W Dolinie Charlotty byli chyba Wszyscy ważni. z całego świata, kiedyś u kogoś wstawiłam całą listę wykonawców. Teraz nie chce się rozpraszać, bo przecież dziś najważniejszy jest pan Nigel K. Magik. Jeszcze nigdy w życiu nie widziałam takiego skupienia i ciszy ... na koncercie.
wieś Swołowo. obecnie skansen. miejsce niezwykłe. I w Zagrodzie inicjatyw twórczych, przy chałupie umiejscowiono małą scenę, siedzenia to twarde proste ławy i krzesła, ustawione amfiladowo. wedle ukształtowania terenu. Widoki stanowią najlepszą scenografię. Za widownią miejsce z jedzeniem, piwkiem. miejsce spotkań i pogawędek towarzyskich.
A gdy koncertował Nigel to była taka cisza...ludzie nie oddychali, ptaki nie latały...powietrze zastygło ...
Wzruszyłam się wielokrotnie. wzruszały mnie cytaty muzyczne. utwory autorskie...
o bogowie jak on gra.
Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję, to nie wahajcie się ani przez sekundę. Jego koncert wart jest każdych pieniędzy.
ubrany był w koszulkę z Hendrixem. :-)mieszanie, cytowanie, Barok, muzyka żydowska, klezmerska, romska, Gerszłin...
A potem niezwykle uduchowieni, zachwyceni poszliśmy jeszcze rozmawiać do nocy...jeść, pić...a dziś znaczy w niedzielę mam jedną konstatacje:
Omatko,
ile to się trzeba namęczyć, żeby wyjechać na wypoczynek 🙈🤣
-----------------------------------------------------
* Nigel Kennedy - jest związany z Polską i Krakowem, wszyscy wiedzą, że jest uczniem Yehudi Menuhina.
Nigel Kennedy ma bardzo rozległy repertuar. Wykonuje zarówno utwory Bacha i Vivaldiego, również Hendriksa, czy The Doors. Gra na XVIII-wiecznych skrzypcach Guarneri del Gesù oraz Stradivariusie (Dorothy Jeffries zapisała mu je w testamencie z adnotacją, iż po zakończeniu kariery Nigel przekaże je innemu młodemu i utalentowanemu skrzypkowi)[4].
Niekonwencjonalne zachowanie na scenie – częste granie plecami do publiczności, transowe przytupywanie, popijanie piwa z puszki, opowiadanie dowcipów – i postpunkowy styl bycia artysty są głównymi wyznacznikami jego oryginalności scenicznej.
MA poglądy polityczne :
„[...] dopóki praktykowana przez to państwo polityka apartheidu nie zostanie zniesiona – nie zamierzam dać tam ani jednego koncertu. Przecież Palestyńczycy traktowani są we własnym kraju tak samo jak czarnoskórzy obywatele RPA przed 1994 rokiem. [...] Izrael słynie z tego, że nie wolno tam wykonywać Wagnera ze względu na jego rzekome związki z niemieckim nazizmem. A wyobraźcie sobie, co by się stało, gdyby ktoś spróbował w tamtejszej filharmonii zagrać muzykę palestyńską... To najbardziej nacjonalistyczne państwo współczesnego świata [...]”[11].










































