![]() |
| zdjęcie z:Día de Muertos - niezwykłe Święto Zmarłych w Meksyku - Traveler (national-geographic.pl) |
Dziś dzień jak co środa. wolna środa więc różnicy nie widzę i może tylko wobec korków, absurdalnych zablokowań miasta, nie udamy się do miasta. ale czy nad morze się udamy zdecydowanie tak.
Na smętarz się nie udajemy. Gdybym teraz była w Meksyku, no pani, to bym se szalała, na cmentarzu, bo Ważnym punktem uroczystości ichniego święta Umarlaka, jest wizyta na cmentarzu. Potem odbywa się piknik - serwuje się wówczas pulque (coś w rodzaju wina z agawy) tequilę lub mezcal oraz doprawioną chili czekoladę, a także cygara. Przychodzi czas na tańce do muzyki granej przez mariachi. Skrzypce, różne rodzaje gitar, mandoliny i trąbki.
Danse macabre!
C U D O W N I E
Zdjęcia z Nacional G. i warto przeczytać artykulik TUTU żeby się dowiedzieć co TAM cotam, Nooo bąkiewicze, rydzki, godkowe, jędraszewskie i inne kardynały oraz księdze osiedlowe dostaliby apopleksji z pewnością. :-DDW dyskusjach warzywnych czy szatańskich w zasadzie udziału nie biorę [trochę w poprzednim poście powklejałam absurdalnych artyk. i zamieściłam kilka zadań kąśliwych]. I tak sobie myślę, że rację mają komentatorzy, że niby czym się różni Hallołin od kolędy? kolędników? a ja dodam od siebie, że niby czym sie różni od Dia de Muertos:
W Meksyku wszyscy zmarli mają bal! Niezwykłe Święto Zmarłych:Cukrowe czaszki, tańczące kościotrupy, kostucha w sombrero. Meksykanie śmieją się śmierci w twarz, a śmierć uśmiecha się do nich. Zwłaszcza w czasie Día de Muertos. Día de Muertos, czyli Dzień Zmarłych, to wyjątkowy festiwal.
ps
generalnie uważam, że ordojurni powinni wypierdalać z tego kraju. i oddawać pieniądze.



Myślę, że u nas też na cmentarzach jest już inaczej niż kiedyś. Większy spokój, cisza - przynajmniej na tych cmentarzach, które ja odwiedzam.
OdpowiedzUsuńPewnie jest roznie. Od dekad nie chodze 1 listopada ani w okolicy. A od pewnego czasu w ogóle.
UsuńNie rozumiem katolikow, w dniu wszystkich swietych, co wedlug mnie znaczy, ze wszyscy sa w niebie, dokad z zalozenia dazy kazden prawdziwy katolik. A wiec powinien to byc dzien wesoly, bo ich zmarli bliscy sa tam, gdzie chcieli. A ci nie, smedza, placza, popadaja w zadume, denerwuja sie, stoja w korkach. A i tak wieniec sasiada byl bardziej wypasiony, a ich znicz pierdzial marsylianke. Peszek i stresik.
OdpowiedzUsuńNa szczescie to juz poza mna. A zalobe trzeba przerobic. To wiem i tez nie wiem jak to działa w zasadzie
UsuńZalobe trzeba przerobic, ale nie co roku udawac i gremialnie na komende popadac w zadume. W nowych ciuchach, z bardzo wypasionymi ozdobami grobow.
Usuńeee no wiadomka. z żałobą zagaiłam tak w kontekście przeżywania odejścia, niezależnie od wiary. A grobbing w kraju tutejszym musi być, toż to sznyt niemal tak ważny kulturowo jak schody hiszpańskie ;-)))
UsuńNa cmentarzu w Radomiu była regularna bitwa:)))
OdpowiedzUsuńNiech sobie każdy obchodzi jak chce byle mnie nie zmuszał. My spędziliśmy dzień przy dobrym jedzeniu, rozmowach i filmach, naszych zmarłych praktycznie codziennie wspominamy z uśmiechem w rozmowach. Grobbingu nie znoszę oraz chce takie czaszki!!!!
I my fimy, more, spacer, dobre jedzonko. Po czaszki do Meksyku chyba trxeba jechac. Jak pojade to przywioze.
UsuńDobrych dziesięć lat temu jedna z sieci odzieżowych zrobiła wystawę z czaszkami. Różowymi! Po negocjacjach z menedżmentem kupiłam taką.czaszeczkę za sto złotych, stoi w witrynie obok kolekcji kolorowych Matek Boskich z plastiku. To te na wodę święconą z odkręcana główką:)
UsuńMam taką Mery i jeszcxe gipsowe :) ale ciuchy w czaszki w konwencji dia de muertos to miala sieciowa Medicin. Lubie ja. A czachy zazdroszczę 😜
UsuńTy masz lepiej w tym Lublinie z takimi gadzetami😂😂
UsuńGadżety na wodę święconą tom z samej Częstochowy sprowadzała! Uwielbiam je:)
Usuńwiesz co, kiedyś mnie śmieszyły i takie tam ale teraz chyba mi już zwiędło zainteresowanie nimi, za to maryjki gipsowe, święte kapliczki i rzeźby drewniane świetych nadal mnie kręcą :-)
UsuńMimo wszystko nigdy nie zrozumiem, co jest fajnego w kościotrupach i cukrowych czaszkach. Dla mnie to są motywy obrzydliwe. No nic nie poradzę.
OdpowiedzUsuńwolę po meksykańsku niż po chrześcijańsku oswajać się ze śmiercią...jesli juz. ale w rytuałach funeralnych nie ma dla mnie nic fajnego takoz.
UsuńLubię tę pierwszolistopadową tradycję w Polsce. Omija mnie małomiasteczkowa atmosfera to mogę się cieszyć atmosferą, a najlepsza jest w nocy.
OdpowiedzUsuńkiedyś lubiłam dawno dawno dawno temu prawdopodobnie gdy byłam dzieckiem, spotkania, dreszczk emocji i strachu, cmentarz w nocy , zapach świec...
UsuńKupiłam wieniec z dwóch odmian eukaliptusowych liści na grób dziadków i wysłałam kurierem, panowie na cmentarzu dali radę. Poza tym u nas to normalny dzień pracy, więc nie czuję różnicy.
OdpowiedzUsuńmusiał być piękny ...
Usuń