niedziela, 18 stycznia 2026

porządki...

Tak na chwilę tu wpadłam w z tym właśnie postem. pomiędzy maligną senną, czytaniem, słuchaniem, praniem i puszczaniem paprocha. i Odpoczywaniem. 🫣

Kompletuję wszystkie zeszłoroczne wyprawy. i uzupełniam też, bo okazało się, że braki są. więc za chwilę wrzucę ostatni post z pobytu jeszcze zimowego na Kanarach 2025.

a wczoraj cały dzień w pieleszach. dobrze mi zrobił. och. jak ja lubię leniuchować. zwłaszcza od momentu przeczytania, że to jest cecha ludzi inteligentnych. i żeby się tego bożebroń nie wstydzić. (tymczasem ja zagłuszam swoje myśli czytaniem. zamiast lewitować w czasie rzeczywistym. leżąc. śnić na jawie. gupia. ja.)

Dzień sobotni przeleżany, przymierzałam sandałki i w ogóle kompletowałam buty na wyjazd, bo bardzo nie chcę kupować nowych. czytam swoje zeszłoroczne wyprawy i mnie też odpowiednio nastroiły. teraz w Egipcie będziemy mieli dwadzieścia parę stopni, do30 tu, no może w Luxorze będzie trochę więcej ale nie 60. przecież. więc równowaga w ubiorze pożądana. oraz po ostatniej wizycie w tym dzikim kraju, kiedy to zgubili nam walizki...chyba przemyślę sprawę ciuchów i kosmetyków. serio.  mam sporo czasu na pakowanie. MJ przybywa w czwartek. 

Późno w noc, bo przespałam popołudnie, zasiedliśmy razem z Naczelnikiem, który też odsypiał trasę, do czegoś lekkiego łatwego i bezmuzgiego:

w "Teściach 3, najbardziej przyciąga uwagę przyjaciółka teściowej lekarki, psycholożka albo psychoterapeutka, nie wiem, jeszcze nie doczytałam u innegogłosu 🫣ale chyba kompilacja. dwa w jednym to jest. albo wszystko w jednym. 

No i cusz za koincydencja, prawda. 🤣🤣🤣

upłakałam się. po pierwsze pani na dragach, lekach i ujarana bez przerwy, tableteczka i dżoincik dobre na wszystko. oraz oczywiście bardzo chce być pomocna, czy ktoś chce czy nie. Pani z urojeniami a także Problemami ogromnymi głownie ze samą sobą. i z facetami. i z deficytem seksu, niby przyjaciółka ale tak po prawdzie, to zasłona dymna. 

 oraz świetna obserwacja, że kobiety, które tyle złego gadają o mężu przyjaciółki, i tyle gadają w ogóle o mężu przyjaciółki, ewidentnie mają na niego chrapkę. 

 takie małe nawiązanie do postu u innegogłosu. ale chyba już raczej się w żadnej kwestii u niej nie wypowiem...

innygłosie niestety ...nie mogę się u ciebie zalogować, system wymaga zalogowania. a moje hasło nowe nie działa, i stare też nie działa...ewentualnie anonim ale nie wpuszczasz. no to całkiem niedawno właśnie o tym pisałam, że zmiana prędzej czy później gdzieś wypierdoli, także ten, mogę mieć podobnie ze wszystkimi na worldpressie...Roxy :-(( u ciebie też nie mogę...nie wiem? co ja mam teraz zrobić zakładać inne konto? czy co?

i na koniec dziś na śniadanko: truskawki, maliny, borówki z odrobiną maskarpone i jogurtu naturalnego oraz zalane musem jeżynowym. obogowie. 


ps

i jeszcze ten ziobro miętki fiutek. polityczny bankrut. kłamca. i złodziej. jedyny dobry aspekt tej sprawy to wykończanie pisdzielców.
oraz trump z jego wjazdem do Wenezueli, po medal noblowski :-)) i dostał od Machado. a jakże. to czego on chce od Dunów?? że szykuje wjazd do Grenlandii. 

2 komentarze:

  1. Ja mam dziś szurnięty w pieleszach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie nie ma przecież musu logowania 😉
    Posypalabym to wszystko jeszcze orzechami- jem ich dużo, dla magnezu. I bardzo lubię.
    Słońce za oknem i od razu weselej 😉

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....