Na pierwszą pozycję w ostatniej prawie prostej wysforował się fiat ducato, używany(cena spada) ale w bardzo dobrej tapicerce, i rozmiarach. oraz przyjaznemu rozkładowi.
no to się skupiamy. na sprawach istotnych. na ile mogę skończę w październiku etap porządkowy a nawet jak nie, to mam dosyć. natenczas. od połowy listopada szlusss i fistaszki. letka spinka w grudniu ale taka przyjemna.
[o sytuacji chłodu emocjonalnego przywyknę przecież. nie ma co bić piany.]
sytuacja z MJ dobiła pointe deską w kwestii spieszcie się realizować marzenia, spełniać życie, żyć, cieszyć życiem bo tak szybko przemija ;-)
Wczoraj jeszcze kontynuowałam oprawianie, nie wszystko poszło zgodnie z planem, nie wszystko oprawiłam a dziś pierwsze wiercenia. i to dopiero początek... będą następne jutro ...i następne po jutrze. zamówiliśmy epoksyd i grunt. drzwi do wc ozdabiają się plastycznie.
(oraz muszę się udzielać kulturalnie w regionie i szukać ludzi do współpracy. a nawet pracy :-)
także najpierw jeden festiwal, potem drugi...uch porzygam się tym teatrem.
Kończę czytać jeszcze coś innego, tak trochę wskoczyłam w trakcie czytania innych pozycji, na chwilkę i zostałam, bo mnie uspakaja i akurat mam podobnie w robocie. hmm.
"Prowincja pełna marzeń. Enerlich. se pyka w tle.
owszem dostrajam czytanki, muzykę i działania do sytuacji i nastroju. w apllach "Kulawe konie wczoraj rozpoczęliśmy...tęskniłam.
Za oknem kapie. dziś sennie ale ciepło, że spałam jak suseł. ciśnienie zapewne pełga. bursztyn bursztyniarzy robi w wała. i w nocy i srana.
ale woda w Bałtyku podobno ciepła. nad ranem u nas już poniżej 5ciu. jutro gdy aura pozwoli kopcuję kwiaty i trawy. nie ma co czekać. zaraz przymrozki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
nie musisz Czytaczu ale możesz ....