na winiecie Luksor od strony Nilu. zdjęcie moje.
Nie ma to, jak zaczynać nowy tydzień od leczenia kanałowego ...no mówię wam miodzio.
ale tą razą nie było tragicznie, było znośnie...po xanaxie:-)) i pani mi tego fartucha do gemby nie wsadzała, oraz nieco skróciła wizytę: odbudowa i jeden kanał, na razie...jeszcze nie wiem ile tych kanałów będzie. bo u mnie zazwyczaj obfitość kanałowa normalnie okazujesię nagle a niespodziewanie. na samą myśl o wywalonej kasie, cierpnie mi skóra na doopsku.
Nagle ciśnienie zaczęło wariować, latać w gorę a zwłaszcza w dół. zrobiło się cieplej na świecie i oczywiście wystąpiły drobne podtopienia, a na żuberskiej nie obyło się bez interwencji służb (zawezwanych przez Naczelnika) bo jadąc środkiem czułam się jakbym popylała amfibią. z powodu dwóch jezior po drodze do usteckiej. Nadal parkowanie, to jest horror. Nadal zalegają spore hałdy wszędzie a zwłaszcza na parkingach. Jeszcze żadnej wiosny nie czuję w kościach. moja głowa ostrożnie kalkuluje. nie nastawia się. i tylko mam nadzieję, że te wieszczone śniegi marcowe, to raczej przelotne będą, bo inaczej kogoś ukatrupię. serio. mam dosyć.
Tymczasem skończyliśmy "To jej wina. i jakoś nie możemy niczego zacząć, bo oboje mamy robotę po robocie. Naczelnik albo bursztyn poławia albo układa sobie sprawy strażackie, ja natomiast układam kolejną prezentację z Norwegii, Laponii, Lofotów na lekcję. zobaczymy czy zażre, wtedy im jeszcze najpiękniejsze norweskie fjordy zaprezentuję.
[poza tym w teatrze skończyłam przekładać książki na półki. kończę układać gabinet. szkliwa, opisy pudełek, jeszcze jakieś zakupy w tym temacie. i zabieram się za szkliwienie. i znów kolejne sprawozdanko ...jak ja nie lubię papierów.]
Siembieda do mnie przemawia głosem Bonaszewskiego w kwestii Przepowiedni 444. Przyzwyczajam się do niego. a ta książka jest najlepsza. do przyzwyczajania. a i tak najlepiej by było ją przeczytać w papierze. jak Kod Dana Browna. Nie jest to wprawdzie "Bezcenny. Miłoszewskiego ale i tak wciąga. Lubię takie. BARDZO. stałam się fanką dobrze napisanych powieści historycznych, kryminałów historycznych, przygodowych, scence fiction, o tajemnicach, różkrzyżowcach, templariuszach, zagadkach w głębokim dzieciństwie i jeszcze mi nie przesz🙄😊🤭ło 🤣
dlatego też fajnie mi się słucha Cherezińską :-)) nie Cherezińskiej, bo czyta Kosior😊 zwłaszcza sagę o Władku Łokietku, polecam serdecznie. Wyśmienita.
Naczelnik wpadł na kanał ludzi, którzy przerobili autobus na kampera. ciekawa przestrzeń. i podróżują z dwoma psami. dla mnie gość nie do strawienia i nudny, ale pomysł świetny.
ps
Zapomniałabym o snach, które mnie ostatnio męczą? może bardziej dziwią, że tak się pojawiły. w mojej pamięci. ciągiem są związane z przeszłością teatralną i towarzyszy im głębokie poczucie smutku...i tęsknoty ... żalu za utratami.

U mnie wiosna w pelni, a do tego miasto uporzadkowalo wszystkie rowy, bo topniejacy snieg i padajacy deszcz moglyby spowodowac podtopienia, wiec porzadnie udrozniono wszystkie rowy na terenie centrum logistycznego.
OdpowiedzUsuńa tu nadal burdel a wiosnowato ma być dziś...
UsuńWiosna pcha się pełną gębą, nawet jak straszą, to chyba zimy już będzie?
OdpowiedzUsuńU dentysty wysiedziałam swoje, jedynie plecy mnie bolały, bo długo, a wszystko w znieczuleniu.
Takim wypasionym kamperem, to była podróż!
oby jotko, oby bo na prawdę jestem zmęczona...i mam dość spiki paraliżu mięśni
UsuńJak dobrze mieć przyjaciółkę stomatologa, która bierze pod uwagę wszystkie moje lęki i niedostatki finansowe takoż;).
OdpowiedzUsuńi ja mam ale daleko w Kanadzie...buuu
UsuńSłyszałam właśnie, że woda nie wsiąka w ziemię i wszędzie błoto i bajoro. Planuj, układaj, baw się dobrze :* Poławiannie bursztynu zawsze brzmi dobrze, jak szkliwienie i czytannie książek :) miej dobry czas. Aaaaa śniłam o Szwecji, może to proroczy sen, hehe.
OdpowiedzUsuń@Margarithes - "Sen o Szwecji mieć" - wyprawa do żółto-niebieskiego sklepu Cię czeka w przyszłości niedalekiej. Toreb dużo naszykuj, a i portfel dobrze wypchaj... 🔮😈
Usuńwsiąka, bo topnieje raczej powoli ale jest tego lodu bardzo dużo, no i dziś gwałtownie 10 na plusie zapowiadają więc może byc gorzej. jeziora robią się tam gdzie zwykle. w zasadzie. ech gdy tylko zapchnie wiosna. i znikna pułapki na drogavh i parkingch to świat wypięknieje. oraz sen o Szwecji niech bedzie proroczym :-)
Usuń@Aśka szykuję szykuję :) @Teatru, no nie wsiąka z powodu grubej warstwy lodu, ale jak napisałaś, to się zmienia z godziny na godzinę, u mojej matki w ogrodzie wciąż lód i bajoro.
Usuńi u mnie lód i bajoro za chwile...
UsuńAaaaaaa ... kanałowe to nie wesele, niestety. Mam korzeń do usunięcia, też nie miód i orzeszki, pierniczę się z ta myślą od kilku miesięcy, a rezultat mikry. Moce wysyłam do Twoich kanałów ;)
OdpowiedzUsuńZa moce dziekuje, przydadzą się.. kanałowe to jest masakra łącznie z kosztami. A te sa bardzo wysokie...i ja trzyma kciuki za decyzje ...Monika nie zwlekaj 🫣
UsuńA ja lubię chodzić do dentysty😄 oczywiscie nie lubię bolu I grzebania w zebach, ale dla mnie to do wytrzymania , a swiadomosc, ze naprawione - bezcenna.
OdpowiedzUsuńMoj Mi obecnie fortune wydaje na zeby tutaj, w Irl kanalowe kolo tysiaka e I wiecej. Jak trzeba to trzeba. Mnie zawsze pociesza, ze bede miala spokoj z zebami. Na xanax nie wpadlam😄
Innyglos
jesooo Ty jesteś nienormalna jakaś 🤣🙈nawet mi nie pisz takich rzeczy.
Usuńnie, no kanałowe u nas też cena zabija, w okolicach trzech tysi znaczy ponad, to już wolę wyrwać i wstawić implanta. serio. kasa podobna i święty spokój. gdyby nie ten xanax kobieto to bym jeszcze odwlekała wizyte i leczenie i w efekcie się obudziła któregoś dnia z ręką w nocniku, niechybnie na wyjeżdzie w dziczy kompletnej, znając przewrotność losu...
no i bałam się kobido.
No i zapomniałam o snach! Sny - wyraźnie się z czymś żegnasz. Niekoniecznie z tym, co na wierzchu - teatrem, ale z czymś, co ci się tym kojarzy. Poczucie żalu i straty - coś tracisz, przerabiasz te uczucia, mysl co.
OdpowiedzUsuńInnyglos
doskonale wiem co...niestety życie, to ciągła zmiana. większa, mniejsza, piękna, straszna, smutna, wesoła, ulga...utraty...na tym etapie przemijanie miesza się z ulgą i z wyzwaniami. w moim przypadku...smutno mi bo decyzja odejścia zapadła tak jak inna ważna decyzja kilka lat temu.
UsuńDana Browna to ja kocham. Mam wszystkie części powieści o Robercie Langdonie!
OdpowiedzUsuń:-) ja mam dwie, przeczytałam wszystkie po kodzie, ale wydały mi sie słabsze. i rozdałam znajomym. ale lubie takie ksiązki. miłoszewskiego przeczytałas??
Usuń