W szkole wycinanki dyniowe. pomarańcz rządzi. i w ogóle halołinowe dynie rządzą. bez przeszkód.
W teatrze wypał jesienny i też pomarańcz rządzi... jak to w Hallołin. na holu wystawa halołuniwych dyń :-)
A tu artykuł o chrystotekach, nooo ludzie ubawiłam się na prawdę, boż to kontynuacja tego chrytokstolskiego tryndu z cyklu na gaciach maryje, woda święta w maryjach plastikowych, podrygujące dzejpitu, święci na chrystotekach.
NIE DAŁABYM RADY bardziej ich ośmieszyć, niż oni sami sie ośmieszają na siłę indoktrynując. OTUSKUWSZECHMOGĄCY :_DDD
W mojej szkole próbowali jakieś bale katolickie komiczne urządzać i komiczne przebieranki Zamiast hałołin, zgonie z trendem czarnkowym ale budziło to jednak Niesmak... i śmiech na sali. Dzień Papieski, różaniec, bal wszystkich świętych. A szkoła to nie Kościół. I czas już udać się do Fundacji Wolność od Religii, walczącej z łamaniem praw osób niewierzących w przestrzeni publicznej. polecam ten artykuł. ja sama zamierzam ostatecznie zdjąć krzyż w mojej klasie i mam nadzieję, że nikt go nie będzie upierdliwie wieszał, jak do tej pory...poza tym w pokoju nauczycielskim mają zniknąć wszystkie obrazy święte. poustawiane przez katechetkę. w przeciwnym razie przytargam największego Budde jakiego mam w domu. poświęcę się.
A ja się zaraz przebiorę, upierdolę krwią niemowlęcą i pójdę na wieś.
Na pohybel temu bełkotowi:



To w Polsce jednak dzieciaki bardziej halolinuja niz u nas. Nie mam przygotowanych cukierkow, bo nigdy nikt nie dzwoni. Sama tez nie latam po wsi, bo za leniwa jestem. Ale baw sie dobrze!
OdpowiedzUsuńU nas jutro normalny dzien pracy, dzisiaj bylam z mama na spacerze po cmentarzu, bylo przyjemnie, bez chinskich zniczy i sztucznych kwiatow. Ludzi mozna bylo policzyc na palcach, zadnych szalenstw.
teraz jest zwyczajne odreagowanie, bo były jakies katolskie problemy...podobno, nie mieszam sie tak bardzo w sprawy ale i w placowce katachetka z księdzem dostawali jakiegos pierdolca. ale ja nigdy nie miałam z tym kłopotu robiłam co chciałam i jeszcze sie nabijaliśmy wspólnie z tego bełkotu...a u mnie dzis środa jak kazda wolna środa "-))
UsuńA my w domowych pieleszach w lateksach i maskach....nic więcej nie dodam🤣
OdpowiedzUsuńa my POGANIE czciliśmy szatana , urządziliśmy dyniową orgię na cmentarzu , tarzaliśmy się w liściach jesiennych pijąc wino i uprawialismy dziki seks w trumnach
UsuńBYŁO BOSKO.
Polecam artykuł u mnie, mądry ksiądz napisał. Głos rozsądku.
OdpowiedzUsuńMasz rację, to takie bełkotanie na wysokim C daje tylko to, że się człowiek puka w czoło
Jak ktoś nie ma problemów to ich szuka w warzywniaku.
Sama wymyśliłam😜
Jak ktoś nie ma problemów to ich szuka w warzywniaku. smaczne i pikantne.
Usuń„Halloween" nie dla mnie! "Nie doroslam" albo wyroslam :/
OdpowiedzUsuńTez nie jestem jakas fanka ale doceniam dobrą zabawe w klubie domu... Na imprezie.
Usuńnie wiem, skąd się wziął taki dziwaczny pogląd, jakoby Halloween świętowały tylko dzieciaki... jest całe mnóstwo imprez nie dla dzieciaków (18+, czy 15+), a także takie, gdzie wszyscy się bawią razem, niezależnie o wieku... klubowo, domowo, czy jak tam się chce...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Owszem masz rację
UsuńI ja chyba wiem, cukiereczek albo psikus...
UsuńW tym roku było mniej odwiedzających, zostaliśmy z nietkniętymi pudełkami cukierków, ale rodzice
OdpowiedzUsuńchyba imprezowali po pubach i nie miał kto z dzieciarnią latać po domach. Nasze dziewczy też szybko wróciły :)
zapewne dorośli w tym roku balowali, bo to się staje popularne w pabach i klubach i fajnie :)
Usuń