środa, 15 kwietnia 2026

Makaron z krewetkami. i powrót do przeszłości.

 w ramach odstresu trampowego 🤮

[Tramp miał stwierdzić, że on myślał, iż jest lekarzem na tym fajnym zdjęciu. jprd zastanawiam się czy może być gorzej... i na jakim antypoziomie funkcjonują jego wyborcy].

*

Zobaczyliśmy sobie wczoraj wszystkie odcinki "Pod jednym dachem, do samiuśkiego końca. Śmiałam się w głos... no doskonały powrót do przeszłości. Przypomniało mi się, jak ja uwielbiłam czeskie kino. 

ale po kolei:

Wróciłam do domu po siedmiogodzinnym tyraniu w placówce, gdzie w pionie trzyma mnie myśl, że jeszcze tylko maj i czerwiec. i finito, a wcześniej majówka- może w Berlinie?  może w gdzieś w Polsce? i czerwcowy wypad do Istambułu. jednak. więc ... jakoś to będzie. 

Wróciłam więc do domu i ugotowałam, z wielką przyjemnością, makaron z krewetkami.

Zrobiłam mój ulubiony sos na patelni: oliwa, odrobinę masła, czosnek, przyprawy całe bogactwo przypraw tureckich i bułgarskich na bazie papryki, kurkumy...  łyżeczka daktylowego dżemu, przywiezionego z Tunezji (zastąpiłam tym miód) chlusty sosów z mango i fig, kilka kropel cytryny, i białe wino. NA tym smażę krewetki i następnie wrzucam ugotowany aldente makaron. trę twardy ser. sypie pietruszkę, pestki dyni. PYCHA

Lubię gotować pyszne rzeczy z przyjemnością i dla przyjemności. do tego kieliszek białego wina. i kilka odcinków Chaluparzów :-) na kanapie. 

o bogowieee co może być przyjemniejszego? a i potem, gdy nieco mi się makaron ułożył, to zjadłam jeszcze michę lodów...🙈

(tu akurat rzeknę FUCK)

Tak, to był Bardzo dobry wieczór a w zasadzie popołudnie. spędzone w domu. Jest tylko jeden skutek uboczny ...dziś trzeba kuchnie odgruzować. ekhm.

Planujemy, wzorem zeszłego roku, kilkudniowy wyjazd na koncert, ale rozważamy, zastanawiamy się czy w tym samym miejscu w Berlinie? czy może Paryż, Madryt... ja optuję za Paryżem a najbardziej za Madrytem. 

W uchu skończyłam "Śmierć na Wenecji... z profesorową Szczupaczyńską, drugi raz sobie z przyjemnością z rozpędu posłuchałam. Skończyłam "Smolarza. Piotrowskiego. i zaczęłam "Bagno. tak wiem, odwróciłam kolejność ale tęskniłam do Kosiora ;-) no i BAGNO od pierwszego słowa jest absolutnie świetne, gdyżbo jest rozliczeniem z pisdzielcami?

ps 

Praca  z ludźmi głupimi, usiłującymi niezręcznie manipulować innymi, do tego aroganckimi oraz z przerostem ego i ambicji, mającymi o własnej osobie zdanie za dobre... jest pracą wchuj męczącą. powiadam wam.


ps

ojesooo jak pięknie śpiewają ptaki stara.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

nie musisz Czytaczu ale możesz ....