Siedzę przy stole z kubkiem kawy i mam taki widok jak wyżej.
To lewa strona pokoju z porannym słońcem. Po godzinie 12 ej słońce przejdzie przez naszą chałupę
i powędruje na drugą, prawą stronę i wtedy rozjaśni się prawa połowa domu.
Jest przepiękny bezdeszczowy poranek, mgliste słońce rozjaśnia mglisty poranek, zaledwie 6 stopni na plusie. ale jednak słońce się przebija i jednak świeci. Podkręca kolory w ogrodzie i we wsi.
Ogród pokraśniał, pożółkł i posypuje się śliwa na żółto. Ogród wchodzi nam do domu z każdej strony.
Przestrzeń jest piękna.
Nie chodzę w tym tygodniu do pracy. Obserwuję mój dom o różnych porach dnia
i obserwuje wioskę i okoliczne pola.
**
Zrobiliśmy w ostatnim czasie kawał dobrej roboty z Naczelnikiem.
Dół jest wysprzątany, choć jeszcze nie gotowy. Nie powieszone prace, przedmioty nie mają jeszcze swojego stałego miejsca... ale już jest dobrze.
Odpoczywam.
A na koniec zdjęcia widoków z pozostałych okien:
- gościnny pokój o poranku z widokiem na "ulice ' i zagrodę sąsiadów.
poranne światło pięknie gra ze szmacianym obrazem na ścianie.
- widok z okna kuchennego...pokazuje rozmiary remontu oraz ile jeszcze roboty przed nami
ps
Jeszcze będę was zamęczać zdjęciami z naszej chałupy, która wreszcie jest naszym wymarzonym domem. Zdjęcia zamiast lub w uzupełnieniu tekstów.
Bo odpoczywanie i oderwanie dotyczy też tworzenia
i wysiłku z nim związanego.
Delektuje się...i dobrze mi z tym.











Takich zdjec nigdy za duzo, wiec wklejaj, skolko ugodno. Goscinny pokoj kusi, jest przepieknie urzadzony, przytulny i zapraszajacy. W ogole przytulnie u Was
OdpowiedzUsuńdziękujemy Aniu z miłe słowa ))starałam się, żeby taki był, cały jest zrobiony w kierunku gości ))
UsuńO cholera, jak Ty pięknie mieszkasz!!!
OdpowiedzUsuń)) lubię swój dom od pewnego czasu, od niedawna bardzo lubię...do tego stopnia, że zapomniałam o ogrodzie, polach lasach ...
UsuńZamęczaj nas, zamęczaj smialo tymi zdjeciami. Ja osobiscie wchlone kazda ilosc, takze ponownie te lazienkowe. PIEKNIE wam to wyszlo!!! Urzadziliscie naprawde wspanialy dom. A zwierzaki w tej stylówie to element wrecz niezbedny jest :)
OdpowiedzUsuńprawda, prawie go zbudowaliśmy(no nie własnymi ręcami ale ...) zmieniliśmy wszystko!! kazdy centymetr chałupy. Cieszę się że trzymamy się jakiejś stylówy ))))))))))
UsuńPięknie! Odpoczywaj, kawał dobrej roboty za Wami:) A pokój gościnny tak piekny, że się od gości nie opędzicie!( albo nie zechcą odjechać:) !
OdpowiedzUsuń)) dziękuję za wszystkie miłe słowa :-) staram się nie odpoczywac zwłaszcza psychicznie...
UsuńWiesz co? Jest pięknie. I w dodatku tak jakoś spokojnie.
OdpowiedzUsuńna mojej wiosce jest bardzo spokojnie ) i raczej cicho za wyjątkiem typowych dzwieków wioskowych kogucich kaczych kurzych oraz ogolnie przyrody ...ale okna już zamknięte więc...spokojnie w krajobrazie jest też, bo uporządkowany i my zmeczeni ...oraz aura pogodowa też się przyłącza.lubię taką jesień.
Usuńzazdroszczę (poza remontem oczywiście) widoku na zdjęciu nr 2 nr 3 i kawałek na 4 :(( U mnie kanapa już nie prezentuje się tak dobrze. :(((
OdpowiedzUsuńAcha . Moje wpisy Ci się nie aktualizują bo masz stary adres bloga teraz jestem tutaj http://jagatoja.pl/
a wchodząc na link starego mam zrobione przekierowanie do nowego, dlatego nie masz aktualizacji i ciągle widzisz ostatni wpis na starym blogu. Miałam długotrwałe zawieszenie spowodowane prywatnymi przeżyciami ale chyba powoli wychodzę na prostą więc i nowe wpisy zacznę wrzucać
Jaga ... ogromnie mi przykro i nawet sobie nie wyobrażam innego widoku w moim domu...
Usuńzmieniam techniczne ustawienie i mam nadzieję będzie lepiej )
cały czas mi się oczy pocą jak sobie uświadamiam, że nie ma kto leżeć przy kanapie i śmierdzieć .... No bo nie czarujmy się - kochany kudłacz miał specyficzny zapaszek wyczuwalny z daleka - szczególnie w deszczowe dni . |Ale tak mi tego brakuje. Ale podjęłam decyzję : nigdy więcej psów !!!
UsuńJaga to zła decyzja. Ból największy minie i zatęsknisz za kudłaczem śmierdzącym najbardziej na świecie.
UsuńEch nawet sobie nie wyobrażam tego bólu... dzięki takim osobom jak Ty, moje wybory są oczywiste, najpierw spacer z Erną i spędzanie z nią czasu, potem cała reszta życia. Mamy tak mało czasu dla zwierząt, dla sibie nawzajem i dla przyjaciół...
Podziwiałam już na fejsie, to mogę i tutaj, bo więcej i miło.
OdpowiedzUsuńna fejsie wrzucam raz w czas .. z ciągłym wahaniem jednak. nie wszystko. bo w koncu nie wiem kto ogląda tak do konca i w jakim celu..ale z drugiej strony tutaj jest podobnie...
UsuńEfekt cudny! Groźba zamęczania zdjęciami mię nie przeraża więc, wręcz przeciwnie nawet, bym rzekła ;-)
OdpowiedzUsuńok będę więc wrzucać ile wlezie )) dziękuję z miłe słowa Aqu
UsuńCudownie,cudownie!! Bede wracac bo nie moge sie napatrzec( a w pracy jestem i tylko ukradkiem zagladam;-)
OdpowiedzUsuńAmeli nigdy nie wiem, jak to tam z tym czasem na naszych kontynentach ;-) podobno 6 godzin różnicy czyli o 23 jesteś w pracy? no to ty pracuś jesteś he he
Usuńcudownie dziękuję
Wrócę do tego, co już kiedyś napisałam. Za oknem śnieg. Ogień na kominku. Płomienie odbijają się w bombce na choince. Na środku leży Erna, bo Erny zawsze leżą na środku. Na parapecie Lucynka podziwia świat. Wy z kubkami kawy przed tym kominkiem... To się nazywa zapracować na szczęście ❤
OdpowiedzUsuńpiękna wizja Dreamu, pozostaje mi wierzyć, że do tej zimy dożyjemy i nie padniemy ze zmęczenia ;-)jeszcze troszkę, jeszcze troszeczkę spięcia...w sprzątaniu górki i będzie dobrze.
UsuńDziękuję