poniedziałek, 6 listopada 2023

CHŁOPI. Recenzja osoby, która dla odmiany film Oglądała czyli o krytykanctwie filmowym, na pohybel raczkom dziadersom.

Na Chłopów idę drugi raz do kina w tym tygodniu. Gdybym  mogła, chodziła bym codziennie, aż by mi zbrzydło... 

Nie zależnie od zdania i postawy dziadersów, obu płci rozwijających nową dyscyplinę w kraju tutejszym mianowicie krytykanctwo filmowe. BEZ oglądania filmu.

I to mnie spotyka kolejny już raz. Za komuny nie można było zobaczyć wielu filmów w tym o dziwo Żywota Brajana. taki to był komunistyczny kraj. Ostatnimi czasy z powodu katopato i kk spektaklu Golgota Picnik. nie mogłam zobaczyć. Oglądałam  w aurze śpiewów religijnych, procesji antydiabelskich, i obstawy policyjnej, spektakl KLĄTWA, w miejscu innym niż teatr, bo w teatrze jakiś wyznawca zasrał sale...  

Co z wami nie tak wyznawcy?? czego sie boicie i jak chujowa jest wasza wiara, skoro boicie sie dyni...

[a Matlkajadwinia nie pójdzie na Chłopów, na złość babce, się ośmieszy a nie pójdzie, bo ja jestem zachwycona ....  oraz na nowy post zapraszam]

Filmem jestem Zachwycona. Technika malarska wypróbowana w Twoim Vincencie przez  reżyserów a rozwinięta w Chłopach, jest znakomita i pasuje do tej właśnie opowieści, jak ulał. ZNAKOMITA. 

Twojego Vincenta doceniono Oskarem to i Chłopów docenią, jestem spokojna. 

Pisałam już,, emocjonalnie piejąc o emocjach właśnie w tym filmie i zrobieniu PERŁY filmowej, bez ani jednej sekundy zawahania. Z doskonałą muzą i świetnymi aktorami, i spójnym i przekonującym pomysłem na konstrukcję filmu. Pisałam ogólnie, gdyż nie chciałam spojlerować ale czas minął. 

Jeżeli jakikolwiek opowieść pasuje do tego rodzaju magicznej poetyki, to właśnie CHŁOPI.

Magia się dzieje na ekranie dzięki animacji właśnie, kolory których byś nie uświadczył w naturze, i podbijanie klimatu przepiękną muzą. Robota wykonana jest przeogromna.

Jagna w ostatniej bardzo mocnej scenie, jednak, się podnosi, obmywa deszczem, przeżywa katharsis i zapewne wypierdala z tej wiochy, od tego zawszonego patriarchalnego świata. Jak mnie to zakończenie Ucieszyło. To dobre zakończenie i dobrze wróży, bo na film walą młodzi ludzie w tym młode kobiety a nie od dziś wiadomo, jaki wpływ na ludzi ma Sztuka. Zwłaszcza filmowa ostatnimi czasy.

[no chyba, że jest się Matkajadwigą albo znajoma PKanalii, które to panie oceniają książkę po okładce, wyraźnie pisząc i mówiąc, że to słabe jest...]]]] 

Każdy twórca, biorąc do ręki literacki pierwowzór, ma prawo zrobić z nim co zechce. Wedle własnej wizji artystycznej. A ta wizja Chłopów do nie - udanych raczej nie - należy, Pomimo wieszczenia Raczków dziadersów:

Złote Lwy


Matlkajadwiga nie była na Zielonej Granicy, bo jej się fragmenty na YT nie spodobały, z owych fragmentów wysnuła wnioski, że film jest antypolski i okrutny. Tymczasem fragmenty były sprytnie zmanipulowane. Poza tym dyscyplina partyjna jej nie pozwalała oglądać. W ZASADZIE PODOBNIE RZECZ MA SIĘ Z CHŁOPAMI. JAK TO DOBRZE, ŻE MATKAJADWIGA NIE MA wykształcenia naukowego wyższego, BO WSTYD BYŁBY NA CAŁĄ WIEŚ.

SCENKA rodzajowa wczoraj srana:

- byłaś już na Chłopach Matkojadwigo? pytam z nadzieją, bo tak jej film zachwalałam

- nie byłam i nie pójdę, mówi do mnie stanowczym głosem

- no ja rozumiem zamieszanie z Zieloną granicą ale Chłopi? cóż ci uczynili Chłopi? 

- Kowalska spod 7 powiedziała, że tego oglądać się nie da, zobaczyłam fragment na YT i nie dam rady, nie podoba mi się, ten namalowany kadr warstwa na warstwie, okropne. NA PEWNO BĘDĘ NIEZADOWOLONA I WYJDĘ Z KINA po 15 minutach

- mamo znam kilka osób, które, tak jak Ty nastawiły sie negatywnie a Vincenta nie widziały i NIE MAJA POJĘCIA JAKI JEST EFEKT KOŃCOWY, nie wiedzą o czym mówią. A potem poszły do kina i wyszły zachwycone. także proszę idź do kina.

- ja wiem o czym mówię Widziałam na YT...no i Raczek powiedział, że fatalny a ja Raczka słucham, jak mojego księdza w kościele i wierzę mu, jak wyroczni delfickiej

-Raczek, to stary pierdziel, który by chciał, żeby w dwie godziny zrobiono szczegółową analizę potężnej powieści Rejmonta i to zapewne w oryginalnym przekładzie i brzemieniu i z oryginalną regionalną muzą, której nawet ja, fascynatka ludowizny nie zdzierżę przez dwie godziny... zestarzał sie i spierniczał do końca. Zdziadersował się 

[Uwielbiam takie ludzie, które robią rozbiór filmu na oczy go nie widziawszy, bo umówmy sie, że fragmenty na youtobie TO NIE JEST FILM.  Poza tym jasne, że każdy może mieć własne zdanie o filmie i ma do tego prawo pod warunkiem, że ZOBACZY FILM. do jasnej cholery]

- Wyobraź sobie Twoje wrażenia i ocenę obrazu Gioconda da Vinci  z fragmentu pokazującego kawałek kiczowatego krajobrazu ...

- ale ja mam prawo wyrazić swoje zdanie i ocenę i opinię, zakańcza rozmowę Matkajadwiga. 

- owszem ale dopiero PO zobaczeniu filmu w przeciwnym razie narażasz się na śmieszność.

Kurtyna. 

32 komentarze:

  1. Zapytam naiwnie. Kto z komentujacych ogladal Vincenta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vincenta to nie wiem ale Chłopów NIKT.

      Usuń
    2. a tyle sie mówi o biciu piany, o krytykanctwie i okopaniu na swoich pozycjach i że nikt nie dąży do pojednania a niektórzy to są agresywni na wyrost a tu proszę bardzo film, który nie jest nawet polityczny może być powodem do bicia piany, krytykanctwa i normalnie śmiech na sali. co sie dzieje z tym narodem do diaska :-DDD

      Usuń
    3. Repo, pamietasz wrazenia?
      Ja obejrzalam zaraz jak tylko wszedl do kin. Moze dlatego, ze w mlodosci lubilam bahatera filmu, jego zycie mialo tez wiele interesujacych faz czyli nie spodziewalam sie jakichs zaskakujacych odkryc fabularnych ale pomyslalam sobie, ze to dobra okazja popatrzyc na film przez pryzmat jego tworczosci. Znalam obsade i dalam sie poniesc kolorom, ruchem, tak jakbym snalazla sie w srodku jego obrazow. Oczywiscie w pewnym momencie mialam lekka "chorobe morska" bo ja w okularach poplywalam po niebie i lanach zboz i traw na polach. Zaczelam odgadywac jaki to moze byc fragment pracy malarza, bo bylo wiele znajomego ale i cos nowego, na co wczesniej nie zwracalam uwagi przy statycznych obrazach: ruch! Po wyjsciu z sali kinowej pod powiekami mialam ciagle te sceny z filmu. I mam do tej pory. Zaluje, ze nie mialam mozliwosci zobaczyc wystawy muzealnej z podobnymi efektami. Doczytalam tez, ze "Vincent" wykonany byl "recznie" i zastanawialam sie wtedy, jaki bedzie nastepny film, ktory takie efekty moglyby byc wykonane rowniez przy pomocy jakiegos programu graficznego. Dlatego wiadomosc o "Chlopach" raczej mnie ucieszyl. Pan Raczek moze byl zawiedziony, ja nie. Przeciez obecnie nikt nie robi retuszow piorkiem na negatywie jak dawniej bo sa przeciez rozne programy, techniczne mozliwosci. Pamietam tez moj pierwszy film trojwymiarowy dla doroslych "Avatar", ktory przygotowal mnie do obejrzenia innych filmow tak zrobionych. W Avatarze opwiadania miala mniejsze znaczenie niz jej realizacja, mozna bylo sie poddac formie. Podobnie moze byc z "Chlopami" tresci sa nam znane (moze mlodziez mniej zna) ale forma jest inna, wspolczesniejsza (to z kolei jest blizsze mlodziezy wiec sie wyrownuje). Nie bede sie zaglebiala co w "Chlopach jest jeszcze znajomego, bo to kazdy wg wlasnych mozliwosci moze powiedziec. Ciesze sie, ze nowe wersje starego powstaja.

      Usuń
    4. Pamiętam wrażenia podobne do Twoich, efekt płynięcia przez obrazy. Kogoś to może zmęczyć, ja lubię taką plastyczność. Pomaga na pewno znajomość obrazów i życia van Gogha.
      Nie wiem, czy obejrzałabym kolejna tradycyjną wersję"Chłopów", aż tak mnie książka nie zachwyciła, poszłam właśnie ze względu na inność:)

      Usuń
    5. Vincenetem byłam zachwycona z tego samego powodu i Avatarem też koniecznie w googlach w kinie :-)

      Usuń
    6. Dla wyjasnienia. Dlaczego to poczucie "choroby morskiej"? Ja jestem okularnikiem, slabo widze daleko, okulary progresywne pomagaja korygowac wade ale w kinie jednak patrze na ekran i cos sie dzieje nie tak z moim polem widzenia zanim sie unormalizuje i pozwoli plynac w kolorach. Nie byla to wiec wina filmu ale moje "szkielko i oko". Na avatorowych filmach dodatkowe okulary nie powoduja u mnie zadnych objawow ubocznych podczas ogladania. Sprawilam sobie ostatnio nowe okulary (krzyk optycznej techniki) i chetnie bym je przetestowala na "Chlopach"! Oj jak chetnie. Na duzym ekranie, w pelnym wymiarze czasowym!

      Usuń
    7. Ja widzę na jedno oko, drugie pracuje w 14 % od urodzenia, więc czy ja naprawdę widziałam ten sam film co Wy? 😀

      Usuń
    8. Echo idz koniecznie. Oraz dwa lata ogarnialam progresy do dzis w nich nie czytam i nie pracuje z kompem... Kupilam se nowe do kompa i nnowe do ogladania filmów a w progressch jezdze autem 😃😃

      Usuń
  2. Vincenta ogladalam fragmenty i te fragmenty mi sie podobaly, za przykladem MJ obejrzalam zwiastun Chlopow i wydaje mi sie byc dosc oryginalny. Ale zeby sie wypowiadac, musialabym obejrzec caly film, a chwilowo nie mam gdzie. Rzeczywiscie troche to glupie z gory okreslac film jako nie nadajacy sie do ogladania, bo jakis krytyk go skrytykowal. Duzo bylo filmow zdolowanych przez znawcow, na ktore publika walila drzwiami i oknami, przynoszac producentom gigantyczne zarobki, wiec jakos nie do konca ufalabym zawodowym krytykom, nawet Raczkowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Pantero, nawet moje dzieci z podstawówki wiedza, że aby sobie wyrobić pogląd należy zaczerpnąć wiedzy z kilku źródeł... Nie mam nic do Raczka, ot nie podszedł mu film i tyle. ale już do krytykantek owszem. poza tym specjalnie skopiowałam i wkleiłam nominacje i nagrody. Poza tym publika wali drzwiami i oknami.
      I wiesz, jestem PEWNA, że każda z tych krytykantek zobaczy film i ...nie spodoba jej się :-DDD dla zasady i po złości.

      Usuń
  3. Veni, vidi. Nie oceniam filmu emocjonalnie, bo jakoś i w ksiazce i w.serialu niespecjalnie utożsamialam się z kimkolwiek, ale malarsko jestem bardzo na tak. Feeria barw, dzwiekow, jest szansa, że Ci Chłopi trafią do obecnie młodych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie emocje wzbudza ta feria barw i dźwięków właśnie. nie tylko trafia do młodych ale i do międzynarodowej publiki, odczarowano lekturę szkolną :-)

      Usuń
    2. Rozumiem, że się komuś może nie podobać ta technika. Ja rezygnuje z wielu koncertów że względu na stroboskopy na przykład i moją agorafobię. Ale ideologicznie to nie wiem, do czego można mieć zastrzeżenia, chyba tylko do Reymont😀

      Usuń
    3. Repo no dla mnie to absolutna całość.

      Usuń
  4. Dzień dobry.
    Kałużyński też nie oglądał, ale jest do przewidzenia , co by powiedział Raczkowi, gdyby obejrzał? Pamiętasz te gustów wymiany?
    Czekamy na Oskara.
    Murka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że pamiętam :)
      Kałużę uwielbiałam :-))
      Trzy6mam palce mocno za Oskara !!!

      Usuń
    2. Wyobraź sobie, że jesteś Kałużą, a na przeciw Ciebie siedzi Raczek i rozmawiają o nowych i starych "Chłopach". Biorąc pod uwagę różnicę wieku i wszystko to, co ich różniło, potrafiłabyś wybrzydzać na "nowych", z podobnym przekonaniem, jak czynił to Kałuża? Taka zabawa, potem role by się zmieniły.
      Pozdrawiam z dygiem
      Murka

      Usuń
    3. Murka, to co by powiedzial? Cos absolutnie oryginalnego?

      Usuń
    4. Murka, no az tak dobrze to nie pamietam😉 pamietam jego osobliwe zachowanie i pamietam wiedzę i to ze nie zawsze sie zgadzalam

      Usuń
    5. Czyli z takich rozmow "za i nawet przeciew" i "przeciw a nawet za" wykluje sie cos posredniego? Czy to tylko rozmowa na temat tego, ze zawsze znajdzie sie cos "za" i cos "przeciw? Tylko Oskar rozwiaze to gustowanie.

      Usuń
    6. Pod warunkiem ze sie Oglądało film😂😂😂😂

      Usuń
    7. No jak tak serio to Oskar tez nie ogladnie... hmmm.

      Usuń
  5. Film o Vincencie był dla mnie odkryciem sezonu. Zaskoczenie. Sąsiadka w połowie seansu zaczęła pochrapywać, a na sali 7 osób. W tym 6 wyżerało coś z korytek.
    "Chłopi" mnie zaskoczą, barwami, muzyką i tempem akcji-mam takie przeczucie. Jakby nie było, do Księstwa Łowickiego miałam rzut beretem. Księżaków znałam, stroje przymierzałam...
    Pozdrawiam
    Murka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie, takie to bedzie wszystko swojskie. W tych Chlopach. Na Vincencie chyba bylysmy w tej samej sali kinowej, choc ja nie jadlam nic bo mialam caly czas gebe otwarta. I oczy otwarte. Z wrazenia! A Twoja "sonsiadka" przezywala sen na jawie pewnie. Murka, macham reka. Do Ciebie. :)

      Usuń
  6. Nie mogę oglądać takich filmów, bo widzę tylko niedoróbki, chciałabym się zachwycić tak jak przy Vincencie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale Margo nie zniechęcaj się ...idz zaprawdę powiadam ci idz

      Usuń
  7. Niestety muszę poczekać, aż będzie na Netflix

    OdpowiedzUsuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....