piątek, 10 kwietnia 2026

o chujowej wiosence. i filcowaniu.




i kolejne filcowane jajo skończyłam. bowiem filcowanie jest proste niesłychanie. a na jaju najlepiej uczyć się filcować :-) ptaszek, jak pisałam wyblakł więc muszę nowego wydziarać.

*

Kto dziś pamięta o katastrofie smoleńskiej, przyznać się?

[za wyjątkiem starychbab z wąsami, w garsonkach :-D co to plują z rozbryzgiem na Tuska]

a że każdy powód jest dobry a nawet kilka, oraz sposobów czczenia rocznic, to 

W rocznicę katastrofy smoleńskiej mam aż dwie imprezy: jedna kuleżanka ma urodziny i dziś będzie dobrymi ciastami obdzielać 🙈i druga kuleżanka ma urodziny i będziemy uprawiać obżarstwo i opilstwo. i szaleństwo. 

 Wczoraj miałam przesrane koncertowo. rzeczywiście położyłam się do wyra nazad, i budzik mnie wyszarpał o ósmej, nieprzytomną. wygniecioną...i już cały dzień byłam taka wygnieciona. nietomna. a w teatrze padłam na bitą godzinę na kanapie. no i  za co oni mi płacą, za spanie w pracy?  

Dziś za to się Wyspałam, to mogę siedzieć do nocy. postanowiłam definitywnie sen regulować tabletkami. nie ma co. wyspanie się jest kluczowe dla niezwariowania. Musk musi sobie poukładać to i owo. u mnie się kotłuje cały czas: domowe zmiany, prace, kluczowe Decyzje, kreatywne działania, planowanie podróży, zdrowie. Myślnie o przyszłości.
Zmiany kadrowe w pracy się szykują więc plotkowaliśmy wczoraj w tym temacie. bo dotyczą nas. przewidywaliśmy co się wydarzy. każda zmiana jest ciekawa ale czy dobra? 

**

Ogród mam nadal nieuprzątnięty, jak widać i pomiędzy suchotami zeszłorocznymi przeciskają się żonkile i ...jajca. 



udało mi się to jajo. kolory podobają bardzo. chyba zacznę używać.

** 
ze spraw politycznych to papa mobile się wypiął na usa? no w każdym razie pogroził paluszkiem? i wreszcie nareszcie głowa rzekła coś sensownego. wpisanego w klimat chrześcijański. 
dobrego dnia i łikendu. gdybyśmy się nie zobaczyli ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

nie musisz Czytaczu ale możesz ....