Praca mnie niepotrzebnie eksploatuje. i wkurwia. oraz nudzi. Tak wiem, że już pisałam, więc proszę nie czytać. kto nie lubi utrwalania wiedzy. jakoś zła jestem na to wszystko.
Szczególnie we wtorki. Zwłaszcza wykłady z historii sztuki. Utrzymanie uwagi przez 40minut graniczy z cudem. Wszystko musi być po wierzchu i skondensowane. i polizane zaledwie. Bo szczytująca dopamina, dziecko się nudzi, najlepiej tablet, telefon, gra jakaś. och tak, pobawmy się... a wiedza sama wlezie do główki. niedajbuk żeby myśleć. tworzyć, analizować, wyciągać wnioski.
Nie czytają !!! zwłaszcza podręczników. więc po co? nie uczą się w domach, klasówki piszą z podręcznikami, których nie czytają więc nie wiedzą, gdzie szukać ewentualnych odpowiedzi.. i teraz UWAGA hit, w szkole średniej koleżanka im pozwoliła na klasówkę z pomocą AI. skoro podręcznik to za duże wyzwanie. I Polegli, krzyżówka ich poległa, bo w krzyżówce trzeba było użyć polskich odmian 🙈 i może zadawać sztucznej inteligencji inne pytania. japrd
Co to za kulawe pokolenie? ograniczane umysłowo.
Dla dziecka ograniczanego umysłowo wszystko będzie nudne, i za trudne, bo ono nie rozumie. i nigdy nie zrozumie zawiłości. i nie połączy kropek. rodzice mu zabraniają, zdecydowanie ograniczeni. i ministry.
Rośnie kupa człowiekowatych, którzy instrukcji obsługi nie ogarną, może paznokcia przykleją równo, i włosy zetną. auto może naprawią?? ale co z filozofią ? nauką ? uniwersytetami? humanistyką...
ach ach qvo vadis homo sapiens sapiens idiotens??
Na każdym etapie robi się dziwnie. i zdecydowanie po wierzchu. byle zaliczyć.
Ważne, że jest fan. i ten fan obowiązuje.
Natomiast w pokoju nauczycielskim zawisło to:
no dobrze, bardzo to nowatorskie i innowacyjne. i są osoby które próbują wprowadzać turkusowy...świat. hmmy nie zgadniecie z jakim skutkiem.
*
Po powrocie zjadłam, padłam i spałam dwie bite godziny, po to, żeby wstać, wziąć prysznic i zalec w piernatach egen. z lapkiem zrobić sobie wieczór z Vladem na Netflixe. Serial mi bardzo podszedł, Margo świetnie napisała to co i ja myślę, tylko mnie podoba się główna bohaterka :-)))) no i boski Leo. ofkors.
**
w uchu ""Gołoborze na ukończeniu, Ukończone "Godziny gniewu M.M. Perr. w międzyczasie "Przemienienie Twardocha. już rozpoczęte. w papierze Kącka.

W szkole uczeń ma się czuć dobrze, nie nauczyciel.
OdpowiedzUsuńKiedy to wszystko, o czym piszesz dotarło do mnie, bez żalu opuszczałam placówkę.
Gwoździem do trumny była impreza na Dzień Pluszowego Misia, a dzieciaki zamiast miłych misiów do przytulania przyniosły do szkoły pluszowe warzywa z Biedry, a ośmiolatek wypalił, że on jest za dorosły na misie!!!
Ano właśnie wbrew wszelkiej logice. Maska tlenowa najpierw...
UsuńDzieci głupieją, a rodzice wzruszają ramionami... też jestem przerażona.
OdpowiedzUsuńTeż są głupi albo przede wszystkim
UsuńDzieci głupieją, bo rodzice ich nie prowadzą i nie uczą. Myślenia, moralności, wysiłku.
UsuńNat, no prawda i wiadomo...
UsuńA czy jest też dekalog relacji uczeń-nauczyciel czy to tylko w jedną stronę działa? 🧐 No i ten pkt.3 to jakiś żart chyba 🤦♀️
OdpowiedzUsuńPunkt 3 nie tak znow dawno by nie istniał... wszystko zależy co sie komu we łbie zalegnie. Zawody sportowe proponuje zlikwidować. I tak dalej . Turkusowe gówno ale przynajmniej w ładnym kolorze.
UsuńA przy okazji...
Usuń"Sprawa Hoffmanowej" Katarzyny Zyskowskiej 🙂 Mniam! Czyta kobieta, ale fajnie się słucha, nie przeszkadza.
Lata 30. ub. wieku 🙂
a podziękował :-)
UsuńOstra krytyka młodzieży. I trochę się z nią zgadzam, ale tylko trochę. Pamiętam że każde następne pokolenie było krytykowane przez poprzednie.... że głupie. A jednak wyrastali z nich potem mądrzy i wybitni ludzie. Piszę to na podstawie własnych obserwacji a także przypominam sobie co mówili: moja mama, mój mąż, moja siostra a teraz mój syn - wszyscy nauczyciele
OdpowiedzUsuń:-) Stokrotko do tej pory mieliśmy fale wznosząca a teraz obserwuję jednak proces odwrotny.
UsuńW dwudziestoleciu był wysyp wspaniałych literatów, malarzy ludzi kultury, a tymczasem 34 procent analfabetów w Polsce a na kresach Wschodnich 60 procent... za chwile będziemy obserwowali nalfabetyzm wtórny ja juz mam przykłady rodziców w szkole, którzy nie potrafią pisać i czytać ze zrozumieniem.
Nie trzeba być nauczycielem (ja już nie jestem) żeby domyślić się, że na pytanie ‚co ci przeszkadza w uczeniu się?’ usłyszysz ‚wszystko’. Bo wszystko co zmusza do myślenia, do łączenia kropek jest za bardzo… trudne, zajmujące, można w tym czasie obejrzeć 10 głupich rolek na tik toku. Musi się dziać, a nie, że bierzesz długopis i piszesz, ręką, na dwie strony(!!!) i wyciągasz wnioski.
OdpowiedzUsuńdokładnie tak. cywilizacja obrazkowa w dodatku ze szczytująca głupotą. no i problemy psychiczne. a także coraz więcej dupochronów. pozwalających na odpuszczenie.
Usuńorzeczenia to już norma.
Myślę, że problemy edukacji dotyczą nas wszystkich ,nawet jeśli nie mamy już dzieci w wieku szkolnym...bo jej efekty kształtują naszą rzeczywistość. Być może tu tkwi odpowiedź, dlaczego młode kobiety popierają konfę np.Ogólnie - przeraża wizja spleczenstwa, które nie potrafi myśleć, tudzież wyrażać swoich myśli, bo nie ma, nie zna "narzędzi."Często to widać w internetowych dyskusjach.I nie wiem, czy to wina dzieci,a nie bardziej metody, systemu, braku przemyślanych zmian.
OdpowiedzUsuńno za chwile będziemy mieć takich lekarzy ...a raczej nie mieć. strach normalnie.
Usuńcałe życie mówię, że to przyszli dorośli. szybciej niż się nam wydaje. oczywiście, że niedouczone ćwoki głosują na konfe. wszystkiemu są winni dorośli, zwłaszcza rodzice ale nie tylko, system i brak reformy, mądrej reformy.
Ten dekalog nie jest zły, jeśli wprowadzi się go mądrze. Jeśli równocześnie nauczy się łowić, a nie tylko wpierdalać ryby. Ale do tego trzeba mądrych rodziców. Którzy przekazują ważne rzeczy, a nie idą na łatwiznę. Ach, chyba już wiem o czym napiszę. O ile moja towarzyszka prokrastynacja mnie nie usadzi w miejscu.
OdpowiedzUsuńNat, no nie do końca się z tym zgadzam, owszem kontroluje i nie mam zaufania do nastolatków, bo to wyjątkowo durny wiek, a dziś idą na skróty, jak nigdy dotąd... oraz o czym my mówimy, na uczelniach do profesorów ganiają, dzwonią i choć w życiu jednej książki nie przeczytali pouczają, jak zajęcia prowadzić, żeby ich dziecko miało miło. bezstresowo. a tymczasem dzicko kłamie , chla, ćpa...i sztuczna inteligencja mi prace pisze.
UsuńTe wtorkowe wykłady, tablet w rękach dzieci, sztuczna inteligencja zamiast myślenia… aż się chce krzyczeć „no ludzie, serio?!”. I ten cały system – wszystko po wierzchu, byle zaliczyć, zero głębi. To jest naprawdę przytłaczające.
OdpowiedzUsuńno właśnie, serio?
UsuńPokuszę się o dopisanie 11. punktu do tego jakże cudownego dekalogu.. "Nie ucz, tylko chwal głupotę".
OdpowiedzUsuńEdukację skończyłam już jakiś czas temu, ale nie uwierzycie co się dzieje w innych miejscach gdzie się pracuje z ludźmi - klientami, pacjentami itp.. Książkę bym mogła napisać, jakie perypetie się w aptece dzieją :D Bynajmniej nie chodzi mi o zwyczajną niewiedzę - ja jestem po to, by wszystko wyjaśnić i doradzić. Mam na myśli totalnie absurdalne sytuacje, gdzie ktoś zupełnie bezpodstawnie poucza mnie. Czasami nie wierzę, że to się dzieje naprawdę.. Także całkowicie rozumiem Twoje odczucia i serio.. podziwiam, że Ty dalej dajesz tam radę.
no ja ci wierzę...widzę, obserwuje i nadziwić się nie mogłam ale mi przeszło. Cały ten czas zawodowy praca z dzieckiem, młodzieżą dawała mi ogromną satysfakcje i nadal daje...tylko już mi sie nie chce kopać z koniem i marnować czasu dla innych, sorry że tak pisze ale tak, teraz marnuje czas tylko dla siebie.
UsuńGłupie dzieci nie biorą się znikąd - biorą się z głupich rodziców.
OdpowiedzUsuń