Tablety uspokoiły już po pierwszym zażyciu objawy, kaszel, bóle!!, zwłaszcza ból głowy(to jest parszywe coś)silny antybiotyk muli strasznie, więc nie łykam go z rana. po tych wszystkich tabsach podsypiałam wieczorem i przespałam całą noc spokojnie bez przebudzeń. no niestety malinki, czosnki...węgiel nie wystarczyły. męczyłam się dwa dni. i po co. jest taki moment, że natura nie wystarcza. no i trzeba się doleczyć. niewątpliwie, leczenie odbywa się też w spokoju, w odpoczynku. robieniu rzeczy przyjemnych. koniec z szarżami dotychczasowymi.
(gdy tylko lepiej się poczuję poszukam u sąsiada perliczkowych piórek :-)
Jak już pisałam skanuję i śledzę pojawianie się w strimingu oscarowych produkcji. i tak są już te, które zamierzam sobie w czasie chorowania zobaczyć : Grzesznicy, Zniknięcia(HBO)które zaczęłam jakiś czas przez oscarami.
Wczoraj, jednak wciągnął mnie "Chopin(canal+) tak, wciągnął i nie żałuję, choć po prawdzie myślałam, że zasnę i będzie po sprawie. Film., owszem mnie dotknął. pomimo takichsobie recenzji polecam. nie ma to jak ludzki Szopen. z krwi i kości. i odpluwania krwią. i świetny Kulm. i pomysł Kwiecińskiego na nową biografię prawie prawie... ale jednak niedosyt. pozostaje. choć daleki ten Kulm od dotychczasowych sztywnych wizerunków.
"Chopin, Chopin!" pozostawia ostatecznie poczucie niedosytu i braku spójnej myśli przewodniej. Kwieciński podrzuca ciekawe tropy, bawi się wizerunkiem swojego bohatera, ale wszystkie punkty zapalne szybko wracają na bezpieczną drogę konwencjonalnej biografii. Najjaśniejszym punktem pozostaje interpretacja Kulma, sytuująca go w chopinowskim uniwersum po jasnej stronie mocy.
Kolejny raz się przekonałam, że tylko głupcy oceniają film po okładce i recenzji: nie pójdę, bo mi się już nie podoba...to jest szersze zjawisko pogardy i sztucznego "wyróżniania się": nie oglądam seriali w Netfix bo to rozrywka dla idiotów, [za to wciągam nosem książki ... głównie Mroza 😂 och ach🧐 żarcik.
no trochę się natrząsam z takiego wizerunku, natomiast bożeuchowaj z osób, które czytają, zamiast oglądać.]
Skoro już mam tyle wolnego a efekty widać gołym okiem, znaczy nie będę już zdychać, jak przez dwa dni łikendu, bo się w tempie poprawia, to postanowiłam teraz właśnie delektować się, mam nadzieję 800 stronami "Kroniki ptaka nakręcacza".
nie takie już zimne te nuszki:-)
Zerwane ścięgno w palcu ręki (prostownika lub zginacza) objawia się nagłym bólem, obrzękiem oraz niemożnością wyprostowania lub zgięcia palca. Leczenie zazwyczaj wymaga unieruchomienia (np. szyna Stacka) na 6–8 tygodni, a przy całkowitym zerwaniu – operacyjnego zszycia ścięgna. Niezbędna jest konsultacja lekarska i rehabilitacja.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
nie musisz Czytaczu ale możesz ....