Ja dziś nie piszę,
dziś pozwolę sobie udokumentować, to co pisali do mnie inni.
Rozczuliła mnie koleżanka polonistka, która obdarowała mnie na odchodne pięknymi prezentami...książką, szklanym tulipanem i limerykami...
Niewiarygodne, jakimi ścieżkami przyjdzie do nas dobre słowo i uśmiech i tęsknota i wsparcie.
Oczywiście, że się poryczałam
Wczoraj Rano, kiedy okazało się, że zaspałam i postanowiłam zmaltretowana, że nie pójdę do placówki...bo to zaspanie, to znak zapewne, przeczytałam widomości od Magdy, gdyż nie mogła się dodzwonić, bo miałam telefon w trybie samolotowym... od zeszłego wieczora teatralnego :
"Teatralno, myślę o Tobie od rana. Pomyślałam, że Ci to napiszę, bo widzę, że Ci trudno, że to ważne i mocne doświadczenie i chciałabym być dla Ciebie wsparciem, bo jesteś mi bliska.
Zatem: Teatru ja wiem, że Ty to wiesz bo jesteś przecież dojrzałym i mądrym człowiekiem, ale czasem, jak każdy, potrzebujemy usłyszeć coś z boku, bo w środku dzieje się w danej chwili tak dużo, że trudno w tym natłoku o wyselekcjonowanie i zobaczenie czegoś w szerszym spectrum.
Ten dzisiejszy poranek, ten apel, te kwiatki, te oczy, tych dzieci, te przytulaski, te słowa, te wypowiedziane i te przemilczane, te ich i te Twoje ... wszystko to niesie zapewne wiele złożonych emocji... jakiś smutek, jakiś lęk, jakiś żal.... i słusznie kurna bo to duża rzecz taka zmiana, ale tak mi przyszło do głowy, że warto przypomnieć, że ten moment jest nie tylko o tym co się dzieje dziś, ale o tym wszystkim co było. że oprocz tego, że dziś może być smutno i ze niepokój o to "jak to będzie dalej" .... to jest to też chwila w której stoisz i widzisz dekady całe, w których dałaś z siebie tak bardzo wiele.
Dekady całe, w których wiele razy byłaś zapewne dla kogoś wsparciem, uśmiechem, nadzieją , iskierką - bo jestem pewna że byłaś. wiesz, że szkoła dla młodego człowieka zwykle bywa polem minowym, a Ty oprócz tego, że uczyłaś i to pewnie często bardzo skutecznie, to miałaś serce i uśmiech i poczucie humoru dla tych dzieciaków. i teraz to co chcę Ci powiedzieć .... to jest tez moment dumy i satysfakcji z tej części Twego życia zawodowego, które czyniłaś do tego miejsca.
Tej części należy się szacunek i ukochanie - także od Ciebie samej dla Ciebie samej. To nie tylko rozstanie, pożegnanie , zamknięcie jakiegoś etapu, ale tez moment w którym człowiek odwraca sie myśli " Ej , ależ to był czas, lata, dekady - dałam z siebie tak wiele dobra- jestem z siebie DUMNA! , a teraz idę dalej"
Bo wiesz Teatru... tancerz też na pewnym etapie przestaje tańczyć, staje sie np choreografem jak ma talent, ja tez już nie latam po wagonach i innych gigantycznych instalacjach teatralnych - teraz gonię innych .... i tak się nam zmienia życie, wyzwania, zadania, na coś już nie mamy ochoty, na coś innego nie mamy siły, ale chcemy robić dalej inne rzeczy i żyć troszkę innym życiem .... doświadczaj dziś tych różnych uczuć.
Nie zabieraj sobie tego. Jesteś wspaniałą osobą. Idziesz dalej, ale z szacunkiem i miłością do tego co było, z miłością i wdzięcznością do siebie samej za to co już zrobiłaś, a obie wiemy, że zrobiłaś tam w chuuuuuj dużo ważnych rzeczy. Utul to dziś. Utul SIEBIE. i daj sie do siebie przytulić innym. Dla nich to też zmiana. Przytulam Cię mocno, mocno, mocno i wspieram całym sercem. Serio . .....
p.s. wstaw przed wyjściem białe wino do lodówki ;)
a wtedy ja 😭😭😭😭
i zerwałam się z łóżka, przetarłam twarz, nawet się nie pomalowałam, nałożyłam czapkę z daszkiem na rozczochrane włosy...ubrałam co mi w rence wpadło i pognałam do tej placówki ...
...
i też po ładowarkę co ją zostawiłam w klasie na biurku ;-)





nosz kurna... a weź... sama się poryczałam... Cudowne masz koleżanki.
OdpowiedzUsuńTeatru, jesteś wspaniała kobietą, to wiem ja, któram Cię poznała wirtualnie dopiero co, a co mówić o tych, którzy Cię znają od dawna w realu i mieli szczęście z Tobą pracować, tworzyć, uczyć się, żyć... I tak czytajac ten dzisiejszy wpis myślę sobie, że nawet silne kobiety potrzebują czasem takiego kopa, potrząśnięcia, wsparcia, ale i przytulenia.
I życzę Ci wszystkiego wspaniałego na nowej drodze życia :).
😭i nie mogę przestać...bo silne kobiety zwłaszcza potrzebują przytulenia. i wsparcie.
OdpowiedzUsuńDziękuję.
Wzruszył mnie wpis Twojej koleżanki.Jakie to miłe.Myślę,że będziesz nieodżałowanym wspomnieniem w placówce. Wszystkiego dobrego . Coś się kończy i coś się zaczyna.
OdpowiedzUsuńEla D.
pamięć ludzka jest ulotna...dlatego trzeba robic rzeczy materialne, na przykład lepic i malowac ;-)
Usuńcała nasz praca edukacyjna i teatralna jest takim ulotnym przemijaniem na wysokich emocjach.
Wow, aż mnie ciary przeszły... jakie to piękne! Tyle miłych słów, te dedykacje..
OdpowiedzUsuńDzisiaj płaczesz i to zupełnie naturalne. Ale za jakiś czas spojrzysz na to tak jak Ci napisała Magda, że będziesz z siebie dumna. Zapamiętasz tych wszystkich fajnych i wartościowych ludzi, a na każde wspomnienie o nich na Twojej twarzy pojawi się uśmiech.
Jak miałaś te wątpliwości kilka dni temu to nie chciałam nic doradzać, myślałam, że może faktycznie lepiej odpuścić... Ale dobrze zrobiłaś, naprawdę :)
Blogowa ferajna też jest z Ciebie dumna, idziemy wszystkie dalej do przodu! :D
:-) wiele osób uważa ze trzeba zamykać etapy i dopinać. że trzeba zamknąć i opłakać. żeby również docenić siebie. Idziemy wszystkie do przodu...
Usuńskładamy się ze wspomnień.
No widzisz?
OdpowiedzUsuńChyba latwiej jest przezyc rozstanie jak sie otrzymuje wymowienie. :)))
o nie do konca, można być związanym emocjonalnie z miejscem i dostać obuchem w łeb. i swiat sie może zawalic.
UsuńNo i pięknie, i jakie prezenty, cudnie i z czułością jak lubię. Dałaś radę. Miałam dobre przeczucia. Kisses
OdpowiedzUsuńmam dobre przeczucia także, w każdym razie moje ciało już daje sygnały. że będzie lepiej dla mnie.
UsuńByłaś, pożegnałaś, ach dobrze że masz takie koleżanki, ktore cie widza, jestem pewna, ze wszystko co pisala to prawda:) przytomna dziewczyna, wiedziała jak cię zmobilizować. Teraz czas na wzruszanie, a potem odpoczynek.
OdpowiedzUsuńInnyglos
Znamy sie z Magdą i przyjaźnimy wiele lat. Jest aktorką i pracuje tez w moim teatrze. osobą wrażliwą. i zanurzona w różne wiedzmińskie klimaty ;-)
UsuńAż mi się oczy spociły... Piękne pożegnanie pięknego etapu. Tak, jesteś wspaniała i zostawiłaś tam ogrom serca. To wszystko prawda:-) Masz pełne prawo do wzruszenia i dumy z tego, co stworzyłaś. A teraz... idź po swoje! Utulam Cię w tym nowym początku i życzę cudownego nowego rozdziału!
OdpowiedzUsuńdziękuje:-)
Usuńw każdym razie emocjonalnie na razie jestem wykończona. ale dramy to moja specjalność😂😅
Kobieta Totalna, jak to do Ciebie pasuje! Wszystkiego cudownego w dalszym życiu!
OdpowiedzUsuńdziękuję Krystynko :-)
UsuńAch te pożegnania…
OdpowiedzUsuńWzrusz…
Po to ma się przyjaciół by w odpowiedniej chwili wsparli i utulili.
Będą piękne wspomnienia, ale nowe wyzwania przed tobą, nowy rozdział i mam pewność, że pięknie go napiszesz…
po to ma sie przyjaciół, a nawet przyjaciółki, masz rację :-) zeby stawiały do pionu gdy człowiekowi brakuje siły...
Usuń