Nie umiem inaczej tworzyć/pracować/żyć.
Tworzenie mnie zjada powoli i skutecznie już męczy, (kiedyś głównie ekscytowało))
i nie śpię. bo ogarniam i teraz już zapisuję. na kartkach, w kalendarzu, na skrawkach.
O każdej porze zapisuję. ongiś wystarczyło zapisać w ciele, w obrazie lub muzyce.
W nocy przed snem najczęściej przewijam i przewijam i obrazy same się układają w całość.
Trochę to paranoiczne i niestety nie mogę od tego uciec...czasami do rana...jakby mnie prześladuje, jakby choroba psychiczna...jakby natręctwo...trochę niesamowite i trochę strasznowite.
Tak sobie wyobrażam.
Potem moi aktorzy w jakim sensie odgrywają moje wyobrażenia... ale to głównie w sferze formy.
Za każdym razem sami dochodzą do stacji końcowej. Wspólnie pracujemy nad przesłaniem i dlatego to trwa i trwa dość długo, że nie przychodzę do nich z gotowym scenariuszem. Never.
Tym razem szukamy wspólnie tekstów, artykułów i zaznaczamy potem całe fragmenty, które mówią,
przemawiają do nich (choć ciężko im wszystko zrozumieć, więc ja nadal na etacie nauczyciela historii) i wykreślamy wspólnie ołówkami te fragmenty z którymi się musimy rozstać...
i szukamy dalej. i popełniają pomyłki ale i znajdują perełki.
Oni wykonują całą tę robotę artystyczną podczas wiecu. muszą ROZUMIEĆ w co gramy i o co gramy.
W planach to Dziewczęta miotają się po scenie, przemawiają z mównicy, rzucają ulotkami
i granatami, opatrują powstańców i nauczają ...
Chłopcy ogarniają techniczne rzeczy. Ale jeden chce się wcielić w feministkę. w sumie czemu nie,
skoro One wtedy musiały zmieniać tożsamość(się przebierać za chłopaków, )żeby walczyć w powstaniach, legionach czy studiować...
Jesteś Wielka w tym co robisz!
OdpowiedzUsuńadzie tam Basiu, robię tak, bo jak już wspomniałam, inaczej nie mogę, nie umiem, nie chcę i sie sprawdza...a do wielkości to mi jednak brakuje ;-) ale dziękuję
Usuń'Bo dobry nauczyciel mówi uczniowi gdzie spojrzeć, ale nie mówi, co zobaczyć'. Jesteś dobra. Wiesz to, a jak masz wątpliwości, przeczytaj cytat niewiemzkogo jeszcze raz 😙
OdpowiedzUsuńCytat kupuję
UsuńProwadzi mnie w pracy od lat😊
Usuń))) nie mam żadnych wątpliwości, tylko mnie proces twórczy męczy achachacha
Usuńoraz coraz mniejsza motywacja...z roku na rok mniejsza ale to chyba zmęczenie i starość ;-)
Zaangazowanie w sztuke kosztuje, cos za cos.
OdpowiedzUsuńSukcesy okupuje sie bezsennoscia i krwia. ;)
ale za co????
Usuńjednak ideowcy, to frajerzy i w efekcie idioci... nic z tego nie mają poza wątpliwą z wiekiem satysfakcją...
Jesteś niezwykłą osobą, więc musi być ekstra :*
OdpowiedzUsuń))) od pomysłu do wykonania droga daleka )))))
OdpowiedzUsuńdziękuję za wiare we mnie pokładaną
wierzę, że wszystko wypadnie świetnie :) widzę z djęcia z Twojego domu, wiem to. Kisses
Usuńuśmiecham się do tego wpisu ))
Usuń