czwartek, 19 marca 2026

o tym, że zarobiona byłam.

 i zaczytana. 

Skoczyłam Hoffmanową(szkoda, to lektura z serii, ze mogłaby się słuchać i słuchać ... choć jednak nie za wesoła) i podoba mi się klimat tej książki, sensacji w zasadzie ale z bardzo dobrym zakopiańskim tłem. (tła dla mnie nieco za mało i zdecydowanie za mało Witkacego). Przede wszystkim. sporo jest takich historii zakopiańskich i warto je w książkach przeróżnych wykorzystać. nie tylko biograficznych, czy artystycznych...

o książkach jutro napiszę osobno. 

A tydzień taki sobie, stałe problemy z nami i ze zwierzami. Tydzień w którym jesteśmy dwa razy u weterynarza, to nie jest dobry tydzień. ale bywały gorsze. i takie przed nami... 

Zaczęło się już w poniedziałek z kotemMańkiem, któremu stuknie 16 lat...w środę powtórka z usg. i najgorsze się nie sprawdziło ale możliw, że kot ma kłopoty neurologiczne oraz potrzebne echo serca ...stareńki jest. w środę do kolejnej wizyty dołączyła Ciri, jej problem się rozrósł, tłuszczak zawinął pod pachę, jest bardzo duży i w połowie kwietnia psisko ma zaplanowaną operację...

[ja sobie dziś podjadę do Empiku po kalendarz wreszcie. oraz po jedną książkę na pocieszenie. w lidlu garneczek zakupiłam, prześcieradło. oraz ekspress widziałam firmowy za 900 złotych...]

I zaoglądana byłam też, na odstres:

Podróże po Islandii perygrynujemy namiętnie. to nasz zaplanowany kierunek letnich wypraw. jest prom z Danii, płynie prawie trzy dni w jedną stronę, zahacza o Wyspy Owcze (omg to jest moje marzenie) ale cena z kamperem nas powaliła. może bez kampera? a najtaniej samolotem oczywiście. Teraz będziemy szukać wynajmu auta i hoteli, hosteli, i będziemy liczyć, jak Szkoci. odzywają się w nas Szkoci wobec rąbniętych Dunów. Serio ich przetrąciło z cenami. sama podróż w dwie strony promem z kamperem wyszła około sześciu dni i ponad dwadzieścia tysięcy...bez żarcia i drinów...Podróż bez Islandii 😂🙈😩😮

Dziś druga noc z rzędu z przymrozkiem solidnym...nie wiadomo, jak się ubrać. rano zimno po południu różnie, ostatnio słonecznie nawet. wyłazi zielenina na potęgę a tu nadal rozpierdol w ogrodzie. i zielenina piszczy z zimna nocami. 

cholera no szału temperaturowego nie ma pomimo zaklinania rzeczywistości kubkami z wiosennym dizajnem  ...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

nie musisz Czytaczu ale możesz ....