Świat się toczy i telepie, straszą wojną i obchodzą rocznice a ja a my w totalnym oderwaniu. w procesie sztuki absolutnej. W radości, przetwarzaniu i oparach absurdu i alkoholu.
Za tym tęskniłam bardzo.
Znam ten spektakl bardzo dobrze ale i tak mnie trzepie. może właśnie dlatego. Pieśni zwłaszcza. Wolałam wersję z pierwszą ekipą. A teraz mały chłopak mówi : nie rusza mnie, że pięćdziesiąt procent narodu mówi, że nie jestem człowiekiem.
I strzał. Między oczy.
[Czy ja dobrze odczytałam, że różnica pokoleniowa jest aż tak ogromna. no jest jest i jeszcze się tutaj o tym zająknę]
Bo ja też tak twierdzę, obserwuję, potwierdzam, że tak. Oni mają jednak bardziej w dupie. Dokoła zresztą same dopochrony. Rodzice, szkoła, banda psychologów, prawo...a samobójstw jakby więcej.
We give a fuck.
Dawno nie spaliśmy w takim hotelu. I pomyśleć, że kiedyś to był luksus. Obogowie. festiwalowy ofkors.
W sobotę kolejny dzień festiwalu. I kolejny świetny spektakl "Sen nocy letniej. Uśmiałam się prawdziwie. I serdecznie. a że ludu się nalazło, to siedzieliśmy na scenie. i potem tyłki nas bolały. i ekhm wstać nie mogliśmy.
i znów posiadówy i balety do rana. Trzeźwości nie utrzymałam ale trzeźwy umysł owszem.
owszem nadal lubię jej stylówę ale już mnie nie rusza, i nie uważam tego za magię. od przerobienia rządów pisdzielców, niczego co mi sie kojarzy z kościółkiem katolskim nie uważam za magiczne, tylko chujowe.
No i znów rozmowy po koncercie, tylko tym razem już nieco szerszy zasięg. nie tylko o teatrze, sztuce, historiach przykrych i nieprzykrych. o przeszłości ale i o przyszłości.
gorzki post mi się szykuje też.
Refleksje, podsumowania, wizje bez teatru, z teatrem. nie mogę się zdecydować.
Nadal tkwię w tym świecie odrealnionym. z ogromną przyjemnością. I wiem przecież, że jedyną liną cumowniczą, która mnie ściągała w dół Była placówka.
i trzeba wracać, bo rada końcowa, się szykuje 🤮i mus przeciąć line.















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
nie musisz Czytaczu ale możesz ....