Marzą mi się rejsy transatlantykami. lubię bardzo pływać promami a teraz marzę o rejsie dokoła świata i trochę krótszym po Nilu. od kilku lat intensywniej marzę. najpierw od przeczytania w podstawówce kryminału Agaty :-)) a potem pięknie wydanej książki o Batorym.
O wojnie nie wiem za dużo ale wukrwia mnie, że rezydenci żądają pomocy od państwa, któremu nie płacą, z którego uciekli i umościli swoje wygodne dupy w raju bez podatków:
Rezydencja w Dubaju (ZEA) to szansa na życie bez podatku dochodowego, osiągalna głównie poprzez zatrudnienie, założenie firmy, inwestycję w nieruchomości (min. 750 tys. AED dla wizy 2-letniej) lub uzyskanie 10-letniej "Złotej Wizy". Aby uzyskać rezydencję podatkową, zazwyczaj wymagane jest przebywanie w Emiratach przez co najmniej 183 dni w roku lub udowodnienie centrum interesów. koniec cytatu.
totak jakby ktoś się zwolnił z pracy a nagle zażądał pomocy finansowej od pracodawcy...no nic nas już chyba nie łączy? tylko fakt żeśmy z tej samej pracy byli.
No to teraz kasa na stół za ewakuację albo sobie radzisz celebryto, infuencerze. i jeszcze bym zaordynowała spłacanie zaległości podatkowych. bo inaczej to ja wychodzę na frajera. to mnie okradasz, a nie wyimaginowane państwo, bo ja podatki płacę. i to moje pieniądze. więc jeśli antyprezydencina sutener czy ktokolwiek inny chce zafundować pomoc owym rezydentom, to proszę bardzo z własnej kieszeni.
Rozkręca się już powoli ta maszyna strachu i przedsiębiorczości. tankowanie na zapas, za chwilę ruszy tłum do sklepów po zapasy...bo jak ropa, benzyna poszybuje cenowo, to każdy gupi wie, że wszystko poszybuje. coraz bardziej mam serdecznie dosyć tego świata współczesnego. serio. nie można żyć wygodnie, bezpiecznie i przejmować się tylko pogodą i gupotkami? oraz planować wyprawy? i pilnować swojego zdrowia? już samo zdrowie bywa mocno stresujące. Tylko wiecznie jakieś fakapy, zafundowane przez idiotów, zjebów i fanatyków. i układanie klocków pod bożedyktando. lub inne dyktando.
*
w środę Ostatni akord wybrzmiał, spać nie mogłam, bo do pracy marsz...niesamowite :-) pięć godzin i po spaniu. za to wczoraj padłam o 21.
Wczoraj pies Ciri była cały dzień w przedszkolu i sama w domu. Naczelnik pojechał do klienta, ja umyłam winogronka, rozgniotłam avocado z oliwą, spakowałam zupę z młodej kapusty. obok banana. Na umyte włosy nałożyłam odżywkę a na twarz maseczkę. długo się zastanawiałam, jak się ubrać, rano w futrze było dobrze, za to w po południu mało się w nim nie udusiłam. zanim wyjechałam szyby w aucie dały radę się rozpuścić. a potem włączałam klimę. w placówce dzieci się radośnie uśmiechały. w teatrze pomór...wracam a tam połowy pracowników nie ma. mają za to po 39 stopni i leżą plackiem. Sprzedaliśmy sobie zaraza wzajemnie i "podaj dalej. Jacenty miał urodziny, których się już nie obchodzi, więc zjedliśmy torta. poplotkowaliśmy. wymieniliśmy się zajawkami filmowymi i już wiem, że sobie pójdziemy na premierę "Hail Mery. do kina. Czekam też na "Odyseję. i też w kinie.
ach i wbiłam kolejną pieczątkę w dowodzie rejestracyjnym auta.
*
Zobaczyliśmy wreszcie Dom dobry. Smarzola i mam wrażenie, że to najsłabszy jego film, jaki widziałam. może później napiszę a może nie.
Czytam polecane przez Aśkę kryminały i dostaję z liścia co pięć minut. nie, nie jest to rozkoszna Agata i morderstwo w Orient expresie. świat jest pełen złych ludzi. chujowych, przemocowych facetów i kobiet. rozmnażają się i płodzą podobne wersje siebie.
a "Gołoborze. Siembiedy dotyczy mnie osobiście. zarówno Góry Świętokrzyskie uwielbiam, jak i Ziemie Odzyskane są mi bliskie. Pojechałabym na kilka dni do pracowni ceramicznej przyjaciół w Góry Świętokrzyskie...na dziewczyński wypad. Naczelnik robi sobie wyprawę motocyklową a ja mogłabym w magiczne krainy na miotle polatać ...


Żal mi Egiptu
OdpowiedzUsuńOni bez turystyki nie przetrwają...
Mówisz, że trzeba oddać po papier toaletowy???
ano właśnie...Cypr chyba też będzie miał ciężko ale nie tak jak Egipt.
Usuńniestety,
o pacz o papierze zapomniałam byłam ;-P
Podobnym statkiem znajomi podróżowali 2 tygodnie po Morzu Śródziemnym, bajka!
OdpowiedzUsuńNa maseczki wydajesz majątek chyba?
Dobrego weekendu!
jotko, są maseczki tanie liftingujące, nawilżające kupowane w rossamnie, i płatki pod oczy. majątek wydaję na kilka zabiegów rocznie u mojej kosmetyczki i gdy maseczki bankietowe kupuje u niej ale efekt jest taki, że na ma ani jednej zmarszczki.
Usuńoraz rejs po Morzu Śródziemnym planujemy od lat wynajętym jachtem, Naczelnik może sam powozić. ma sternika. tylko z skompletowaniem załogi problem ...
W kwestii ściągania celebrytów za moje pieniądze zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Trzeba się zdecydować, gdzie chce się mieszkać i tam ponosić odpowiedzialnosć za to swoje życie. Nie cierpię takich chorągiewiek, jak wiatr zawieje tak im pasuje. Ok, można, raz tu raz tam, ale niech płacą i urządzają sobie to życie za swoje. I tak żyją z głupoty ludzi, którzy (nieświadomie na ogół) dokładają się do tego ich bajkowego acz często pustego życia.
OdpowiedzUsuńTeż wolę Agatę od większości innych kryminałów. Teraz czytam po kolei wszystkie jej książki z jubileuszowej serii Wyd. Dolnośląskiego. Może nie wszystkie są wybitne, ale lubię.
otóż to, niech biorą odpowiedzialność. nachapali się to proszę przylecieć za własne pieniądze na ojczyzny łono. i w ogóle załatwić to sobie z nową ojczyzną, czy co?
Usuńnie, ja nie wolę Agaty, z całym szacunkiem do Agaty bo lubię i Ona była pierwsza :-) te współczesne kryminały których słucham są świetne, ale Straszne. okropne rzeczy i ludzie, mordy, przemoc, nie wiem czemu sobie to robię ...
Marzyl mi sie ten dwutygodniowy po Nilu, juz bylo prawie. a tu Covid! no a teraz jeszcze gorzej.O celebrytach myslę tak sami, a u mnie pól wsi( no, przesadzam) utknęlo na Zanzibarze!.Byla żona sąsiada ma biuro i miejscówke na Zanzi, wiec wszyscy lataja, u nas byly ferie, więc w tym terminie się powybierali.No i utknęli, ceny biletow raczej nie dla nich:(A widzę, że Agata A. nadal zacheca do przylotu i obnizyla cenę😀
OdpowiedzUsuńCelebryci nie biorą się znikąd, ktoś ich kreuje i daje im zarabiać. Ja nie daję - nie śledzę, nie kupuje bzdetów które reklamują, nie oglądam głupich rolek, podcastów, reality show'ów w tv. Wrednym konsumentem jestem, bo dość mocno wybiórczym i wręcz złośliwym. Np. kiedyś facet w salonie tel. kom. nie mógł zrozumieć, że nie kupię telefonu w super promocji tylko dlatego, że akurat Lewandowski go promuje. No nie, nie kupię, bo nie lubię tej gęby.
OdpowiedzUsuńCo do zakupów na zaś, to ile też kupisz? Już pandemia pokazała jak to wygląda. A paliwo? No bak do pełna zawsze, ale w kanister nie naleję, bo raz, że nie mam, a dwa, że gdzie miałabym je trzymać? Na słonecznym balkonie? 😉🤪💥💣
Cóż..., wśród Polaków jest całkiem spory odsetek ludzi, którym nie po drodze z odpowiedzialnością. Oczywiście celebryci z Dubaju, czy wszyscy wykupujący taniejące z powodu zagrożenia wojennego wakacje są ostatnio głośnym przykładem, ale przecież ile osób wybiera się bez przygotowania w góry, mało tego, czasami ciągnąc ze sobą małe dzieci. Narciarze jeżdżący na krechę, motocykliści zapierdalający tak szybko, że nie są w stanie zareagować na żadną nagłą przeszkodę, kierowcy samochodowi jeżdżący "szybko ale bezpiecznie". Nie mówiąc już o ubieraniu się niestosownie do pogody (zwłaszcza u młodych), a później służba zdrowia nie wie co robić z różnymi chorymi korzonkami, zapaleniami, przewlekle chorymi zatokami... Jeśli do tego dołożymy niewłaściwe używanie leków (lekomania), szkodliwe używki od nikotyny, marihuany i alkoholu po heroinę i fentanyl, to zbierze się tych zachowujących się nieodpowiedzialnie. Prywatnie uważam, że każdemu należy się pomoc, ale wszystko w swoim czasie pod odpowiednimi warunkami. Nie uważam, by właściwe było nadanie statusu priorytetu pomocy dla tych, którzy byli w trakcie proszenia się o kłopoty. Ba, nawet uważali, że prowokowanie problemów, to ich święte prawo. Owszem, to jest prawo, ale w pakiecie z konsekwencjami. W przypadku tych, co utknęli, pomoc powinna nadejść, gdy ustalony zostanie bezpieczny korytarz ewakuacji.
OdpowiedzUsuńTak jak napisałem u siebie, "Dom dobry" mi się podobał, bardzo ładnie pokazywał mechanizmy sprzyjające przemocy, nie tylko przemocowców, lecz także udających że nie widzą przemocy. Zresztą gdy wychodziliśmy z kina, usłyszeliśmy za sobą dialog polskiej pary:
Mężczyzna: Ale tam nie było takiej ostrej przemocy.
Kobieta: Weź zamknij się, już lepiej nic nie mów!
A to znaczy, że na obraz działał na emocje.