Stambuł poniedziałek, dzień wylotu...i wielu drobnych refleksji
piątek, 19 czerwca 2026
Dzień barbera.
niedziela, 14 czerwca 2026
Bizancjum w Bizancjum. i mule w Stambule.
Dwa kontynenty !! teraz widać w tym panoramicznym ujęcie, w którym się statek też wydłużył :-))
Niedziela : prysznic, mycie włosów, odśwież, po śniadaniu i ruszamy do cysterny:
Saray lub Yerebatan Sarnıcı) – największa z kilkuset starożytnych cystern (sztucznych zbiorników na wodę), która wciąż znajduje się pod miastem Stambuł w Turcji w pobliżu Hagia Sofia.
a tu kolejka kilometrowa z zawijasem. oklapło mi wszystko na samą myśl, że będziemy tu kwitnąc w pełnym słońcu : 29 w cieniu, dobre trzy godziny. Skąd ci ludzie się biorą? 🙄
Potem się okazało, że wejście za darmo. więc wiadomo skąd.
Kalkulujemy, że jednak za darmo się poświęcimy, co przy cenach atrakcji turystycznych w Stambule ma znaczenie. Dla nas europejczyków każda atrakcja w okolicach 200 złotych.
No więc postanowione, że jednak stajemy i ...ku naszemu zdziwieniu kolejka znika w podziemiach w tempie 20 minut, idzie jak burza, dwadzieścia minut i jesteśmy pod ziemią.
Jako podstawy dla dwóch kolumn w północno-zachodniej części cysterny użyto wcześniej wykutych bloków z płaskorzeźbą Meduzy. Badacze uważają, że obecność wyobrażenia Meduzy na podstawach kolumn jest czysto przypadkowa, a bloki te miały służyć wyłącznie jako podstawy kolumn. Według legendy, cesarz Justynian I Wielki (483–565) widząc kolumny z głową Meduzy kazał umieścić je w najdalszej części zbiornika i ustawić kapitelem w dół, aby mieć pewność, że zaleje je woda i nikt więcej ich nie zobaczy. Nie wiadomo skąd te bloki pochodzą, jednak dziś uznawane są za arcydzieła sztuki kamieniarskiej okresu rzymskiego.
Prawdopodobnie wiele z kolumn pochodzi ze świątyń pogańskich są one dobrze widoczne, w tym Meduzy.
W 1987 roku cysternę udostępniono zwiedzającym. Obecnie miejsce to stanowi jedno z najbardziej atrakcyjnych i oryginalnych obiektów turystycznych Stambułu.
Szacuje się że w miesiącu bywa ok dwieście tysięcy turystów.
Powiem szczerze, że robi Wrażenie. Jest podziemnym pałacem a nawet świątynią.
W Cysternie było przyjemnie chłodno a potem wyszliśmy na słońce ... poszliśmy spacerem do ogrodów pałacu Topkapi i nabrzeżem do portu z którego mieliśmy popłynąć znów do dzielnicy azjatyckiej.
Włosów bez mojego airwrapa nie ułożę, choćbym nadłożyła starań, czyli kołtun. a kołtun wzmożony, gdy wiało. ale meduza bardziej pasuje.
cdn
piątek, 12 czerwca 2026
O przewrotności natury kobiecej akurat w Stambule.
Meczet drugi czyli niebieski tego samego dnia. ale żeby nie było za słodko, to będzie i o duchowości i o fizjologii i o lęku pierwotnym.
Niewątpliwie każdy meczet jest inny i na swój sposób wyjątkowy. Niebieski jest dziełem bardzo młodego sułtana, który w swej bezczelności wybudował meczet z założenia większy i okazalszy od Hagia Sofia. ale nieco podpadł świętokradczo więc musiał wydać więcej, niż planował i dobudować jeden minaret w Mekce czy tam Medynie.
No i rzeczywiście robi wrażenie.
Wejście oczywiście bez butów, więc przygotowałam sobie skarpetki, i wiadomo, że ubrana byłam odpowiednio. Nie będę zarzucać na siebie szmat, które sponiewierały i przepociły tysiące przede mną, FUJ.
Podziwiając wielkość, światło, przestrzeń, jednocześnie nie pozostawałam obojętna na zapach. .. Nareszcie dogłębnie zrozumiałam dlaczego wyznawcy myją nogi przed wejściem. Allach widocznie nie lubi smrodu. Tysiące turystów, a każdy w skarpetach lub boso a zwłaszcza boso, więc zapach nieumytych nóg nam towarzyszył i tych ichnich dywanów w które go turyści wcierają tysiącami.
Kobiety mają swoje miejsce w meczecie a jakże, za półką z butami...
Ciężki to był dzień. pod każdym względem, drożyzna, polityka, wyznawcy, pierdzenie, smród i filozoficzna pointa losu kobiet. no wszystko, to co lubię.
Dzień był też upiornie gorący, jak to w Stambule :-)
goronc i ten nastrój podniosły nas zmęczyły. Było dużo dla ducha🙄 i zachciało nam się jeść pić i ogólnie posadzić gdzieś tyłki, byle wygodnie.
więc powlekliśmy się szukać dobrego miejsca, knajpki w gwarnym centrum zabytkowego miasta. i Zapadliśmy się w poduchy.
no naprawdę.
cdn






























































