i zrobiło się Nagle tak duszno, prawie jak w placówce ostatnio, że dzień piątkowy poszedł na zmarnowanie. znaczy żadne prace ogrodowe nie wystąpiły.
Wstałam zbyt wcześnie i zajęłam się pisaniem posta. Wrzuciłam pranie pościeli, gdyż nareszcie aura sprzyja. a potem pojechałam z kotem do weta, wróciłam, zjadłam i ...padłam. że zaspałam na imprezę🙈
Tak się mieliło w powietrzu i wisiało i dusiło, że normalnie, jak na złość.
Tańce były i owszem, także się poczułam trochę, jak w przedbiegach dnia przesilenia :-) i tylko tańczyć nie miałam siły za długo, bo duchota. Wino białe się lało i Jedzenie było obfite i przedobre, także zostaliśmy obdarowani na odchodne ciastami i nie tylko, na wynos.
Wprawdzie nie było śledzia (no jednak był śledz po naszemu) i truskawek (oo też były w cieście) :
W Szwecji zabawa zaraz się zacznie od tańców wokół słupa majowego, a potem odbędzie się impreza u znajomych, gdzie zajadać się będziemy śledziem, łososiem, quiche, młodymi ziemniakami i truskawkami, popijając wszystko piwem i sznapsem. Będzie też dużo śpiewu przy stole, zanim pogadamy (i potańczymy!) do białego rana.
Och byłam i widziałam i tańczyłam i jadłam torty truskawkowe i śledzie i pozwolę sobie znów wrzucić zdjęcia
gdybym tylko mogła jeździłabym co roku. serio. dawno tak dobrze się nie bawiłam tańcząc wokół słupa.
Czytam już właściwie tylko "Mary miasta, Białys. bo "Uwikłaną z akcją w Stambule, gdzie zero Stambułu)) skończyłam. Dwa dni w szkole i po książce. Tak to ostatnio wygląda a w przyszłym ostatnim, niepotrzebnym tygodniu, to już nie wiem ile przeczytam...może dokończę te "Wykluczoną i "Wyrobisko. choć Wyrobisko cienkie. szkoda czasu.
Przyszły tydzień się szykuje też ciekawy bardzo, bo w środku tygodnia jedziemy na alko imprezę z dziewczętami do innej wsi :-)) a w czwartek mam spektakl. a w piątek to już chyba nigdzie się nie wybieram...to znaczy wybieram do sklepu rowerowego po elektryka.
Na imprezie wczorajszej postanowiliśmy założyć Pracowniczy Klub Rowerowy. brzmi poważnie c,nie:-))
a potem zajmę się domem, ogrodem. teatrem. nie no nudy nie będzie, będzie fajnie:-)
*
W 2023 byliśmy pierwszy raz na Nocy Kupały, przez kolejne lata nie jeździliśmy, bo byliśmy wyjechani, dziś się znów wybieramy.
To była druga w nocy a ja nadymiona ale szczęśliwa.
*
Tak sobie troszkę zaglądnę totutotam. niechcący. i albo sprowokowana postem albo komentarzem. i zadziwia mnie doprawdy strzelanie focha coniektórych blogerek, że cytując skoro mnie nie czytacie i nie komentujecie a nawet napadacie...nie jestem dla was interesująca, a przecież jestem i pisarstwo moje jest premium, to zamknę bloga, wam na złość 🤣🤣🤣a macie.
i dla przykładu taki koncept : Zmieniłam status bloga na prywatny. Nie ma zaangażowania? To nie będzie treści premium. Nie jestem bezmyślną maszynką, tylko twórcą, który się ceni. Fajnie było dla Was pisać.
to był cytat.
I🙈 ja chyba coś mgliście pamiętam że kiedyś, ongiś, onegdaj byłam raz u tej pani i mi wystarczyło.
ale żeby aż tak się cenić, no to trzeba mieć nieliche kompleksy 😂😂
**
A tymczasem wiszę pod śliwą...
Wietrze kołdry, poduchy.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
nie musisz Czytaczu ale możesz ....