czwartek, 2 listopada 2023

Felix finis było i mam nadzieję będzie...

 W minioną sobotę odbyła się nieplanowana kolacja u sąsiadów i kasacja stresu dni czwartkowo piątkowych sprzed tygodnia. kiedy to spotkało mnie coś obrzydliwego w tutejszej opiece szpitalnej... 

W zasadzie Wszystkiego już mogę sie spodziewać. włącznie z doprowadzeniem pacjenta do śmierci poprzez zaniechanie systemowe. nie ma anestezjologów, więc za chwile czekają nas zabiegi i operacje bez znieczulenia...z młotkiem.  jak średniowiecze, to na całego, zdrowaśmaryja i do pieca. a tych nierobów w sukienkach owszem obsługują poza kolejnością. 

Zaczęliśmy planować zimową wyprawę. Padło kilka pomysłów. Wybór zależy od lotów, sytuacji polityczno-wojennych... kurcze, takie czasy. Zależy od pogody, sezonu turystycznego - wysokiego czy odwrotnie, soł na Bałkany nie pojedziemy :-) a bardzo byśmy chcieli i do chorwacji, montenegro, bośni i hercegowiny a nawet serbii i turcji ale nie zimą i nie teraz. w czas konfliktu.

I po wrzuceniu tych wszystkich danych, czynników, zapatrywań, preferencji

padło na 

 Wyspy Zielonego Przylądka  archipelag dziesięciu wysp, ułożonych w kształt podkowy skierowanej otwartą częścią w stronę oceanu i Brazylii. Urzekają nie tylko różnorodnością krajobrazu i łagodnym klimatem, ale również bogactwem kultury, gościnnością i otwartością na świat. Wraz z Wyspami Kanaryjskimi, Azorami i Maderą tworzą wyspy Makaronezji.

zdjęcie z intrentów

Rozważamy katamaran zamiast hotelu,  na katamaranie jeszcze nie żyłam, nie spałam i nie zwiedzałam :-) ale nie wiem.... Najpierw Naczelnik wykona telefon do właściciela katamaranu, czy jest na Capo Verde czy w Chorwacji.

Otuskuwszechmogacy, jak tam pięknie, jak tam w ogóle nieeuropejsko a nawet nie cypryjsko i nie dotejpory wyspiarsko. Znaczy zupełnie inny klimat, niż na wyspach morze śródziemnego a nawet Kanarów. 

I tak jak w Hiszpanii jest wszechobecna maniana, za którą ich uwielbiam, oczywiście, jako turystka Zakochana w Hiszpanii, po całości, ale nie wiem czy jako stała rezydentka kraju i wysp ;-)

Tak na Capo Verde lajt motywem jest NO STRESS, 

hasło w sam raz dla mnie. na teraz, na zawsze.

*

Mijają kolejne, dni Naczelnik dzwoni do właściciela katamaranu Feniks Finis (bardzo ciekawa historia opisywana w prasie)

zdjęcie Feniks finis w Chorwacji z internetu


i niestety wieści kiepskie, bo katamaran zimuje w Chorwacji...

Znaczy to ni mniej ni więcej tyle, że na wyspach śpimy w hotelu. ale rozmawiają długo(znają się) o sytuacji na wyspach zielonego przylądka, o cenach, o hotelach, o ludziach, o tym co zobaczyć, czym się przemieszczać między wyspami, możemy dostać list polecający, żeby wynająć łajbę od holendra. to wszystko brzmi bardzo kusząco. w zasadzie nas przekonał. Tymczasem czyszczę przedpole do tej wyprawy. Ustalam terminy ferii zimowych w teatrze. 

Uda sią ale tym razem z biurem podróży, bo ...wyjdzie taniej. Loty są morderczo długie i morderczo drogie. najczęściej z przesiadkami, więc w zasadzie warto wybrać czarter. tańszy lot bez przesiadek. ryzyko jest, zwłaszcza po ostatniej letniej historii z afryką, kiedy to czarter odwołali i zostaliśmy na lodzie. 

**

już listopad...

Dziś godziny dyrektorskie, czyli dopołudniowe przyjemne domowo ogrodowe pielesze zamiast placówki. Posapanie, zamiast zrywu o 6.30 i picie kawy w łóżku zamiast w aucie. czytanie w łóżku jeszcze. za chwilkę spacer po wsi. bo słońce i rześko przyjemnie od rana.

[skończyłam słuchać bardzo bardzo lekkiej literatury szpitalnej w typie chmielewskiej, za chwilę skończę Dwie młode pieśni, nieco to wszystko w Sadze Sigrun powtarzalne, wszystko sie mieli wokół tych samych osób, jakby znalazła Cherezińska sposób, żeby zarobić ale sie nie narobić ))

wczoraj Plaża, Morze, Fale i zapach bukowego lasu.

jutro zdjęcia.

23 komentarze:

  1. Mieliśmy w planach, wznowa je pokrzyżowała. Po Kanarach (kilkukrotnie) właśnie chcieliśmy tam, było już bardzo konkretnie...
    też się wybieram na spacer... pomiędzy meczami ;p
    a wczoraj w Meksyku niezły meksyk się odpierd... ale to tak od niedzieli już. Mam emocji po kokardlę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze polecisz :-) bo chyba warto. Na Kanary chcem wrócić koniecznie. optowałam, zeby właśnie tej zimy ale Naczelnik już łykną bakcyla zielonoprzylądkowego i pozamiatane :-)) poza tym jara sie jak gupi łajbom. Tymczasem mogliśmy poczekać na katamaran. skompletować załogę i pływać miedzy wyspami. bo tam tylko samolotem sie można poruszać między wyspami. no trudno innym razem. a co to sie odpierdoliło z tym Meksykiem? bo ja chyba nie w temacie jestem? tenis??

      Usuń
    2. tenis
      zbudowali kort na polu golfowym, oddając główny kort do treningu dzień przed rozpoczęciem Finalsów. Jak popadał deszcz to wszystko pływało wokół, no bagienko. Kort nierówny chropowaty, piłki latają tam gdzie chcą, a jeszcze wiatry hulają. Najlepsza światowa ósemka wściekła na WTA za organizację. Im się wydawało, że jak im zapewnią 5 gwiazdkowy hotel i bajkowe widoki to dziewczyny będą zadowolone. Wyniki niektórych meczów wręcz kuriozalne. I zero radości z gry. Brak szacunku ze strony ich organizacji, która w końcu powinna dbać o swoje zawodniczki.

      Usuń
    3. masakra... i co teraz?? wyniki są obligatoryjnie obligujące )))) ja bym stanowczo odmówiła udziału na ich miejscu.

      Usuń
  2. Wyspy Zielonego Przylądka są ciekawe, ale niekoniecznie piękne - te zdjęcia z intenetu to jakieś wyjątkowe ;) mMa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiadomo Piekna jest Norwegia😉
      Mnie interesuje ich odmiennosc, odpoczynek, plaza i nade wszystko plywanie jachtem lajbą wszystko jedno. Popularna turystycznie jest wyspa Sal. I ona faktycznie nie jest zachwycajaca. Ale pozostale...

      Usuń
    2. O tak, Norwegia to moja największa miłość :) mMa

      Usuń
    3. i moja do tej pory :-)
      wychodzi na to że każde letnie wakacje tam spędzać będziemy przez długie lata...

      Usuń
  3. No i czego chciec wiecej w zimie? Plaza, piasek, nawet troche zieleni, duzo wody i Holender, ktory bedzie Was obwozil po wyspach. Juz sie ciesze na Twoje opowiesci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Pantero :-) masz rację po stokroć :-) tego będzie mi trzeba, bo nie zawsze musi być tempo, ruiny, zabytki, katedry ...przyroda jest jak najpiękniejsza katedra.

      Usuń
  4. Las, jaki by nie był, to cudo jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak ale bukowy na jesieni pachnie obłędnie

      Usuń
    2. U nas są mieszane, buków jest dużo. Pachną :-)

      Usuń
    3. i u nas mieszane ale w okolicy i nad morzem wiecej buku i ja sie wolę szlajać po bukowych :-)

      Usuń
  5. Byłam z firmą na wiosnę 2018, niespecjalnie się zachwyciłam, ale ja to ja. Tyle żużlu to nawet na stadionie speedwaya nie widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany, ja widziałam ładny wygodny hotel, bardzo dobre jedzenie, piękną piaszczystą plażę, wodę kolorze lazuru i malachitu, i kołyszące sie na wodzie małe stateczki ... bardzo sympatycznych mieszkańców, małe lokalne knajpki...no i możliwość żeglowania i zwiedzania kolejnych wysp. N na której wyspie byłaś?.

      Usuń
    2. A muszę sprawdzić. Ja widziałam 3/4 współpracowników z biegunką i żużel😀
      Ale wiesz wyjazd służbowy to zawsze jest hard core, chociażby ze względu na nieszczęsne all inclusive😛

      Usuń
    3. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣

      Usuń
    4. to sa wyspy wulkaniczne więc nie ma zdziwka, że żużel :-) i mamy all inclusive tym razem ale nie zamierzamy zamykać się w hotelu, tylko cisnąć na solanki, kłady, konie, żużel...:-)))) wode i inne wyspy.

      Usuń
    5. Pamiętam służbowy rejs po .
      Adriatyku w 2017, zawitaliśmy codziennie do innego portu, ale niektórzy ani razu nie opuścili statku. Za to alkohol, podobno pierwszy raz w rejsowej historii naszego.statku, trzeba było uzupełniać już w drugim porcie.

      Usuń
    6. gdzie Ty pracowałaś kobieto???? dlatego omijam takie hotele od lat, bo sie naoglądałam moczymord z polski rodem, za które było mi wstyd czasami, gdy spadali ze stołka barowego ... bredząc popolskiemu. Rejsów śródziemnomorskich się narejsowałam owszem sporo. Najfajniej było ostatnio motorówą w Chorwacji. Ale pływanie w zamkniętym basenie morza śródziemnego a pływanie po oceanie, to jest istotna różnica...wiesz mi.
      Na wyspach zielonego przylądka Zamierzam głaskać małe rekinki, i zamierzam głaskać duże wieloryby !!!!!
      a już myślałam, że pogłaskam wieloryba dopiero, gdy polecę na Grenlandie albo Biegun Północny i będę musiała pływać czółnem między lodowcami topniejącymi ...

      Usuń
  6. To są miejsca do których mnie nie ciągnie, zatem życzę udanej wyprawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym wolała Szkocką Sky ale w lutym zimno :-) dzięki

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....