow, to i tak da sie zjesc. Mam nadzieje, ze oba pojda w cycki.
    Mialam fajnych nauczycieli historii, ciekawie wykladali, ale wtedy szkola byla calkiem inna, bez tej dzisiejszej techniki, no i pewnych tematow sie nie poruszalo.

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....