Zdjęcie tworzącej się ściany z obrazami, grafikami Nieoprawionymi, zrobiłam dziś ok 11 ej, musiałam doświetlić, bo wszystko było nieostre z racji braku światła. LISTOPAD jest dodupy. A i tak mam zastrzeżenia do ostrości ale nie chce mi się. Ledwo dziś wstałam. I nie chodzi przecież o wystawę fotografii przecież...chodzi o pamiętniczek.
Także listopadowa aura się rozsiadła i rozkręca ale chyba nie zdąży, gdyż tu straszą opadami śniegu w niedzielę. A ja opon w aucie nie zmieniłam, i nie naprawiłam w aucie spryskiwacza... za to się wczoraj poślizgnęłam autem na liściach.
Znowu Takie dni, jak wczoraj mnie wymęczyły bardzooo, że dziś spałam do 10-ej. Byłam w pracach moich od 7.15 do 21.00. Serio. Na zakończenie dnia Praktykowałam jogę w moim teatrze :-) ponad 1,5 godziny z oddechem i medytacją. I to było najlepsze zakończenia dnia w pracy. a potem w domu skończyliśmy świetną interpretację serialową książki Żulczyka. Informacja zwrotna. pod tym samym tytułem.
Polecam choć może nie w listopadzie i nie DDA.
***
KOTY bywają złośliwe w stosunku do Crilli, ksienżniczki Cintry. Bardzo złośliwe a ona jest za to zazdrosna. o koty. Podobno zachowuje się, jak typowa jedynaczka :-)
no protestuję, ja jestem jedynaczką.
Najpierw Maniek zabiera jej bezczelnie JEJ zabawki i bezczelnie patrzy i wyzywająco i nie chce oddać...i niszczy.
a kot Lusi wlezie na dach obory i patrzy wyzywająco z góry na miotająca się psinę ... no dramat.
Znacznie poważniejsze mam tu w domu zadania, problemy i miłości moje, niż te wszystkie sejmy razem wzięte oraz artystki niewydarzone chorosińskie od smoleńska i m jak miłość. bijące pianę w sejmach. Swoją drogą czepianie się Hołowni/ Jandy przez pisdzielców a nie widzenie belki we własnym oczku, w postaci takiej chorosińskiej, to też jest znamienne i cechujące. I takie Bandy czworga, same niewykształcone babska, będą się czpiać roboty, którą wykonywał obecny Marszałek...Serio?
Scena nr 1. Kot Maniek/sorry za jakość ale ciemno dziś srana bardzo a dramat jest nagrany z łóżka niespodziewanie/.



Na pewien tryb myślenia chyba nie ma lekarstwa. Ale mam nadzieję, że pogubieni przez szczujnię tvpis gdyż się odnajdą jak im się inny świat objawi
OdpowiedzUsuńjestem umiarkowaną optymistką w tym temacie ;-)
UsuńU mnie w mieszkaniu wisza prace moich wnukow, galeria ma miejsce na drzwiach szafki w przedpokoju. Na innych scianach wisza obrazy, ktorych mam duzo, za duzo i reszta przechowywana jest w piwnicy. W koncu moze kiedys spakuje to wszystko o zasiade na pchlim targu, zeby posprzedawac, bo po co mi tyle.
OdpowiedzUsuńNasze koty sa raczej dobrze wychowane, nie denerwuja suczy, nie zabieraja jej zabawek, aleee... Miecka notorycznie sadza swoj czarny zadek na Toyczynym poslaniu, co Toyce ani troche nie przeszkadza, bo ma pretekst do ulozenia sie obok mnie na sofie.
bardzo lubie prace dzieci, sa niepodrabialne i wyjątkowe. A nasze koty nie sa dobrze wychowane :)) Maniek bez przerwy broi ale też szuka kontaktu z nami i z Ciri. Czasami się bawią, czyli głównie ganiają.
UsuńFajne grafiki! A zwierzaczki jak pies z kotem... lubia sie troche podroczyc. Listopad sie troche dluzy, choc u nas to juz zima i bialo, i mroznie, i zimno. I tylko zajace kicaja, grzebia w pozostalosciach po trawach i na rowerach jezdza. Zimą! Kierunki sobie mylą czy co? Albo renifery chca zarazic zajeczym strachem! Brrrr.
OdpowiedzUsuńwole w Was, ze trochę mrozu i śnieg, choć mnie to przeraża w kontekście opon :-(
Usuńzające na rowerach Echo ???
No tak, przeciez nie na zubrach. :)))
UsuńNie.znajdziesz dzisiaj u mnie zrozumienia🥴
OdpowiedzUsuńPo pierwsze kocham listopad, jest chłodno deszczowo, aż chce się siedzieć w domu, a spiny wszechobecnej świątecznej jeszcze nie ma.
Po drugie opony mam zawsze zmienione 1 listopad.
Po trzecie nie przepadam za kotami.
Uciekam, zanim mnie wyrzucisz🤣
eee nie wyrzucę, tylko dlatego, że mamy odmienne zapatrywania, upodobania i nie lubisz kotów, ktore ja kocham. listopad jest dla mnie najcięższym miesiącem. Natomiast niestety juz jest bożospina w sklepach od 2 dni robie zakupy firmowe, czyli nagrody dla uczestników konkursu wokalnego, ktory odbedzie sie w listopadzie...nie chce kupować Mikołajków(w aucie mam aktualnie 40 sztuk Mikołajów w różnyh konfiguracjach)))jako nagrody no ale jest problem, bo wszędzie lastchristmasy only.
UsuńBo Ty blisko Niemiec mieszkasz to i lastkrismasy masz w listopadzie:)))))
UsuńU nas na wschodzie jeszcze ostatki zniczy jak pan buk przykazał. Chociaż pomału dekoracje świąteczne się pojawiają to jeszcze podkładu muzycznego w marketach nie ma.
słowo różnych mi wskoczyło z błędem, tak to jest gdy sie pisze po nocach. Może to i jest kwestia położenia geograficznego ;-)))) czyli bliżej nam do zachodniej cywilizacji i już chyba wolę to, niż czarnka mieć w regionie i kul i wyborców pisu w przewadze ;-P christmasy są od października...
UsuńObrazy nad wieszakiem wyglądają jak skrzyżowanie Makowskiego z Elżbietą Wasiuczyńską. Mają cudny urok.
OdpowiedzUsuńbo to jest wariacja na temat Makowskiego moich dzieci plastycznych...:-)
Usuńtak, włażenie na dach i patrzenie wyzywająco na kogoś, to zaiste arcyzłośliwość, ale jeszcze złośliwiej jest tak STRASZNIE patrzeć, niczym maliniak z mównicy, tego żaden kot nie umie...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
moje koty umią ale nie chcą, bo moje koty pogardzają maliniakiem a w zasadzie to je śmieszy ))))
Usuńmoje koty są inteligentne i nie dają sobie w kasze dmuchać, raz raz z liścia i po rozmowie.
Usuńżadne, niczyje koty nie muszą nikim pogardzać, bo koty nie mają problemów ze swoim poczuciem wartości, tak jak niektórzy ludzie...
Usuńkotom, a także niektórym (zdrowym na umyśle) ludziom wystarczy niechęć /mniejsza lub większa/ do kogoś... pogarda to wynalazek ludzi, tych, którzy mimo takiej niechęci do kogoś nadal czują się marnie ze sobą, więc jeszcze muszą tym kimś pogardzać, aby poczuć się lepszym...
Usuńhmmm pogarda oznacza poczucie wyższości.
Usuńoraz ja pisze o swoich kotach, które znam. i one pogardzają.
Usuńjakoś nie wierzę w istnienie takich słabych kotów... czyżbyś próbowała obrażać własne?... ale przecież kota nie da się obrazić, to tylko (znowu) ludzie szukają na każdym kroku pretekstów, aby się czuć obrażonymi...
UsuńMoje koty pogardzają, wiem to, bo to MOJE koty, ja pogardzam a do pewnych poziomów razem z moimi kotami sie nie zniżamy. ano właśnie przenosisz zdaje się swoje obrażalstwo na ...koty?
Usuńtak, moje koty czują sie lepsze od innych kotów a już od ludzi, to z pewnością.
Usuńwidzę, że rozmowa się kończy, bo przechodzisz do wciskania mi obrażalstwa, dodaj jeszcze do kompletu, żeby było efektowniej, że mam wszy jak ruskie czołgi, LOL...
Usuńpoziom mnie już nie zaskakuje. więc to by było na tyle.
UsuńTo ci Lucyna, zleźć nie chce :) kocie psoty, Ciri nie Ciri, zabawa musi być. Kupiłam ramki i zacznę robić grafiki dla ludzi w prezentach, bo już nie mam pomysłu na inne rzeczy. Twoje świetne, lubię bardzo. KIsses
OdpowiedzUsuńtak, rozdawanie czy sprezentowywanie prac własnych i cudzych/grafiki nie moje/ ale za to świetnych jest bardzo przyjemne. Ty jesteś miszcz, to sie powinni cieszyć ludzie i to bardzo. Zazdroszczę. kisses.
UsuńJak ja lubię takie życiowe wpisy i tanie nieidealne zdjęcia!!!
OdpowiedzUsuńDramaty psiokocie też znam :))) No jak można zabierać piesiu piłeczkę!
A łażenia po dachu moja księżniczka nie uprawiała, za to łażenie po drzewach to i owszem.
Bardzo mi się podobają te twoje grafiki :)!
Panna Lucynka łazi i włazi WSZĘDZIE. na dach i na drzewa, gania za wiewiórkami, łapie ptaszki...zbój jeden. Grafiki nie moje w sensie nie ja je rysowałam, ale tez bardzo mi sie podobaja :-)
Usuń