piątek, 16 stycznia 2026

uchuchu szaleństwo jest we mnie.

 ... no to skończyłam zapierdol na tenczas. także już od dziś luzik i ...gil. oczywiście, a jakże. 

zawsze tak jest, gdy spina, puszcza ale ostatnio jakoś tak dłużej jestem bez gila. tfu tfu. za to dwa dni temu wywaliło mi zimno na pół gemby...i tu od razu ostrzegam, nie kupujcie ludzie żadnych plastrów bo one dodupy są, tylko stary poczciwy zowirax. działa natychmiast.

na zewnątrz roztopy, jak w marcu na przedwiośniu. że utonąć można. i jak przychwyci zamróz, to będzie bardzo radośnie. bardzo. na razie nie zapowiadają mrozów. ale mnie to nie rusza. ja się nigdzie nie spieszę, ja mam wolne od dzieci i ich zajęć Wszędzie. hurrra.

Obudzam się cały czas za wcześnie, gdy mam ciśnienie życiowe, że must have to i must have tamto i sramto.

Tak więc wyglądam, jak zombiee z opryszczką. 

czyli obiektywnie źle. Blado. i jakby coś mnie brało...stawy napierdalają już, nie tylko bolą. 

ale oto mam dziś komfort, że mogę w łóżku poleżać do południa, wypić oprócz kaw pierdylion herbatek rozgrzewających i nigdzie nie muszę dygać...jeśli się pogorszy. ...zobaczyć sobie Helenę w Siedmiu zegarach, Agaty CH, na Netflix. bo nie wiem czy w takim stanie poczytam. 

ale co ja muszę: otóż w tym tygodniu muszę nabyć nowe okulary przeciwsłoneczne. koniecznie na wyjazd. z ciuchów raczej nic. i znów będę mieszała w wypranych i spakowanych letnich lnach. wywlekała dopiero co spakowane walizki...

Dzień wczorajszy był długi, męczący, ale z happyendem: 

* w placówce raczej na dobicie, ta akcja owsiakowa, ale nie żebym psioczyła na WOSP, tylko kilka godzin produkcji świeczników mnie wykończyło, dodam ślicznych świeczników, bo ja mam ślicznych alumnów, bardzo uzdolnionych i bardzo bardzo twórczych.

[w ogóle byli dla mnie moi uczniowie wczoraj bardzo mili i dobrzy, chyba na prawdę źle wyglądam :-(

* ale najpierw rano, gdy chciałam napisać komenty i może nawet posta...okazało się, że padł mi nowy think pad i musiałam skrobać komenty na tablecie, do którego jeszcze nie dokupiłam klawiatury ... noż kurewa się ostatnio posypało i sypie...najpierw ta karta graficzna, potem drukarka fisiująca a teraz lapek ??? co tu się odpierdalala ja się pytam, się ??

ale juz po południu mój boski Informatyk wszystko Naprawił :-) i wszystko działa.

dziś zamawiam klawiaturę.  

** 

Niestety kalendarz się zapełnia bardzo szybko, już jestem w marcu. 

No piszę chaotycznie ale ja kocham chaos. tak srana piszę co mi się przypomni zwczoraja, bo to nie jest felieton ani żadna inna rozprawka, wiesz sztuczna inteligencjo!?. Tak, tak sprawdziłam swój styl w AI. 

🙈 

no jak tylko ludzie się przerzucą na takie pisanie, (co już występuje w blogowni) to ja rzucam blogownie, bo to będzie tak, jakbyśmy wszyscy meli dagfejs, sztuczne cyce i tureckie licówki.

a poza tym chrome czyli google oraz blogger.... już mnie tak dziś wkurwili, że hej dokupy, otóż blogger mnie nie chciał logować...musiałam znów ogarniać wyszukiwarkę, zmieniać hasło i nie wiem co jeszcze z tego wyniknie, bo pewnie Nagle a Niespodziewanie gdzieś owa zmiana hasło wypierdoli.

 a ja przecież zapomnę tę kolejną jego wersję za kilka dni. ..

i po co. 

ach, bym zapomniała, no i przysłali mi papierową instrukcję co robić w razie końca świata, którą już wcześniej wepchnęła nam Gmina. poza tym ja wiem, bo mam strażaka w domu. ech. i już wyraziłam nadzieję, że w razie W, on pierwszy z racji funkcji się dopcha do niezbędników, agregatorów, wozów i pitnej wody, w końcu też biuro im obsługuje nasza lodówka...

 

ps

no i jest i straszno i śmieszno, bo teraz akurat nas zalewa... i jest brzydko,,,śmierdzi też nadal gównem na osiedlu, ponieważ wszystkie kupy rozmarzły. dominującym kolorem jest żółty i brązowy..ekhm.

no to Uważajcie na siebie i bądźcie zdrowi. 

 

 mam kolegę, mi przysyła i ratuje sytuacje




 

1 komentarz:

  1. Matko, tylko Cię na chwilę (albo miesiąc) z oka spuścić, a już gile, zimna, armagedon i roztopy😂
    A ogólnie to cześć i idę coś naskrobać u siebie.

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....