Dwa kontynenty !! teraz widać w tym panoramicznym ujęcie, w którym się statek też wydłużył :-))
Niedziela : prysznic, mycie włosów, odśwież, po śniadaniu i ruszamy do cysterny:
Saray lub Yerebatan Sarnıcı) – największa z kilkuset starożytnych cystern (sztucznych zbiorników na wodę), która wciąż znajduje się pod miastem Stambuł w Turcji w pobliżu Hagia Sofia.
a tu kolejka kilometrowa z zawijasem. oklapło mi wszystko na samą myśl, że będziemy tu kwitnąc w pełnym słońcu : 29 w cieniu, dobre trzy godziny. Skąd ci ludzie się biorą? 🙄
Potem się okazało, że wejście za darmo. więc wiadomo skąd.
Kalkulujemy, że jednak za darmo się poświęcimy, co przy cenach atrakcji turystycznych w Stambule ma znaczenie. Dla nas europejczyków każda atrakcja w okolicach 200 złotych.
No więc postanowione, że jednak stajemy i ...ku naszemu zdziwieniu kolejka znika w podziemiach w tempie 20 minut, idzie jak burza, dwadzieścia minut i jesteśmy pod ziemią.
Jako podstawy dla dwóch kolumn w północno-zachodniej części cysterny użyto wcześniej wykutych bloków z płaskorzeźbą Meduzy. Badacze uważają, że obecność wyobrażenia Meduzy na podstawach kolumn jest czysto przypadkowa, a bloki te miały służyć wyłącznie jako podstawy kolumn. Według legendy, cesarz Justynian I Wielki (483–565) widząc kolumny z głową Meduzy kazał umieścić je w najdalszej części zbiornika i ustawić kapitelem w dół, aby mieć pewność, że zaleje je woda i nikt więcej ich nie zobaczy. Nie wiadomo skąd te bloki pochodzą, jednak dziś uznawane są za arcydzieła sztuki kamieniarskiej okresu rzymskiego.
Prawdopodobnie wiele z kolumn pochodzi ze świątyń pogańskich są one dobrze widoczne, w tym Meduzy.
W 1987 roku cysternę udostępniono zwiedzającym. Obecnie miejsce to stanowi jedno z najbardziej atrakcyjnych i oryginalnych obiektów turystycznych Stambułu.
Szacuje się że w miesiącu bywa ok dwieście tysięcy turystów.
Powiem szczerze, że robi Wrażenie. Jest podziemnym pałacem a nawet świątynią.
W Cysternie było przyjemnie chłodno a potem wyszliśmy na słońce ... poszliśmy spacerem do ogrodów pałacu Topkapi i nabrzeżem do portu z którego mieliśmy popłynąć znów do dzielnicy azjatyckiej.
Włosów bez mojego airwrapa nie ułożę, choćbym nadłożyła starań, czyli kołtun. a kołtun wzmożony, gdy wiało. ale meduza bardziej pasuje.
cdn




































