sobota, 2 maja 2026

o majówce. ULOT owej głównie.

 

Ja bym w tę rzekomo słoneczną a nawet upalną majówkę, na przykład przykucnęła w piasku, w tych wydmowych szuwarach. z klasyczną papierową książką. oczywiście na pustej plaży. i kubkiem kawy z termosu. och. Aleczy tak się stanie? kto wie. Na razie tarasowa ta majówka.

*

naj sampierw chcę znów godbelsju Aśka, bo ten Gorzki, to był po prostu Najlepszy. Ludzie, jak ja się ubawiłam. a nawet prawie nie straciłam życia, powodując wypadek samochodowy. Smutno mi, że to koniec, choć obiecujący, co mnie pociesza i daje nadzieję...na potem. z rozpędu czytam "Klątwę. która totalnie w typie moich ulubionych bajek dla dorosłych czyli fikszyn, czary mary, magia, smoki, kruki i kury z diabłami. w spektrum Sapkowskiego. w typie Madsa Voortena. nooo jest zabawa. 

*

[pisane w piątek skoroświt, po zaledwie 5 godzinach snu]

Filcowałam w czwartek biżu i zrobiłam kolczyki oraz zaczęłam korale. wyrywam czas na to filcowanie. bo mnie odpręża. 

no i 

Gapa ze mnie, już następnego wieczoru czyli w czwartek, nie wzięłam melatoniny, ale udaję, że eksperymentuję🫣  i okazało się, że jednak error ze spaniem. Nie mam wyjścia, muszę brać ogni giorno. Zaczęłam naukę włoskiego :-) i tu jestem świeżak. całkowity. Rację ma każdy, kto pisze, że na duo ilość powtórzeń jest zabójcza, można skisnąć. ...z nudy, gdy się ćwiczy każdego dnia. no trudno. teraz już każdego dnia trzy języki albo choć dwa. a trzeci z doskoku [w zasadzie, gdy się zna hiszpański, to włoski wchodzi jak dobre wino]

[A po co mi włoski, to nie wiem, chyba się w snach proroczych snuje tęsknota za Rzymem. za kawą w Rzymie: un caffe, per favore.]

 Ja bym w tę rzekomo słoneczną a nawet upalną majówkę, na przykład przykucnęła w piasku, w tych wydmowych szuwarach. z klasyczną papierową książką. oczywiście na pustej plaży. i kubkiem kawy z termosu.  w planach motur...wyjazd nad morze...długi spacer z Ciri.

No i w planach było też dokańczanie ogaru ogrodu, tarasu i przygotowanie domu na przyjęcie gości jutrzejszych. 

Piąteczek pierwszomajowy:

 Naczelnik porządkuje garaż, doprowadza samochód do błysku szczoteczką do zębów. Ja Pilnuję, żeby proporce były niezachwiane: i ogar i odsap. i celebrowanie chwili 

II dolce far niente.

Nastąpiło więc wczoraj : Uroczyste Letnie Otwarcie Tarasu, czyli wywlekłam parownicę, wyczyściłam łóżko i fotele, oraz deski tarasowe. parapety. Wyniosłam materace na łóżko i kapy oraz dywan. Słońce i niedospanie mnie skosiło, a kiedy zaczęłam się przewracać, to sobie ucięłam bardzo przyjemne spanko na tarasie w słońcu. na wygodnym łóżku. Taka cudowna sielanka : pranie dyndało na sznurach, Naczelnik robił swoje, koty spały obok, pies się dotleniał towarzysząc swemu panu, No nareszcie :-)

Wieczorem jeszcze zajęłam się parowaniem kabiny prysznicowej, no i stwierdzam, że parownica to najlepiej wydany piniondz. na świecie. 

a kiedy poszliśmy pod prysznice, w wanny zmywając trud i pył bitewny, to z kubkiem herbaty, czy kieliszkiem wina, zasiedliśmy sobie z maseczką na twarzy przed ekranem i zobaczyliśmy CUDOWNY film na Netflix 


i po zażyciu meli padłam snem sprawiedliwym.

Dziś od rana leje w grządki, bo susza okropna. 

cdn...


6 komentarzy:

  1. U mnie majówka rowerowa :-) a Gorzką i jego spadek właśnie zaczynam czytać....pozdrawiam i słonecznego dalszego malowania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i Tobie i Wam na tych rowerach, żeby słonko świeciło :-))

      Usuń
  2. UWAGA! Ogłoszenie Duszpasterskie : po odstawieniu połowy leków stwierdzam, że Cassandre z Teatru nijak ma się! T

    OdpowiedzUsuń
  3. UWAGA!
    Ogłoszenie Duszpasterskie : po odstawieniu połowy leków stwierdzam, że Cassandre nijak ma się do Teatru, gdyż Teatru pięknista jest niezwykle, no i o dekady młodsza, a Cassandre ma te... ładne włosy.
    Uprasza się o wyrozumienie ;)
    Popadam dalej w pielesze...
    ŻM
    P.S.
    Polecam z całego serca M.LEIGH " Life is sweet". Uratowało mnie w gorączce:)

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....