a więc w domu jest smutno i w powietrzu wisi Troska. o Ciri i o Mańka, kota, który tymczasem wyprowadził się z domu do sąsiada, bo panicznie boi się tego co się stało z Ciri. pamięta swoją operację zaledwie pół roku temu. i pamięta ten zapach, który teraz gęstnieje w naszej chałupie. straszy go lampa na głowie psa. Dziś przyjechał zamówiony przez nas donat, czyli taki miękki pompowany erzac lampy, żeby pies miał wygodniej i lepiej. i żeby nie straszyć kota Mańka. wczoraj wyciągałam go spod palet u sąsiada, cały dzień nie jadł. pokręcił się trochę po sypialni i znów wybył na noc.
Natomiast ja się wyspałam. w związku z tym.
Wczorajsze popołudnie miałam ciężkie, pospałam jeszcze z dwie godziny i to bardzo mocnym głębokim snem ze snami. Dziś znów sny. o zagrożeniu obcymi. pracowni, działaniach plastycznych i jakiejś gwiezdnej wojnie na niebie...coś przedziwnego. i niepokojącego.
a przecież nie oglądam programów informacyjnych, nie czytam art w prasie i kompie, nie uczestniczę. zajmuje się sobą i swoimi problemami.
*
- masz trolla, zagadał Naczelnik po przeczytaniu komentarza pod postem o moturach.
- zawsze mam jakiegoś trolla. odpowiedziałam. niektóre trole wpuszczam, żeby się społeczeństwo orientowało, że nadal są frustraci obok nas, są typy i typiary, które mojej stylówy znieść nie mogą i nie mają odrobiny dystansu. i tak wegetują z tym kijem w dupie. zrobiłabym blokadę już dawno, ponieważ nie interesuje mnie co trollownia ma do powiedzenia, ale blogger ześwirował, i różne odpierdala akcje. moje posty uaktualnia po dwóch dniach, w tym nie chce zalogować wielu blogerów. więc wpuszczam anonimy...ale pod kontrolą.
Nadal słucham "Ciemno prawie noc i jestem zachwycona. Śmieje mnie i ściska mi gardło. Ach jaka szkoda, że zobaczyłam ten film z Cielecką, był słaby, i odsunął moje czytanie pierwowzoru.
Pada deszcz...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
nie musisz Czytaczu ale możesz ....