piątek, 5 października 2018

poranek pod numerem jeden

O piątej 10 puszczam dziś pranie. nie mogę spać.
wieczorem zadzwoniła Matkajadwiga z hiobową wieścią, apropo,s członka rodziny. i z niejaką histerią w głosie, bowiem MJ uważa, że na choroby w rodzinie należy reagować histerycznie i nawet nic nie słyszała o przerzucaniu ciężaru. Teraz członek rodziny nie śpi z nerwów, Matkajadwiga nie śpi z nerwów no i ja, jak się okazało. podprogowy strach wyeliminował sen.
Wieszam pranie i próbuję jeszcze zasnąć, zapakować się do ciepłego łóżka. i zasnąć.
nic z tego. przewalam sprawdziany i wpisuje oceny do dziennika. Wstawiam 9 jedynek, dwie dopuszczające ... i tylko jedną dobrą(4) ocenę. w jednej klasie - średnia 1,81.
Nic dodać, nic ująć.
Przeglądam dwie pozostałe klasy i w tym momencie trafionych zatopionych wstawiłam 19 (jedynek)
 a to zapewne nie koniec. jakie wnioski? ano przestałam się starać(!!!).
Odkładam te sprawdziany, bo mi się przykro robi i krew mnie zalewa. miesiąc mojej pracy
 - 12 godzin lekcyjnych przerobionego materiału, filmy dokumentalne, teksty źródłowe.
Materiał jest przerabiany drugi raz w odstępie dwuletnim. Dwa lata roboty dydaktycznej: jak się uczyć, jak przyswajać i do znudzenia ględzenie,
że trzeba czytać, czytać CZYTAĆ kurwa. książki, podręcznik(bez łachy), gazety COKOLWIEK.
Otóż psu w dupę.
Postępujący zanik polszczyzny. nieznajomość pojęć. nieumiejętność sklecenia dwóch zdań po polsku.
Owszem nie wszyscy, bogudzięki ale procentowo bardzo ich dużo a z każdym rokiem więcej.. .
i więcej. Wymagania rosną a oni pozostali w miejscu...
Oto  ofiary systemu -  dwóch reform oświaty. Brawo ministry.
i ja nie mogę im odpuścić, bo przecież będzie, że ich nie nauczyłam, że nie przerobiłam materiału,
a jestem oceniana ja, nie ministra jedna z drugą, oceniana i stawiana pod pręgierzem.

... taki to los.



28 komentarzy:

  1. Nie spałam razem z Tobą.

    Widzę, że brak umiejętności sklecenia zdania to problem nie tylko uczniów. Czytam publikacje pracowników wyższych uczelni. Niski poziom uczelni wyższych zabija. Wczoraj przeczytałam mojemu mężowi zdanie napisane przez pana profesora(!). Mąż dostał ataku śmiechu. Mnie to już nie śmieszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no gdy patrzę na "profesorę" Pawłowicz, to chętnie wierzę Kalina.
      a to dopiero wierzchołek, zaraz do władzy dorwą się moi uczniowie...

      Usuń
    2. No i mamy ustawy, które można interpretować na prawo, na lewo i z góry na dół...

      Usuń
    3. oraz poziom językowy godny CYCERONA DDDDDDDDDDDD

      Usuń
  2. Zawsze zazdrościłam matematykom - wynik dobry albo zły...koniec sprawdzania:) a ja- siedź człowieku, czytaj bełkot i domyślaj się , o co chodzi...i jak to poprawić? na szczęście już nie muszę...a ciągle słucham Bella Ciao...przykleiło się do mnie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze odczytać hieroglify...

      Usuń
    2. Basia )))) bo Bella ciao jest melodia kobiecą, to sie musi przykleić he he he
      oraz humaniści mają przejechane ale za to im cywilizacja zawdzięcza najwięcej :-)

      Kalina - żeby hieroglify ale dyslektycy, dysgrafy i inny ycy ycy afy afy dają popalić tak, ze nie wiem już doprawdy jak jest poprawnie po polskiemu ...

      Usuń
  3. Coraz częściej mam wrażenie, że umiejętność posługiwania się poprawną (nie musi być bezwzględnie perfekcyjna ale niech chociaż będzie poprawna)polszczyzną zanika. Wkur...irytuje mnie niechlujstwo językowe i martwi, że młodzi chyba nawet nie potrafią już ze sobą rozmawiać ;-(
    I chociaż to nie pociesza dodam, że tutejsi mają tak samo. A ilość zapożyczeń z języków obcych jest po prostu przerażająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech wiem tu to samo i tam to samo czyli to trynd i moda i cywilizacyjna sprawa a nie ogłupienie jednonarodowe jest. choc tyle. niemniej to wynik wieloletnich zaniedbań czytelniczych i uproszczeń. smutne.

      Usuń
  4. Pobudka dziś o 5 rano, żeby na 6:15 zdążyć do warsztatu opony na zimowe przerzucić, bo potem znów wyjeżdżam na dłużej. Po dwóch kawach tam jakoś się dobudziłam.
    Poziom języka polskiego widać wyraźnie na forach internetowych, bo tam nie ma nauczycieli, żeby wstawili te jedynki. Współczuję, bo wiem, ile pracy się wkłada w nauczanie i jeśli potem nie ma żadnych efektów, bo się nikomu nie chce, to musi być strasznie frustrujące. Tym bardziej w obliczu tej oceny Ciebie jako nauczyciela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem Iw to jest frustrujące i ręce opadają ale z drugiej strony ... mają te dzieciaki za dużo za duuużo coś więc muszą wybierać i i ja im już w zeszłym roku tłumaczyłam, że trzeba umieć wybierać i odpuszczać !!! nie dadzą rady wszystkiego...
      matko i córko juz opony zmieniasz??? nie za szybko?

      Usuń
  5. Alez ten poziom to cel zamierzony, latwiej manipuluje sie takimi baranami, ktore umieja klepac paciorki, niz ludzmi myslacymi. Dazymy prosta droga do palenia tych myslacych na stosach, bo co beda siac fermenty i negowac bajeczki dla lemingow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. juz ja im na to tak łatwo nie pozwolę Aniu. bez walki sie nie odbędzie ))) nie damy sie tak szybko i łatwo. wprost, to mowię tym dzieciakom. ale prawdą jest też to, że głupota, ograniczenie zaczynają być dziedziczne ale i że brakuje fachowców więc nie kazdy musi byc wykształcony.

      Usuń
  6. Nie potrafią napisać???? Teraz do szkoły przychodzą dzieci z polskich rodzin, które nie potrafią mówić po polsku. Nie potrafią myśli wypowiedzieć poprawnie zbudowanym jednym, prostym zdaniu. Opreuja skrótami. Słownictwo ubogie... Nie rozumieją , czego od nich chcę. Tragedia. Z tymi dziećmi się nie rozmawia się w domach? Nie wiem. Nie potrafią powtórzyć ostatniego zdania po nauczycielu. Problemy z koncentracją ogromne. To już druga klasa, a my ciągle wałkujemy zagadnienia z pierwszej. Po wakacjach zapomniały liter! Do zeszytów nikt nie zagląda. I jak myślisz? Jaki poziom będą reprezentowały w dalszych etapach nauki? Na szczęście nie wszystkie i to jest jakieś pocieszenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... nie wiem co ci odpowiedzieć Dorota...brak słów ... przerażenie i smutek
      a my będziemy musieli(nauczyciele) okreslić ich miejsce w społeczeństwie...bo przeciez nie durni rodzice..

      Usuń
  7. Mnie też ogarnęło przerażenie. Czasem opowiadają, a ja nie nadążam za akcją, bo im się orzeczenia gubią i podmioty. I ja ich mam nauczyć w obcym, jak oni imiesłowu czynnego od biernego w swoim nie odróżniają 😭

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...szkoda gadać
      w ogóle sobie nie wyobrażam nauczac języka obcego
      to jakiś wyższy poziom abstrakcji byc zaczyna powoli...
      ale z drugiej strony mówią coraz więcej i lepiej ))

      Usuń
  8. Nie mam zadnego kontaktu ze szkola, dziecko duze, a wnukow nie ma.
    No i ciesze sie, bo brak stresow to brak zmarszczek, czyli dluzej bede piekna (no bo niestety nie mloda :) )
    Wspolczuje pracy, lepsze jest chyba rabanie drzewa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu ja lubię tę robotę bo IDIOTKĄ będąc czuję misję i powołanie
      obuchachachach się spłakałam normalnie
      uuuch
      ...

      Usuń
    2. Wypisz, wymaluj, jestes jak moja ciocia Jadzia (byla taka, jak jeszcze zyla), czyli nie ma na to lekarstwa, juz sie nie zmienisz….
      Ale w takich stresach to ja bym nie dala rady :(

      Usuń
    3. Czyli jestes nieuleczalna! :) Jak moja sp. ciocia Jadzia…
      Nie moglabym w takim stresie pracowac :(

      Usuń
    4. Nie wiem ile komentarzy wpisalam, bo ciagle mi wywalalo, jak za duzo, to tnij, tnij!!!

      Usuń
    5. Basiu komentarzy NIGDY ZA DUŻO. Ściskam
      mam moderację włączoną po jednym dniu, żeby widzieć komentarze pod starszymi postami ))

      Usuń
  9. hłe he ... a jak byś poprawiała klasówki późniejszą porą to może były by wyższe oceny i tyle pał byś nie wstawiła - a tak poważnie to faktycznie matousze. Przecież do książki nie trzeba hasła - nie bij wytłumacz, że trzeba otworzyć i czytać bez PINu i hasła dostępu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eeee szkoda gadać. ja wiem o co chodzi, sama jestem wciągnięta przez złyyy netfix
      ale niebezpieczeństwo czyha w kontekście zazbytnich uproszczeń którym ulegaja a zwoje sie prostują oj prostuja w tempie!!!

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. ale nie odpuszczam.jestem masochistką?
      a może sadystką? juz sama nie wiem.

      Usuń
  11. To przykre, że młodzież nie łapie niuansów i wiedzy nie przyswajają. :( trzymaj się kochana.

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....