niedziela, 8 marca 2026

Heniek by się zdziwił.

Dzień wczorajszy był pięknie męczący.

    Teatr Muzyczny w Gdyni jest moim ulubionym miejscem na mapie Miejsc Ulubionych. W Gdyni byliśmy sobie dużo wcześniej, poszłyśmy do knajpki przy plaży na winko półwytrawne czerwone i drina, no bardzo smakował mi zestaw lekko gazowany limoncello plus proseko, woda gazowana i owoce. a potem już cztery godziny Quo Vadis. z 20 minutową przerwą na lemoniadę. Powrót po 24ej. i w pielesze od razu. Naczelnik był na bursztynie i spał na dole. i ja się nareszcie wyspałam :-)

*

Spektakl wyszedł im monumentalny, ale wiadomo Kościelniak, dla mnie reżyser wiodący:

 

„Wartka akcja, krwiste postaci, wyrazisty wątek miłosny, ciekawa polemika tego, co przemija z tym co nadchodzi oraz krwawe widowiska to mieszanka, która od lat porywa czytelników. „Quo vadis” to epopeja, która aż prosi się, aby przenieść ją na deski sceniczne. Właśnie musical - jako forma teatru totalnego - będzie w stanie poradzić sobie z jej rozmachem, wielowątkowością, licznymi bohaterami i żarliwymi uczuciami.

Od wieków podlegamy temu samemu mechanizmowi dziejów, tak dobrze przedstawionemu w „Quo vadis”: powstań z kolan, zyskaj wolność, zdobądź władzę, stwórz dyktaturę, upadnij, bądź gnębiony, powstań z kolan... Taki filtr nałożony na dzieło polskiego noblisty umiejscawia akcję powieści nie tyle w Rzymie, co jakby na odwiecznej cyrkowej arenie...Efektowny taniec, oszałamiające partie wokalne, dynamiczne chóry i oczywiście powalające zadania zbiorowe! „Quo vadis" - do zobaczenia w teatrze!”


... ze wszystkim się zgadzam, co napisał reżyser.

Miejsce akcji, to współczesny monumentalny minimalizm na scenie, przeplatany Kabaretem. Cyrkiem. Areną. z efektami łał bo i maska lwa świetna i byk z gołą Ligią, też spektakularny. Mundury i skojarzenia rodem z faszystowskich Włoch, niż starożytnego Rzymu. zresztą Neron był podobnym bufonem, jak Mussolini. tylko bardziej ... utalentowanym, owszem mordował, wchodził w kazirodcze związki, ale nie był w tym odosobnionym Cesarzem. Historyczniekronikarsko dostaje mu się od chrześcijańskich autorów, którzy zakrzywiają rzeczywistość, w tym Heńka, za wrzucanie chrześcijan na arenę. no ale okrucieństwo było stałym elementem wiecznego miasta i imperium. generalnie Neron nie był taki, jakim go wykreowano, i wykreował też nasz rodak. a chrześcijanie znów nie byli tacy lukrowani, to już na prawdę przesada.

i w spektaklu tylko akcja sienkiewiczowska troszeczkę przeszkadzała. ale reżyser zrobił co mógł, żeby był jak najmniej Heńka w Henryku. i jego swobodnej i tendencyjnej interpretacji historii. 

[Owszem Neron był uzdolnionym aktorem i poetą, owszem nie spalił Rzymu dla kaprysu artystycznego a w każdym razie nie jakoś specjalnie. pożary były normą w tamtych czasach. iatakdalej. ale ja nie z wykładem historycznym dziś przyszłam]. 

otóż Sroka, no sroka była przezabawna. to jakby kościelniakowa alegoryczna postać, która funkcjonuje jako obserwator i uczestnik rzymskiej społeczności.Sroka wpisuje się w nowoczesną, dynamiczną wizję świata przedstawionego jako arena, na której toczy się walka o władzę i przetrwanie.

Gdyż w naszych głowach wizja Rzymu jest mocno skrzywiona przez katolicki filtr. tymczasem z ust Pertoniusza podło sporo dobrych cytatów. i wreszcie poita:

 uniwersalna refleksja nad odwiecznym mechanizmem dziejów, w którym ludzkość nieustannie powtarza ten sam cykl: powstanie z kolan, zdobycie władzy, stworzenie dyktatury, upadek i ponowne...

Serdecznie polecam

*

Lofoty wrzuciłam. po prawej, jako kontynuację wyprawy kamperowej. która zaraz skończę wrzucać w całości. i zabiorę się za pozostałe w 2025.

Czy już pisałam, że bym kampera kupiła? i  w zasadzie kasa jest...na małego. Akurat w naszym przypadku, to by się przydał i sprawdził. Wprawdzie dużo latamy no ale po Europie to sobie można pojeździć i po kraju tutejszym. 

Jadziemy w przyrodę, bo warto. teraz 18 na blacie. dobrej zabawy.

12 komentarzy:

  1. A wiesz, że mi właśnie o małego chodzi? Kampera znaczy, takiego poniżej 2m, wjedziesz nim na każdy parking w centrum każdego miasta, pooglądasz, pozwiedzasz, pojesz, a potem spadasz spać gdzieś w krzaki. Oraz Heniek mnie zawsze załamywał opisami na 10 stron, ciekawe, jak wybrzmiał bez opisów i do tego muzycznie? Chciałabym to zobaczyć. Tu wybieramy spektakle uniwersalne, bo nie znamy na tyle języka, żeby złapać niuanse. Poszłabym już do teatru w PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie kochana nasza Kalifornia była taka w okolicach 3metrow i powiem ci, że zdecydowanie za mała, na długie wyprawy niewygodna. my tak w okolicach miedzy 5 a 6 metrów. raczej. bo myślimy tez o długich wypadach.
      i chcemy w nim spać. ja już za stara jestem na krzaki :-DD
      oraz jeśli w miasta typu Rzym, to na obrzeżach camping strzeżony i już. bardzo sie włamują. wszędzie w europejskich miastach.
      Zdecydowanie polecam ten spektakl i w ogole TM Gdynia niemalże z każdym spektaklem. bo na scene kameralna nie jeżdzę, a szkoda..

      Usuń
  2. Wow, zabrzmiało nieziemsko! nie wiem czy dotrę, daleko trochę...
    Na kampera cieszyłabym się razem z wami, kupujcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jeszcze nie teraz :-) ten kamper. a zróbcie sobie wypad do trójmiasta Jotko , samochodem, pkpem, jest co zwiedzac, i gdzie pójść. tylko z pół roku wcześniej zarezerwujcie bilety

      Usuń
  3. Rozsunęłaś kurtynę w mojej głowie :* kupujcie kampera. Będzie Wam się dobrze jeździło po Irlandii, chociaż po drugiej stronie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak Irlandia jeszcze przed nami. wiesz Naczelnik wczoraj porównał tego kampera do domku w górach, no nie zgadzam się i porozmawialiśmy. spędzanie kilku miesięcy w kamperze szwendając sie po Europie...jest pomysłem na życie :-))

      Usuń
  4. Ano, niech się Heniek dziwi. Skoro nawet przez moment między uszami nie postała mu myśl, że pierdoły jakieś opisuje, to niech się teraz dziwi. Właściwie nie on, a jego zdziwiony hologram powstający w mojej głowie.
    Początek naszej ery, basen Morza Śródziemnego. Wszechobecna przemoc, w której wszyscy bez wyjątku byli wychowani. I nagle, nie wiadomo skąd pojawia się grupa, która nadstawia drugi policzek, zamiast walczyć o życie. No proszę, bzy, bzy, bzy.... Pojedyncze jednostki, zgodzę się, byłaby szansa na istnienie takowych, a i to bardziej z powodu depresji, czy innych zaburzeń, niż wyznawanej ideologii. Zresztą ludzie uwielbiają przypisywać jakimś światom, zwłaszcza tym, których kompletnie nie znają, utopijne cechy. Podobnie jest z religiami wschodu. Że niby takie pokojowe religie tam są, że ludzie się nie mordują, ba, zwierząt nawet nie jedzą. Jak by to powiedział mój brat, chuj i dupa oraz kupa! Morderstwa na kształt holocaustu występowały tam już setki lat przed Hitlerem (powstanie tajpingów - 30 do 70 milionów ofiar w samych Chinach). No właśnie, chrześcijanie u Heńka wyglądali tak, jak Żydzi podczas holocaustu. Tylko że Heniek rezygnację wziął za akceptację tego, co im "zesłał pan", no i podmalował swoimi farbkami. Jakby nie patrzeć, antycypował holocaust, więc jest to trochę ponadczasowe, gdyby tak się nie przywiązywać do mitu powszechnej dobroci między chrześcijanami. Zresztą, patrząc na Biblię, skąd by się ona miała u nich wziąć, ta dobroć???
    Bardzo mnie zaciekawiłaś tą polecajką, bo ktoś wreszcie wziął się za mit, który nie wiedzieć czemu uchował się po dziś dzień - i to w całym chrześcijańskim świecie. A musical jest o tyle fajną formą, że nawet jeśli nie przekona nas treść, to można się skupić na muzyce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o mity i bajki oraz wymazywanie. taki tytuł bym proponowała dla historii chrześcijaństwa... moglibyście z żoną sobie zaplanować ten muzyczny w Gdyni, na prawdę warto, i Lalka jest świetna i Chłopi mnie zachwycili, i Wiedźmin...a teraz planujemy Mistrza i Małgorzatę :-) ale może macie bliżej do Warszawskiego teatru Roma ;-) to jest moje miejsce kultowe nr 1 ale mam za daleko...

      Usuń
  5. Benzyna drożeje, a kamper dużo żre;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to prawda...:-( no ale jeszcze nie teraz, poczekamy trochę. ropa szybko zwyszkuje a za nią benzyna. ...ciekawe, jak długo to potrwa.

      Usuń
  6. 'Qvo vadis' to moja ulubiona powieść Sienkiewicza i w ogóle jedna z ulubionych. Szkoda, że jeszcze do tej pory nie doczekała się naprawdę dobrej ekranizacji... I niezmiennie kojarzy mi się z 'Pochodniami Nerona' Siemiradzkiego. I na odwrót, taki splot skojarzeń.
    Fajnie, że spektakl dał radę i, że mieliście dobry czas:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie doczekała filmowej ale za to doczekała teatralnej:-)
      polecam bardzo, skoro lubisz. Spektakl nie w typie Siemiradzkiego wprawdzie ale bardzo widowiskowy.

      Usuń

nie musisz Czytaczu ale możesz ....