Lucynka. kot odosobniony, zajęty swoimi sprawami, głównie siedzący na kominie i polujący
na WSZYSTKO.
Oswojenie Lucynki do poziomu przyjemnej kici, która głównie się łasi i kokosi, nie nastąpi nigdy.
Diable tasmańskie przestało najpierw gryźć, szarpać i drapać a potem warczeć ... jest odwrotnie.
No cieszę się choć z takiego obrotu spraw.
Maniek. se posmęci, se posiedzi w pozycji małowyniosłej i se się zaszyje w nosidle do weta, którego w zasadzie się boi. ale gdy jest gorąco, gdy trzeba gdzieś schować dupę, to czemu nie?
Maniek o nazwisku konformista.
Erna.
adin, dwa, tri ... kaszpirowsKI z ogonem.
- Jedziemy nad wodę, nad wodę, pływać, rzucać patykami do wody DOWODY. woooodaaa
mantruje wzrokiem Erna i pojechaliśmy nad jezioro, żeby sunia popływała, poaportowała
i ponurkowała w ciepłej jak zupa wodzie. Dwie godziny jazdy w ukropie, dwie godziny rzucania patykami stojąc w krzakach na mrowisku i będąc boleśnie kąsana, a nawet zżerana po kawałku.
Ale czego się nie robi dla ukochanego psa.
*
A w piątek obrabiałam ogródek wyrywając chwasty, porządkując, przesuwając i robiąc sianokosy mięcie i zorientowałam się, jak dawno tego nie robiłam. i jakie to relaksujące.
Jeszcze sporo pracy i porządkowania zostało ale ukrop od 9 rano spowalniał i męczył.
Co było robić? siedzieć w cieniu, wisieć na hamaczku, i ewentualnie polegiwać na słońcu.
było robić i było robione. Ale wyrzut mnie pchał do działania.
Aż przyszedł taki moment, że Położyłam się na kocyku we własnym ogrodzie na trawce i ...
słońce zaszło.
A potem przyszedł armagedonik, lało i pioruny waliły całkiem blisko. chyba głównie nad miastemktóregonielubię ale nie tylko. burzysko zahaczało i o nasze włości.
Ponieważ ostatnim razem waliło w drzewa na posesji sąsiada. w stare świerki. A że nasze już niemłode i ogromne, to nie przepadam za wyładowaniami, hukiem, suchym trzaskiem, ewentualnym przewiewem. spaleniem instalacji elektrycznej w odremontowanej części domu, uszkodzeniem dachu z nowymi dachówkami...śmiercią od porażenia piorunem.
Lubię tylko ten moment, tuż przed zmianą pogody, tuż przed gwałtownym grubym deszczem,
gdy nagle w ukropie robi się ciemna dziura i cisza. wiadomo przed czym. i przynosi ulgę.
Deszcz a nawet ulewa zalały wszystko skrupulatnie, dogłębnie oraz mam nadzieję - wystarczająco.
także nie ma wewnętrznej harmonii.
Przez noc wystrzeliły chwasty. rozkwitły róże na tarasie i pachną. ach jak pachną do spółki
z jaśminem. Uważam róże w przesadzie a zatem ogrody różane za barokowy przesyt,
kiczowaty wręcz stajl i mnie raczej łeb napierdala oraz działa oczojebnie raczej, niż zachwyca.
Ale w ilościach przyzwoitych i w dodatku, gdy kwitną kilka razy do roku. w jednym miejscu.
zniosę i się nawet ucieszę.
Wczoraj od rana słońce ale i nieco chłodniej.
Można było działać i w ogrodzie i w oborze i w chałupie. no to podziałaliśmy.
Dół prawie zapakowaliśmy, została kuchnia w całości a górka się niebezpiecznie zapełnia i przeciąża.
Zważywszy na stan ścian i belek zaczynam się zastanawiać, czy nie spadniemy na dół.
Albo bardziej kiedy? spadniemy na dół, czy po dopchnięciu kolanem kolejnej porcji książek,
czy ruchów teatralnych, scen, teatrów oraz werand?? a może papierów??
Brakuje mi cierpliwości/goronc poniewiera/niechcemisie/ do dokładnego skanowania dokumentów, starych materiałów, więc noszę na górę wszystko, po zaledwie wstępnej weryfikacji. Z każdą chwilą noszę więcej i w głowie pulsuje mi na czerwono, że wszystko to wypierdolę zaraz po przejrzeniu,
czy aby nie ma tam... karty wozu
[w dalszym ciągu jej nie znalazłam a tym czasem skończył mi się dowód rejestracyjny
i bez karty wozu nie wyrobię nowego...].
No zawsze musi być pod górkę.
I taki komunikat dotyczący świętojebliwego posła pięty, który daje sobie prawo do pouczania,
bycia moralnym drogowskazem, aż tu nagle taka historia !?
NUUUDAAA panie nuda, że Dupa na boku u świątobliwego posła nudyyy
i historia stara jak kościół katolicki i będąca jego stałym elementem.
Tylko się zastanawiam, czy przyłapanie posła piety, to głupota? wszak poseł inteligencją nie grzeszy,
bezczelność? wynikająca z mniemania, że co wolno wojewodzie, to nie reszcie barachła,
czy przekonanie a nawet pewność, że modlitwa pokona biologię i nie dygnie pała na widok ładnej dupy...
No nie wiem, nie wiem tyle możliwości i wszystkie pasują.
Stare donice z kipiącymi z nimi roślinami - piękne!
OdpowiedzUsuńMiało być: z kipiącymi z nich roślinami.
UsuńMiało, ale nie jest. Zrobiły się kipiące wspólnie z roślinami donice. Też ładnie.
ładnie ))) tez lubię duże donice i roślinność w nich kipiąca ;-)
Usuńpięknie u Ciebie;D
OdpowiedzUsuńaż zazdroszczę!;**
Miśka nie ma czego, nie ma czego... od 10 lat remont!
UsuńCzy docelowo wykopiecie cegle spod tynku, czy tam kartongipsu? No i w ogole potencjal jest, zeby wygladalo cudnie. Juz sie nie moge doczekac. Na ile przewidziany jest remont dolu?
OdpowiedzUsuńCelowo wykopujemy belki i cegłę, żeby zobaczyć w jakim jest stanie i ile belek trzeba wymienić, wychodzi na to, ze będziemy stawiać nowe ściany ...znaczy wymieniać przegniłe belki i wypełniać je starą cegłą wywalając glinę (w niektórych miejscach zostawimy?) chodzi o to, żeby było ciepło, dlatego jeszcze przed nami decyzja jak maja wyglądać ściany? może są nowe technologie rozwiązujace nasz problem a może zapadnie decyzja o dociepleniu chałupy z zewnątrz.nie wiem. ile czasu? odpowiem duplomatycznie - budowlaniec mówi miesiąc, ja mówię dwa a pewnie wyjdą trzy, jak zwykle ....
UsuńSzukaj karty na kubek, sposób Jandy :)
OdpowiedzUsuńpiękne masz dzieciaczki, świetne zdjęcia. Remont się rozwija, nie smutkuj :) Kisses
Musialam dugi raz post przeczytac, balam sie ze mam zaniki pamieci…. bo o kubku nigdzie nie czytalam :):)
UsuńNo cóż, to mój komentarz do zagubionej karty, dlaczego miałoby o nim być w tekście? Nie bardzo rozumiem Basiu Twój komentarz, ale możliwe, że jestem zwyczajnie głupia i dlatego, więc się nie przejmuj, to mój problem.
Usuńhttp://krystynajanda.natemat.pl/66483,kubek-czy-sw-antoni
Margo )))) dziękuje za przypomnienie i mam nadzieję, że działa )))
Usuńsię staram nie smutkować ale czekają mnie dwa miechy rozpierdolu a ja juz jestem zmęczona ...
Z tego powodu odkładam malowanie domu, na samà myśl jestem zmęczona, a co dopiero remont. Nie daje się pięknoto ❤️
Usuńtak jest szefowa ))
UsuńZwierzyniec sliczny, oczka proszace…. nie da sie odmowic :)
OdpowiedzUsuńPrzeraza mnie skala twojego remontu! Jak widze prucie scian, to mam ciarki pod skora!!!
A donicami sie nie przejmuj, ze puste, przyjdzie czas, beda pelne - hamaczek wazniejszy, chwiejny, a przywraca rownowage :)
musimy to zrobić i wyszło że my je będziemy stawiać te ściany !! ja sama jestem przerażona, że prujemy ten dom mieszkając w nim... od 10 lat!! cena za starą chałupę i chęć mieszkania na wsi nie mając dość pieniędzy oraz cena za naiwność już byśmy postawili nowy dom. Tylko my nie chcieliśmy nowego.nasza wina.
UsuńArmagedonik :) jak uroczo ;) U nas byl w piatek. Ale rosliny potrzebowaly juz wody, od razu sie podniosly i zazielenily, potwornie sucho juz bylo.
OdpowiedzUsuńPiekna macie zwierzyne! Lucyna na kominie cudna. I tak zielooooono u was, fajnie. Ze tam pare donic pustych to nie umniejsza. U mnie na balkonie w tym roku tez wiecej pustych niz pelnych, jakos nie bylo czasu i okazji.
I podzielam zdanie Twoje co do róz. Takie pojedyncze krzaczki, najlepiej pnace, wystajace z zieleni tu i ówdzie - mmmmm!
Armagedon to był ostatnio, kiedy burzysko siedemnascie razy przez dziesięć godzin wracało !!! i zalało miasto i nasza wioskę też, wywaliło wszyskie rowy w kosmossss i studzienki obficie tryskały zamieniając się w fontanny. tym razem było duzo spokojniej i faktycznie bardzo potrzebny był ten deszcz. Ale jedna burza i jedno popołudnie wystarczy i już nie chcę. a tu dzis od rana widze jakieś zamglenie i wilgoć i brak słońca. Z donic zostały puste juz tylko dwie wczoraj zapakowaliśmy kwiatki )))
UsuńCzy to są TE niebieskie okna?
OdpowiedzUsuńadzietam Agniecha, to są stare drewniane osobiści malowane niebieskie okna a nowe się robią )))
UsuńOgoniasty Kaszpirowski ( a w zasadzie Kaszpirowska) cudna! I skuteczna jak widać ;-)
OdpowiedzUsuńOraz uwielbiam donice w ogrodzie i przyznam szczerze, że nawet warzywniak mam w donicach.
Chociaż to akurat bardziej dla wygody niż z jakiegokolwiek innego powodu ;-)
No i remont w pełni....
oj skuteczna skuteczna i ja lubie dużeee donice )))
Usuń