środa, 16 lutego 2022

z cyklu: covidowe pierdolenia a trupów przybywa...

No przecież covid jest wymysłem ogólnoświatowego spisku, aptekarzy, lekarzy,putina, bilagejtsa i Pana Tuska z Niemcami. Gdy nadal czytam takie pierdolenia, to już nie wiem, czy to starość niektórym dowaliła ?? szare komórki parują ?? czy zawsze było tak chujowo ale spiskowe teorie "inteligencji" nie objawiały się jakoś tak drastycznie i nachalnie. Teraz podnieśli łby i pieją za głośno. Tymczasem idźcie se odkopcie te ponad sto tysięcy trupów i powiedzcie im, że covida nie ma... a oni umarli na grypkę. 

I na dobicie pointy deską, będą pierdolić pseudointeligenci i stare bibliotekarki, że ci którzy chorują Udają !!! przesadzają z objawami !!?? No w takim wypadku życzę tym starym wsiowym bibliotekarkom, żeby gniły na covidowym oddziale miesiącami, aż im nieco mózg naprawią. choć nie mam nadziei. bo to mundre wszystko i nie dociera... no nie dociera.

Zgodnie z przewidywaniami poszło we wszystkie słabe punkty mojego ciała. Jeszcze czekam na wypadanie włosów. Widocznie mam mniej szczęścia od niektórych antyszczepionkowców, którzy podobno śpiewająco przeszli chorobę, a nawet wypięknieli: schudli, zmarszczki im się wyprostowały, cycki urosły, albo odwrotnie, wada wzroku ustąpiła... cuda panie cuda. bozia dopomogła a satan upierdolił wszystkich niewiernych covidem. amen.

Budzi mnie ból, schodzę na dół po tablety przeciwbólowe, przynoszą nieco ulgi... może zaraz zacznie działać antybiotyk /A jednocześnie kolejne osłabienie organizmu tym antybiotykiem/ ... końca nie widać.

Wczoraj prawie 400 trupów. Ale co tam, to nie wasze trupy, nie wasza rodzina a nawet jeśli, to przecież lekarz kłamie. Skąd ta koszmarna znieczulica ?? w tutejszym narodzie ?? skąd ta koszmarna głupota ?? 

I wynikające z tej znieczulicy argumenty: że ciotka złamała rękę trafiła do szpitala i umarła na covid, ale już nie napiszą, że w szpitalu zraziła się covidem i udusiła się pod respiratorem, ze złamaną ręką.

ps

Znacie te filmy na youtbe, gdy idiotkom wywala coś wstrząśniętego z butelki ?? te śmieszne.

Jakby było mało atrakcji, dziś rano w kuchni, akurat, gdy robiłam kawę, pigwowa nalewka wypierdoliła, jak szampan wstrząśnięty, w stronę sufitu i z powrotem. Z rozbryzgiem, na ściany, okno, kosz na śmieci, podłogę, zlew, blaty i mnie. Stałam tak w piżamce, nalewka pigwowa z sufitu lała mi się nałeb i w osłupieniu patrzyłam na to... teraz wszystko do mycia a ja pod prysznic.

29 komentarzy:

  1. Ja przepraszam, ze sie smieje, ale od razu mam w oczach obraz mojego wujka, ktory w przedziale kolejowym otworzyl butelke kwasu chlebowego... mocno pieniacego... :)))
    A ty mialas trzy w jednym - lotion na wlosy, maseczke na twarz i peeling na stopy.... tez ciekawe :)
    Chujostwa ynteligentow nie komentuje, bo to nic nie da :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech kochana ranek mam niezwykle wkurwiający, bo i ten ból przez który się nie wyspałam, i ta kaskada sfermentowanego soku do nalewki... no przecież sama się śmieję z takich sytuacji...pod warunkiem, ze nie dzieją się mnie jednak...pkp to koszmar na takie wypadki.

      Usuń
  2. Jeszcze na początku pandemii prowincjonalna i parę innych blogierek, pisało sensownie. Odwiedzałam te blogi, komentowałam. Potem właziła pilniczkowa z ogrodniczą (ta działa głównie u siebie), robiły zadymę antymaseczkową, antykowidową i tak długo pracowały nad komentującymi, że cel osiągnęły. Blogi stały się dla mnie niestrawne. I tylko żal, że całkiem fajne osoby tak dały się owinąć.
    Jednak nie przeceniajmy6 siły tych zadymiarzy. To, mimo wszystko, marność nad marnościami, Nie mądrością swoją walczyły, a monotonnym wciskaniem powtarzających się informacji- pilniczkowa tę samą potrafiła wkleić na kilku blogach.
    Nie wiem, kto zacz Kolokazja, a na wymienione blogi nie wchodzę. Pewien poziom intelektualny dla komentujących i piszących tam, jest nie do przeskoczenia. A jak ktoś ciągle w kółko te same kłamstwa powiela, to ja nie mam czasu na pierdoły.
    No i styl wypowiedzi- przekupy prześcigają się jedna przed drugą, by jak najwięcej swoich sensacji wpieprzyć w komentarze. Kto więcej, kto bardziej sensacyjnie- "A wiecie...." i te linki, mnóstwo linków do szemranych filmików z szemranymi "autorytetami". Jakie "autorytety", takie potem wpisy i komentarze.
    Mnie tak naprawdę przestało interesować przekonywanie się, kto ma rację. Widzę, co się dzieje i niekoniecznie z TVN oraz danych rządowych. Tu na swoim podwórku mam wystarczająca ilość dowodów, że ta choroba zbiera tragiczne żniwo- i tych nieleczonych na różne choroby i tych niezaszczepionych i czasem zaszczepionych. Ludzie są różni, różne mają organizmy i różne sposoby leczenia na nich działają. Szczepionki ograniczają rozprzestrzenianie się wirusa- tej najbardziej zjadliwej formy, łagodzą objawy choroby. I to mi wystarczy.
    I wiem jeszcze jedno- to co robią antyszczepionkowcy to nie walka o wolność (muszą sobie jakimś szlachetnym celem tłumaczyć durne przekonania), tylko podła anarchia.

    Teatru- zrób badania na próby wątrobowe. Po prostu zrób.

    Pigwówka straciła cierpliwość dla absurdów świata tego. Wyobraziłam sobie pigwówkową katastrofę i sorry, uśmiałam się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wszystko się zgadza. Jaskółko ale Ty wiesz, że mi zęba usunięto - w stanie zapalnym. I teraz boli jak cholera dziura po zębie, szczeka dolna i górna, wszystkie okoliczne zęby ....masakra. No wychodząc z założenia, że śmiech to zdrowie ... :-))))))))))))))))))))

      Usuń
    2. Domyślałam się z tym zębem. Niemniej już od dawna skarżysz się na osłabienie- jak masz czas, to zrób te badania.
      A tak nawiasem- co za konował usuwa ząb w stanie zapalnym- z tego, co wiem, najpierw usuwa się stan zapalny, a potem zęba. Przynajmniej mnie i moich bliskich tak dentyści leczyli.
      Szałwia, rumianek- płukanie, ale jak się zasklepi- druga szkoła- niczym nie płukać.
      I najgorsza wersja- być może nerw Ci uszkodził- brrrrrrr.....
      Ale szczerze życzę, byś już wróciła do normy:)

      Usuń
    3. no tak ,ja tam nigdy nie wchodziłam do nich, nie moje klimaty, gdyby nie covid. nie mają dla mnie nic ciekawego do powiedzenia, żadna ... tylko zdarza mi się natknąć na komentarze i wtedy sobie myślę: co to za brednie?? kto to napisał?? no i już wiem...

      Usuń
    4. konował jaki się nawinął, bo moja nie odbierała... pierwszy raz jestem w takiej sytuacji...dziś jadę niech jeszcze raz zajrzy i zobaczy co jest grane, i może zdjęcie zrobi czy tam nic nie zostało ... bożeeeee

      Usuń
    5. sprawdzałam wątrobę w grudniu zaraz po covidzie, i wszystko ok.ale może jeszcze raz sprawdze.

      Usuń
    6. Jaskółko! Nadałaś kapitalne ksywy:) Pilniczkowa! - sekundę trwało, zanim załapałam:)

      Usuń
  3. Mnie tak kiedyś dzbanek kawowy eksplodował, na szczęście byłam w tym czasie w łazience, chyba słabo zakręciłam, albo coś, w każdym razie ziarenka kawy znajdowałam jeszcze po kilku latach w różnych szczelinach... co do antyszczepionkowców, mnie to zawsze dziwi, że Ci ludzie korzystają z Internetu, telefonów i całej naukowej technolegii, łykają tabletki na ciśnienie i inne takie, a kiedy nauka daje rozwiązanie dla zarazy, stają okoniem, to świadczy tylko o jednym, niedouczeniu i zwykłej głupocie. Bo można się bać, strach nie jest niczym nowym, jednak zasłanianie się mnóstwem idiotycznyuch argumentów jest słabe, jak ta lura.

    Nalweki szkoda, współczuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda mi kuchni...kurka wodna obraz nędzy i rozpaczy ))))))))))
      argumenty porażają Margo, oni są rozsądni i virus im nie namieszał w głowach w przeciwieństwie do całej zaszczepionej reszty...no i są też tacy/takie, którzy twierdzą, że pandemii nie ma a nawet epidemii...grypa, ot co.

      Usuń
    2. Tzn, na nadciśnienie, rany. Źle się wyraziłam, żal mi Twojej kuchni, bo wiem, jak jest. U mnie kiedy dzbanek eksplodował, zniszczył mi drewniany piękny gruby blat, rozpaczałam w sobie, więc rozumiem, rozumiem. Argumenty antyszczepionkowców, nawet napisane pięknymi frazami, okrągłymi słowami, nie ukryją ich głupoty, egoizmu i bezczelności. U mnie Cii ludzie tracą, schodzą na dalszy plan, z czasem znikną.

      Usuń
    3. ponieważ ja jestem zdechnięta, to Naczelnik sprząta ;-P Twojego blatu szkoda.... no a ja nie rozumiem, już to kiedyś pisałam, staram się ale nie rozumiem...ludzie kończą studia i wtedy autorytety im nie przeszkadzają, słuchaja, czytają, wkuwają...a potem szukają na siłę nowych, bo dotychczasowe uznane profesory, kierownicy katedr,uznani w świecie naukowcy...no przecież oni wszyscy KŁAMIĄ. nojaaapieeerdoleee

      Usuń
  4. Bardzo, bardzo współczuję zębowych boleści! Myślę, że Jaskółka ma rację-najpierw stan zapalny leczyć a potem wyrywać< no tak drzewiej bywało. Mam nadzieję, że coś już wymyślili i Ci pomogli.
    Te teorie niedouczonych acz b. pewnych siebie uczycielek i bibliotekarek powalają, wychodzi przy okazji brak podstawowej wiedzy z dziedziny , o której tak dyskutują. Gdy się na czymś nie znam, to słucham fachowców, a nie kwestionuję ich zdania. A argument, że można tak samo umrzeć na anginę :) , tak cmentarze pełne anginowców.( o, a może jedna z drugą słyszała o angina pectoris i myśli, że to to:)?)
    A ja miałam też przygodę ze sfermentowanym sokiem! Tyle, że bardziej kompromitującą- tuż przed wywiadówką zaszłam do koleżanki mieszkającej w szkole. Ta chciała dziecku zostawić sok , po otwarciu wystrzelił oblewając nas obficie. Ona się przebrała, ja starłam tylko, na czerni nie było widać, ale nie pomyślałam, że było czuć. A w klasie zniesmaczone miny mamuś i pełne zrozumienia, porozumiewawcze uśmiechy tatusiów...no wstawiona jak nic ta wychowawczyni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia, dobre! 😊 angina to angina😄 Na różne choroby można umrzeć - cóż za powalające odkrycie🤣 i jaka logika🤣🤣🤣 Kiedy myślisz, że już żaden stopień zidiocenia cię nie zdziwi - pojawiają się coraz to nowe "ekspertki" i nawet jakiś chłopczyna o niwybujalym intelekcie i niklej wiedzy,ale z odkrywczymi "podsumowaniami"i pretensjami w temacie badań naukowych 😄ech.. jakie to wszystko proste, wystarczy " wlonczyc myslenie"😃
      Zawsze mówię, że nasz gatunek, bunczucznie się definiująca jako sapiens(myślący) składa się w większości z osłów - czyli porzucając krzywdzące naszych mniejszych braci metafory- z idiotów. 😊 I niech mnie ktoś wreszcie oświeci, kto to są ci "oni" odpowiadajacy za spisek, szczepionki i nawet za zamknięcie naszych lasow🤣

      Usuń
    2. Otóż nie wystarczy, jak twierdzą owe panie, tylko włączyć myślenie. Myślenie to nie jest tylko obracanie w głowie jakichś myśli. Trzeba mieć konkretną wiedzę, trzeba umieć łączyć fakty, wykonywać operacje łączące już posiadaną wiedzę,nie tylko teoretyczną ale i tę opartą na doświadczeniach własnych,z wiedzą nowo nabytą, by o czymś konkretnie móc myśleć. A potem te myśli należy jeszcze, w sposób zrozumiały, przedstawić.
      Panie owe, śmiem twierdzić, nie posiadają na tyle wystarczającej wiedzy na temat szczepień, ich skutków wirusów- wiedzy powstałej na skutek ich przemyśleń, by arogancko rzucać zwolennikom szczepień w twarz- wystarczy włączyć myślenie. Otóż panie te nie włączają konkretnego myślenia u siebie, a powielają cudze przemyślenia. I , powtórzę, nie mając konkretnej wiedzy, nie widzą, że powielają bzdury. Tyle linków, tyle filmików z YT i to ma być to "włączanie myślenia". No i osmoza... no tak zapomniałam... zdobywanie "wiedzy" przez osmozę w trakcie snu przy boku uczonego małżonka, taaaa... też ma świadczyć o wielkiej posiadanej wiedzy na temat szczepionek ...
      Oj.....

      Usuń
    3. a teraz będzie wampirycznie: otóż skrzep się wypłukał(prawdopodobnie ja go wyciągnęłam z tamponem) ale za to pani nie zaszyła rany i wdarł się jeszcze ostrzejszy stan zapalny zwany - Suchy zębodół (łac. alveolitis sicca) ktory jest bolesnym powikłaniem występującym po ekstrakcji zęba stałego, które pojawia się u około 2-4% pacjentów. Dolegliwość ta nazywana jest również: pustym zębodołem, bólem poekstrakcyjnym oraz poekstrakcyjnym zapaleniem kości zębodołu. Powikłanie to nie zagraża naszemu zdrowiu, ale jest bardzo bolesne i uniemożliwia wykonywanie obowiązków zarówno domowych, jak i zawodowych. Poza tym leczenie suchego zębodołu często sprawia trudność dentystom, ponieważ kuracja jest bardzo czasochłonna, może trwać nawet kilkanaście dni. KONIEC CYTATU. piekło i szatani... kurwamać i chuj by to strzelił, no ma ktoś tak?? no ma?? przecież ja faktycznie jestem udupiona, przez 6 dni antybiotyk i nie wiadomo czy to koniec, ketonalowate przeciwbólowe, trzy razy dziennie, bo inaczej chodzę po ścianach i teraz jeżdżę do stomatolog codziennie i ona mi wkłada lekarstwo na tamponie do tego suchego dołu(obuchahacha)))))) ludzieeee ja to się potrafię urządzić na ferie zimowe. nie ma co. Wygrałam.

      Usuń
    4. i że mi już wszystko opadło i nawet mi się nie chce już komentować pandemicznych odszczepieńców. Ale grono zacne tam spotkałam )))))))))))))))))))
      Dobrze, że z Naczelnika dobry chłop i posprzątał poranny wybuch pigwowy w kuchni...bo pralka wyciągnięta kilka dni temu, którą miałam wyczyścić, nadal tam stoi, w kuchni na środku ...

      Usuń
    5. Teatralna,niebywałego pecha miałaś z tym zębem,współczuję, oby już było lepiej.❤

      Usuń
    6. Jaskółko, otóż to. Niektórym się wydaje,że jak byłej sąsiadki kuzynki siostra zachorowała po szczepieniu, to znaczy, że szczepienia są nic nie warte.I powtarza takie bzdety nawet nie majac pojęcia o czym świadczy takie wnioskowanie.Nie ma co wymagać od osoby, żeby rozumiała czym jest metoda naukowa i nauka, żeby miała swiadomosc, że tysiące badaczy od wielu miesięcy przeprowadza badania na milionach osób, żeby odpowiedzieć, czy szczepionki przeciw covid są skuteczne, jak skuteczne? Jeśli ktos patrzy wyłącznie ze swojej wąskiej perspektywy (zachorował jeden zaszczepiony sąsiad) i z tego faktu wyciąga wnioski o nieskuteczności szczepionek, to jego wnioski są nic niewarte.A bywają bardzo niebezpieczne, takie myślenie w okresie pandemii zabiło lub zniszczyło zdrowie niejednej osobie. Ludzie ulegają często takim błędom ufając czyimś "konkretnym" przykladom( matka byłej sąsiadki 😃) niż wynikom badań i w ten sposób nakręca się spirala niewiedzy, odklejania od rzeczywistości.W słabo wyedukowanym społeczeństwie to powszechne. I stąd tyle tragedii i niepotrzebnych zgonów.

      Usuń
    7. Ewo, Jaskółko - ta postawa nie dotyczy tylko niedouczonych bibliotekarek czy nauczycielek NIESTETY, znam więcej osób całkiem sensownych...które na wszystkie świętości mnie prosiły, w obawie o moje zdrowie i z przyjaźni, żebym się nie szczepiła...bo to nie jest szczepionka...a potem, że skutki będą straszne... fatalna sytuacja. W pewnym momencie doszłam do wniosku, że jesteśmy dorośli i ja nie będę nikogo nawracać ale zostałam poproszona o nie nawracanie. Więc słuchałam argumentów...i miałam własne spostrzeżenia przez mój wąski pryzmat: Dziwne to jest, bo zauważyłam taką prawidłowość, że ja widzę same pozytywne skutki szczepień i takie mam przykłady i widzę koszmar covidowy i takie znam historie a oni dokładnie odwrotnie ???

      Usuń
    8. i tak się możemy przekonywać i przykładować latami...gdy się lubimy, ale gorzej, gdy tracimy cierpliwość.

      Usuń
  5. Czytam i widzę, że każdemu kiedyś coś eksplodowało... Też to znam z autopsji :-)
    Nie dyskutuję o covidzie z nikim. Z tymi, którzy się nie znają na wirusach, bo szkoda czasu. Z tymi, którzy się znają lepiej ode mnie też nie dyskutuję, bo tylko słucham, żeby się nauczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest tak ogromna dziedzina, tyle wiedzy trzeba by było ogarnąć, że po prostu nie da się. Dlatego tyle, ile mi było potrzebnej wiedzy do zrozumienia mechanizmów szczepień, do zaznajomienia się z przebiegiem pandemii, środków zapobiegawczych, ochrony zdrowia swego i bliskich oraz innych ludzi, przyswoiłam. Nie widzę potrzeby wałkowania tego tematu dalej (na blogach), ale są osoby, które tylko czyhają na sensacje, by ciągle mielić o szkodliwości "czepionek" o srandemii, plandemii itp. wypisując całe posty i multum komentarzy. To się nazywa chyba "jaranie się tematem".

      Usuń
    2. Kalino i podoba mi się Twoja postawa...mam tak samo.
      Poza tym z racji wykonywanej profesji - i że jestem historykiem zawodowym, NO CHOROBLIWIE nie trawię wszelkich teorii spiskowych. I się przeciwstawiam siła i godnością osobistą. A za: arbeit macht frei, lała bym po pyskach. To dopiero trzeba być chujem i zwyrodnialcem, żeby takie porównania sadzić...i NIEDOUKIEM.

      Usuń
  6. Teatru, bardzo Ci współczuję. Nie rozumiem, jak można w dobie naprawdę wspaniałych postępów w dziedzinie stomatologii, ekstra znieczuleń, lekarstw, narzędzi, tak spartolić sprawę. Kurde... no nie mam słów.
    Przytulam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie...ale usłyszalam, że to się zdarza...nie zapytano mnie o reagowanie na wyrwanie? a zdarzyło mi się pierwszy raz coś takiego... nie zszyto profilaktycznie a przecież teraz się zaszywa i spokój...ech. Jeśli wierzyć energii, światu etcetrea to tak widocznie mi było pisane...cały tydzień nie mogłam się skontaktować z moją stomatolog i a nawet dwoma, więc poszłam gdzie mnie przyjęli, ale oczywiście z polecenia no mam a następnego dnia po ekstrakcji rano ... dodzwoniłam się do mojej przychodni i umówiłam na krótkoa rekonesansową wizytę w sprawie wkręta już za dwa tygodnie ...bez komentarza .

      Usuń
    2. Takie życie Jaskółko))))))))) niektórzy mają przejebane bardziej ;-))
      odtulam.

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....