pisanie mam nadal utrudnione z powodu nieczynnej klawiatury a jeśli piszę w łóżku, jak teraz, to ustawiam w tryb tabletu i nie chce mi się poprawiać błędów. Polskie znaki, szlag by trafił. Ochłodziło się więc idę z suka na spacer w pole. Wczoraj była joga i dziś nie ma napięcia w plecach. A jednak. Bardzo dobrze mi robi ćwiczenie, rozciąganie, ruch w tanecznym klimacie, choć ze względu na kręgosłup, nie wszystko mogę wykonywać. Bieganie nie wchodzi w grę i za czesta jazda na rowerze. Ale rower będę musiała przeprosić. Szybko.
Karma wraca, tak powiadają i mają rację. Ostatnio wróciła, całkiem nieoczekiwanie. Sprawa dotyczy lowelasa i tej co to musi być trupem na każdym pogrzebie i panną młodą na każdym weselu. Dramat dobiegł końca albo się rozpoczął ale tylko dla jednej porzuconej strony. I jak to w życiu bywa info przemyca się szeptem a wszyscy wszystko słyszą i wiedzą 😂😂😂 : Tylko nie mów nikomu 🤐🤭
- oczywiście 😉nikomu ani słowa, bo jestem w szoku🤫
A potem wystarczy dosiąść się do kolejnej koleżanki: I usłyszeć - A Ty słyszałaś ? .... Albo od kolejnej usłyszeć, ze to ściśle tajne, dokładnie zaraz po tym, jak nam szczegółowo zdała relację 🤣🤣
i tak to leci od stuleci. zazwyczaj robi się z tego dobry materiał, żeby DOPIERDOLIC. Zazwyczaj ma się za co, albo "za dużo się wypiło "🤔
i oto nadszedł czas na wzajemne szkalowanie, mniej lub bardziej publiczne, kto jest większą mendą, bezecnikiem, suką, i nieodpowiedzialnym gnojkiem. kto kogo wykorzystał: ona jego, czy on ją, bo zawsze ale to zawsze każda ze stron musi byc bardziej pokiereszowana i robic za ofiarę. ON mógł być przez lata cale zwodzony, że ona sie rozwiedzie i biedny czekał i czekał a przy okazji niezobowiązujaco bzykał i bzykał... A teraz się juz znudził, przyplatała się młodsza, daleko nie musial szukać, i zostawił Ją łobuz jeden. ONA się biedna zakochała, bo miała chujowego męża oczywiście a tak zupełnie przy okazji zajebisty układ w pracy z kochasiem stworzyła, zazdrośnie odganiając wszystkie pozostałe koleżanki. Zagarniając i pilnując własności. No i klasyk: imprezujemy, spijamy sobie z dziobów i jednocześnie obrabiamy sobie dupe i wkładamy kija w szprychy a nawet nóż w plecy. NUDA 🥱🥱🥱
A ja mam pamięć jak słoń. I wierze, ze każde świństwo musi być odpokutowane. Dlatego, to jeszcze nie koniec, to dopiero początek zabawy. Bo jeśli się komuś wydaje, że jak go nie będzie, jak nie widać, to nie ma sprawy, to jest w mylnym błędzie, dopiero się rozkręci zwłaszcza, że są trzecie osoby dramatu ...🤣🤣🤣
To Ty jestes niebezpieczna przez swoja pamietliwosc, Teatralno, ja to juz stara i szybko zapominam, potem juz nawet nie wiem, o co poszlo :)))))
OdpowiedzUsuńNiebezpieczna to nie...ani mściwa ale owszem pamiętam i dwa razy nie wchodzę do tej samej rzeki. Nie ulega przedawnieniu...
OdpowiedzUsuńDobrze jest mieć pamięć słonia. Po wielu latach można mieć swoje pięć minut chwały, a nie pięć minut żalu że ktoś zje...ł i pamiętać dlaczego nie żałujemy głupka 😂
OdpowiedzUsuńWiesz o czym mowie 🤣🤣🤣🤗
Usuń